Materiał powstał we współpracy z firmą CHEP POLSKA

Dlaczego dziś coraz częściej i wyraźniej słyszymy o łańcuchach dostaw?

Izabella Maczkowska-Ciborowska: Łańcuchy dostaw od zawsze tworzą niewidzialną podstawę dla wszystkiego, co trafia do konsumentów. Wygląda jednak na to, że wiele rzeczy zajmuje opinię publiczną dopiero wówczas, gdy dostrzegamy ich brak lub gdy przestają funkcjonować tak, jak byliśmy do tego przyzwyczajeni. Podobnie jest z łańcuchami dostaw. Stały się one dziś centralnym elementem dyskusji na tematy gospodarcze i ta dyskusja wciąż trwa, ponieważ oprócz pandemii pojawiły się wyzwania w ich sprawnym funkcjonowaniu związane z agresją Rosji na Ukrainę. Dla Polski i Europy szczególnie dotkliwe są problemy kadrowe wśród zawodowych kierowców i drastycznie rosnące ceny energii, surowców i paliw. W tych niełatwych okolicznościach utrzymanie stabilności stało się kluczowym wyzwaniem.

Izabella Maczkowska-Ciborowska, dyrektor generalna CHEP na Polskę i kraje bałtyckie

Izabella Maczkowska-Ciborowska, dyrektor generalna CHEP na Polskę i kraje bałtyckie

mat. pras.

Patrząc bardziej szczegółowo – stabilne łańcuchy dostaw nie mogą funkcjonować bez nośników, bo to na nich transportowane są towary. Wszystko, na czym produkty „jeżdżą” po świecie, stanowi niewidzialny kręgosłup, który trzyma cały szkielet procesów logistycznych. Dla zdrowia tego układu potrzebna jest stała podaż palet, a w przypadku występujących problemów, pogłębiona współpraca partnerów, między którymi palety krążą.

Wobec wyzwań związanych z ogólnoświatową dostępnością nośników paletowych postawiliśmy na solidarne wypracowywanie rozwiązań w ramach całej sieci i w poszanowaniu dla interesów wszystkich uczestników łańcucha dostaw. Wspólnie z naszymi partnerami – głównie producentami z sektora FMCG oraz sieciami handlowymi – planujemy zapotrzebowanie na palety, prognozujemy popyt, na bieżąco analizujemy sytuacje i identyfikujemy miejsca, gdzie jest przestrzeń na optymalizacje. Kluczowe okazało się także podejście na zasadzie „open book”, zakładające otwarte dzielenie się wiedzą na każdym etapie łańcucha dostaw. Dla współpracy partnerów niezwykle znaczące są również rozwiązania cyfrowe, które pozwalają na stały wgląd w bieżące operacje logistyczne. To z kolei umożliwia planowanie procesów produkcyjnych z odpowiednim wyprzedzeniem.

Każdy kryzys już w trakcie trwania i walki z nim powinien nieść za sobą pewne wnioski na przyszłość. Ten obecny spowodował, że łańcuchy dostaw i pewna ogólna świadomość na temat ich funkcjonowania trafiły pod przysłowiowe strzechy. Jednakże, co kluczowe, całej branży logistycznej uzmysłowił, jak istotne jest silne partnerstwo oraz jak ogromne ma ono znaczenie dla stabilizacji biznesu.

Jak będzie się zatem kształtował łańcuch dostaw jutra? Jakie aspekty związane z branżą logistyczną już za chwilę staną się najbardziej kluczowe?

Izabella Maczkowska-Ciborowska: Łańcuch dostaw jutra kształtuje się na naszych oczach. Już wiemy, że jego stabilność zależy od współpracy partnerów, zastosowania dostępnych technologii, elastyczności wobec nieprzewidzianych zjawisk oraz minimalizacji jego wpływu na środowisko. Im więcej firm logistycznych nie tylko dostrzeże te elementy w swoich operacjach, ale przede wszystkim wyniesie je na pierwszy plan, tym szybciej mamy szansę stworzyć łańcuch dostaw przyszłości. Takie rozwiązanie umożliwi elastyczne reagowanie w trakcie sytuacji kryzysowych.

W CHEP nowych płaszczyzn współpracy szukamy nie tylko na polu biznesowym. Właśnie otwieramy nowy rozdział w historii firmy, rozpoczynając perspektywiczną kooperację z Wyższą Szkołą Logistyki w Poznaniu – kuźnią talentów, które wkrótce będą kształtować łańcuchy dostaw jutra. Chcemy czerpać ze zdobyczy środowiska naukowego, gdzie liczy się ciągła wymiana poglądów, szukanie nowych spojrzeń, a także nieustanne weryfikowanie stawianych hipotez czy wzajemne „challangowanie się”.

Aktualnie branża logistyczna ma przed sobą dwa wyzwania. Najbardziej palące jest wzmocnienie odporności łańcuchów dostaw na trudne warunki otoczenia rynkowego.

