Pierwsza w Europie lokomotywa wyprodukowana w tajemniczej technologii SiC, pierwsze seryjnie produkowane tramwaje w tej technologii, a do tego pierwsza polska hybryda elektryczno-spalinowa i autobus wodorowy. W każdym z tych projektów uczestniczył Medcom. Czy polskie pojazdy faktycznie są aż tak dobre, jak się o nich opowiada przy okazji targów?

Prawie każdy tramwaj w kraju i co drugi wagon PKP Intercity posiada rozwiązania opracowane przez inżynierów Medcomu. Działamy na całym świecie, ale Polska to aktualnie jeden z najciekawszych i najdynamiczniejszych rynków. We współpracy z polskimi producentami pojazdów opracowujemy w każdym roku przynajmniej kilkanaście nowych produktów i wprowadzamy technologie unikatowe w skali świata. Lokomotywa Dragon 2, tramwaje Moderus Gamma 2 w niczym nie ustępują konkurentom europejskim. Niestety, zbyt mało mówimy o tym, że polskie firmy są w stanie zbudować od podstaw nawet najbardziej zaawansowaną lokomotywę, zespół trakcyjny czy tramwaj i to bez posiłkowania się technologiami z zagranicy. Wszystkie podzespoły są dostępne w naszym kraju, a tylko nieliczne państwa dysponują takim potencjałem.

W jakim kierunku będzie w kolejnych latach rozwijał się polski transport publiczny?

Nadrzędne trendy – tak jak na całym świecie – to ekologia i bezemisyjność oraz alternatywne źródła energii. Transport publiczny odgrywa dużą rolę w polityce Unii Europejskiej, pojawiają się więc dodatkowe źródła finansowania tego typu projektów. Dostrzegam tu szanse. Po pierwsze, musimy pracować nad dalszym ograniczaniem zużycia energii przez pojazdy elektryczne, minimalizując emisję szkodliwych substancji. Po drugie, powinniśmy rozwijać pojazdy zasilane bateryjnie, bo dzięki temu transport publiczny może być wykorzystywany np. na trasach pozbawionych trakcji. Docelowym kierunkiem są alternatywne, czyste źródła energii, w tym wodór.

Jesteśmy w stanie sprostać takiemu wyzwaniu?

Już to robimy i w tym należy upatrywać szansy polskich firm na rynkach zagranicznych. Opracowana przez nas energoelektronika wykorzystująca węglik krzemu (Silicon Carbide) stawia polskie pojazdy elektryczne w światowej czołówce. Pozwala ograniczyć zużycie energii nawet o 15 proc., dając ogromne oszczędności przewoźnikom. Zastosowaliśmy ją już m.in. we wspomnianych tramwajach Moderus Gamma 2 dla Poznania oraz w lokomotywie Dragon 2, a także w autobusach elektrycznych i ładowarkach do nich. Nie ma na świecie drugiego kraju, który w tak szybkim tempie wprowadza technologię SiC na tory i drogi.

Nie produkujemy jednak wodoru, nie mamy tego typu infrastruktury i takich pojazdów.

Na razie nie, ale z technologicznego punktu widzenia nie jest to dla Polski bariera. Potrzeba tylko trochę czasu i determinacji. Newag zbudował już pierwszą polską hybrydę elektryczno-spalinową przeznaczoną do ruchu pasażerskiego, wyposażoną w naszą energoelektronikę. To bardzo ważny pojazd, bo może być stosowany na trasach pozbawionych trakcji, np. na Hel. I tak naprawdę jest to pierwszy krok do hybrydy elektryczno-wodorowej. My już mamy takie doświadczenie. Dzięki naszemu układowi napędowemu wykorzystującemu ogniwo wodorowe trolejbusy w Rydze pokonują 100 km bez trakcji. Podobne rozwiązanie zastosowaliśmy w wodorowym autobusie Solarisa. Możemy już produkować w 100 proc. ekologiczne i bezemisyjne pojazdy wodorowe.

Ktoś jednak musi je kupić?

Tak, przewoźnicy i samorządy, które nie boją się nowych technologii. Warszawa jako pierwsza w Polsce wpisała do warunków przetargu na tramwaje kryterium zużycia energii wymuszające konieczność zastosowania układu odzyskiwania i magazynowania energii z hamowania. Stolica wyznaczyła w ten sposób nowy standard. Jest to rozwiązanie, dzięki któremu w ciągu rocznej eksploatacji pojazdu mamy aż dwa miesiące darmowej energii. Ten sam produkt montujemy w tramwajach dla Olsztyna. Kraków nie tylko zamówił tramwaje z naszymi pokładowymi bateryjnymi zasobnikami energii, ale też rozważa budowę pod Wawelem nowej linii tramwajowej bez trakcji. Liderem elektromobilności jest Jaworzno, które ma szansę stać się pierwszym polskim miastem posiadającym w 100 proc. bezemisyjny transport miejski. Jaworzno zbudowało też jedną z najnowocześniejszych w Europie hal utrzymania i ładowania e-busów. Z roku na rok na polskich drogach i torach poruszać się będzie coraz więcej nowoczesnych i bardziej komfortowych pojazdów, na razie elektrycznych, ale za kilka lat także wodorowych

Materiał powstał we współpracy z firmą Medcom