Przekop droższy niż planowano

źródło: Urząd Morski w Gdyni

Siedem firm zgłosiło się do budowy przekopu Mierzei Wiślanej. Oferty przekroczyły zakładane wstępnie 880 mln.

W środę Urząd Morski w Gdyni otworzył oferty na „Budowę drogi wodnej łączącej Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską – część I”. Ofertę oznaczoną jako testową złożyli Turcy – warta była 1 złoty. Pozostałe już znacznie przekraczały zaplanowany przez inwestora budżet. Najniższa to prawie miliard złotych. Najwyższa – prawie półtora miliarda. 992,5 mln zł zaproponował Budimex, natomiast minimalnie mniej, bo 992,3 mln – belgijska spółka NV Besix. Z kolei najdroższa oferta warta 1,45 mld zł należy do konsorcjum Polbud Pomorze i dwóch spółek chińskich. Według założeń budowa kanału miała kosztować 880 mln zł. Pierwszy etap miał pochłonąć  718 mln zł. Jednak od sporządzenia szacunkowych kosztów przedsięwzięcia blisko trzy lata temu ceny na rynku budowlanym poszybowały. Już w ub. roku spekulowano, że oferty będą mocno przebijać zaplanowany kosztorys.

Kanał żeglugowy przez Mierzeję Wiślaną będzie miał 1,3 kilometra długości i 5 metrów głębokości. Ma umożliwić wpływanie do portu w Elblągu jednostek o parametrach morskich: zanurzeniu do 4 metrów, długości 100 i szerokości 20 metrów. Skróci drogę wodną o ponad 90 kilometrów w jedną stronę, a czas transportu o 12 godzin. Według Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, kanał przez mierzeję ma doprowadzić do zniesienia barier infrastrukturalnych, które ograniczają rozwój północno-wschodniej części Polski. To inwestycja mająca ożywić gospodarczo Warmię i Mazury. Ma również znaczenie dla obronności kraju: powinna poprawić bezpieczeństwo w regionie poprzez otwarcie Zalewu Wiślanego na Morze Bałtyckie oraz na inne drogi wodne. Zyskać ma także port w Elblągu, który miałby stać się portem tzw. feederowym, współpracującym z dużymi portami trójmiejskimi. Według niektórych szacunków, obecna wielkość przeładunków w elbląskim porcie po uruchomieniu nowej drogi wodnej mogłaby wzrosnąć nawet cztero- lub pięciokrotnie.

Jednak zdaniem części ekonomistów przedsięwzięcie jest chybione. Według prof. Włodzimierza Rydzkowskiego z Katedry Polityki Transportowej Wydziału Ekonomicznego na Uniwersytecie Gdańskim przekop mierzei z gospodarczego punktu widzenia nie ma żadnego uzasadnienia. Brak jest ładunków, których przewożenie tą drogą byłoby racjonalne. – W odległości 60 km leży gdański terminal kontenerowy DCT, wyremontowana jest droga ekspresowa S7, więc kontener z Gdańska dotrze do Elbląga i okolic w ciągu godziny. Po co ktoś miałby transportować taki ładunek przez nowy kanał – mówił „Rzeczpospolitej” Rydzkowski.

Jednak władze portu w Elblągu przekonują, że zyski z kanału może czerpać wiele podmiotów. Na przeładunkach zarabiałyby firmy spedycyjne, operatorzy przeładunków, kolej, stacje paliw, a także firmy zlokalizowane w porcie. Te ostatnie (zakłady ma tam m.in. General Electric) mogłyby korzystać z drogi wodnej, gdyby tylko miały do niej swobodny dostęp. Elbląg i port liczą także na rozwój turystyki, zwłaszcza jachtowej oraz windsurfingu. Przekopu obawia się natomiast Krynica Morska: kanał może spowodować spadek zainteresowania turystów tym kurortem.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Koniec eldorado polskich transportowców

Maleje ich udział w europejskich przewozach drogowych. Branża transportu drogowego złapała zadyszkę. Na kluczowym ...

Niepewność studzi zakupową gorączkę

Przewoźnicy, zachęceni wysokim popytem na usługi, powrócili do inwestycji, ale nie są pewni rozwoju ...

Droga Czerwona do portu w Gdyni wciąż daleko

Plany budowy farm wiatrowych na Bałtyku mogą przyspieszyć budowę wartej blisko miliard złotych tzw. ...

Kierowcy wciąż na topie poszukiwanych zawodów

Już prawie 750 tys. osób w Polsce pracowało w minionym roku jako kierowcy i ...

Krok w kierunku Pakietu Mobilności

Kolejny trilog w sprawie Pakietu Mobilności już 12 grudnia. Kolejna tura trójstronnych negocjacji nad ...

Rząd chce wpuścić dwa miliardy złotych w kanał 


Forsowana przez rząd PiS budowa kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną ma przyciągnąć turystów i ...