Natomiast drugie, niewątpliwie bardziej znaczące dla naszej planety, dotyczy zmniejszenia lub całkowitej eliminacji negatywnego wpływu na środowisko. Mowa tu nie tylko o oczywistych rzeczach, takich jak redukcja emisji dwutlenku węgla, ograniczenie marnotrawstwa zasobów czy generowanie mniejszej ilości odpadów. Trzeba iść jeszcze krok dalej i tworzyć regeneratywne łańcuchy dostaw, czyli najprościej rzecz biorąc takie, które nie tylko nie szkodzą środowisku, ale wnoszą wartość dodaną.

Sama charakterystyka tej branży stwarza ogromne możliwości ograniczania wpływu na środowisko oraz prowokuje do szeroko zakrojonej współpracy w tym zakresie. Lepsze partnerstwo buduje się między innymi dzięki nowoczesnym technologiom opartym na analizie danych, na przykład na śledzeniu transportów w czasie rzeczywistym. W CHEP wiemy, że skuteczna optymalizacja tras ciężarówek, eliminacja pustych przebiegów, czyli „wożenia powietrza”, czy choćby sprawne zbieranie nośników z rynku wymagają ścisłej współpracy oraz zrozumienia przez wszystkich partnerów celów takich działań. A te są proste: korzyści biznesowe, stabilizacja operacji i mniejszy wpływ na środowisko.

Czy obecna powszechnie otaczająca nas niepewność gospodarcza sprzyja budowaniu partnerstwa w biznesie?

Łukasz Dominiak: Zaufani partnerzy to niewątpliwie wartość dodana w biznesie. Dzięki współpracy tworzymy synergie w tych obszarach, za które odpowiadamy wspólnie, co ostatecznie przekłada się na sprawniejsze operacje, korzyści biznesowe i optymalizacje procesów. Szczególnie ważna dla rynku jest kooperacja liderów, bo dzięki temu tworzy się bardziej wytrzymałe tarcze, które chronią przed negatywnymi zjawiskami.

Sektor mięsny wymaga specyficznego i bardzo profesjonalnego podejścia ze względu na produkty, które wiążą się z wysokimi wymaganiami w zakresie bezpieczeństwa żywności. Właśnie dlatego szukamy sprawdzonych partnerów. W przypadku łańcucha dostaw chcieliśmy mieć zapewnioną dostępność palet, ale w taki sposób, by równocześnie nie wiązało się to z nadmiarem pracy administracyjnej. Współpraca z CHEP okazała się spełniać wszystkie kryteria, jakie stawialiśmy wobec rozwiązań dla łańcucha dostaw, tj. optymalizację kosztową, usprawnienie procesów oraz korzyści środowiskowe.

Skąd macie pewność, że wasze działania są skuteczne?

Łukasz Dominiak: Opieramy się na danych. Od lat prowadzimy kompleksowe analizy w naszej organizacji, starając się identyfikować te ogniwa łańcucha dostaw, które mogą przyczynić się do całościowego wzrostu wydajności przy jednoczesnym obniżeniu kosztów i stałym podnoszeniu jakości oferowanych produktów. Zbadaliśmy na próbce 116 tys. nośników efektywność poolingu pod kątem procesów, generowanego czasu pracy i kosztów. Dane dla niebieskich palet porównaliśmy z analogicznymi przepływami na białych paletach w tradycyjnym modelu własnościowym, a jakość badania sprawdzili eksperci Wyższej Szkoły Logistycznej w Poznaniu. Wyniki okazały się jednoznaczne. Korzystanie z niebieskich palet CHEP oszczędza całkowite koszty (CAPEX) o 15 proc. oraz czas pracy o 70 proc. Warto też dodać, że oszczędności czasu pracy kierowców wyniosły aż 90 proc. To szczególnie ważne dzisiaj, kiedy na rynku mamy niedobór tego typu pracowników.

Łukasz Dominiak, dyrektor ds. Public i Government Relations w Animex Foods

Łukasz Dominiak, dyrektor ds. Public i Government Relations w Animex Foods

mat. pras.

Model CHEP okazał się efektywniejszy nie tylko pod kątem kosztów i czasu, ale także z uwagi na znaczące wsparcie w realizacji celów zrównoważonego rozwoju. Wykorzystując pooling, udało nam się zaoszczędzić ponad 1370 ton dwutlenku węgla, który zostałby wyemitowany do atmosfery, gdyby ten sam wolumen był obsługiwany na klasycznych białych paletach w okresie ostatnich 12 miesięcy. Dzięki temu rozwiązaniu udało się uniknąć wycięcia ponad 1200 dojrzałych drzew oraz zmniejszono produkcję odpadów o 127 ton.

Materiał powstał we współpracy z firmą CHEP POLSKA