Wyłudzenia ładunków – przestępstwo doskonałe

Okazuje się, że w Polsce można w majestacie prawa okradać przedsiębiorców.

Prokuratury rejonowe odmawiają wszczęcia dochodzenia w sprawach dotyczących wyłudzenia usługi transportowej, czyli o czyn z art. 286 par. 1 k.k. – Złożyłem kilka takich spraw, ale wszystkie zostały umorzone z braku czynu zabronionego. Teraz prokuratorzy nawet nie uzasadniają decyzji – podkreśla prezes zarządu PKS Żary Józef Słowikowski.

Czytaj więcej w: Droższy prąd z powodu opóźnień w wydawaniu zezwoleń na transport

Dodaje, że większość przewoźników nie widzi sensu składania zawiadomień, bo to tworzy niepotrzebne koszty i fatygę. Osoba zgłaszająca musi jeszcze udać się na policję i osobiście zgłosić zawiadomienie do protokołu, a to w przypadku małego przedsiębiorcy wiąże się z utratą jednego dnia pracy.

Przewoźnicy nie zgłaszają wyłudzeń do rejestru długów. Przyczyny są dwie: procedura wpisania do rejestru długów wymaga dwóch wezwań co trwa zbyt długo. W tym czasie pośrednik zdąży zlikwidować złodziejski podmiot i powołać nowy, który dalej będzie okradać przewoźników. Ponadto procedura jest zbyt kosztowna. Wpis nie jest darmowy, dla przedsiębiorcy to wydatek 500 zł, gdy walka toczy się o 2-3 tys. zł.

Czytaj więcej w: Pakiet Mobilności to otwarcie raju dla złodziei

GUS podaje, że w 2019 roku przychody firm z tytułu przewozu ładunków sięgnęły 129 mld zł. Na wyłudzeniach przewoźnicy tracą co najmniej 5 proc. przychodów, zatem okazuje się, że można bezkarnie ukraść 6 mld zł. Startą dla przewoźników jest także VAT zapłacony od faktury. Prezes PKS Żary szacuje, że wyłudzenia obecnie mogą stanowić ok. 10%, ponieważ w okresie ostatnich dwóch lat proceder się nasilił.

Czytaj więcej w: Niezbędne nowe zasady wynagrodzenia kierowców

Łatwe pieniądze kuszą – w latach 2016-2019 liczba pośredników w przewozach rzeczy wzrosła o niemal 38 proc. gdy liczba przewoźników powiększyła się w tym czasie o nieco ponad 10 proc.

Czytaj więcej w: Kiedy BAG odda przewoźnikom miliard euro?

Firmy parające się pośrednictwem są faktycznie poza kontrolą, choć prawo przewiduje coroczne przyjmowanie sprawozdań przez jednostki, które dokonały rejestracji pośrednika.

Niezależny doradca logistyczny Grzegorz Woelke wskazuje, że na rynku działają zleceniodawcy i spedycje „ekonomiczne zombie”, które zlecają ładunki wiedząc, że już nie płacą wcześniejszym podwykonawcom. – Przewoźnicy też nie są bez winy bo nie ubezpieczają kontraktów, nie korzystają z faktoringu, uważając te usługi za zbyt drogie i licząc na szczęście. Prawdą jest też, że część dotychczas ubezpieczonych kontraktów przewozowych potraciło limity kredytowe, tymczasem przewoźnicy jeżdżą dalej. Skoro ubezpieczyciel wypowiedział limit, to jednak świadczy to o złym stanie zleceniodawcy – podkreśla Woelke.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Rosną długi przewoźników

W pierwszym półroczu długi firm transportowych wzrosły o jedną piątą, do miliarda zł. Krajowego ...

Wielton wstrzymał produkcję w Wielkiej Brytanii i we Włoszech

Zarząd Grupy Wielton 27 marca podjął decyzję o czasowym wstrzymaniu produkcji w fabryce Lawrence ...

Został miesiąc do uchwalenia Pakietu Mobilności

Parlament Europejski najprawdopodobniej przyjmie Pakiet Mobilności w głosowaniu plenarnym 8 -10 lipca. Należy tego ...

Turcja wypowiedziała wojnę transportową

Wykorzystując zagrożenie wirusem, Turcja chce przejąć wart miliardy zł rynek transportowy. Przewoźnicy domagają się ...

Rekordowe przychody i zyski Solarisa

Podpoznański producent autobusów spodziewa się tłustych nadchodzących lat. Zarząd Solaris Bus & Coach zaciera ...

InPost poszerza współpracę z Kauflandem

Zarządzana przez Rafała Brzoskę firma kurierska zyska nawet 75 nowych lokalizacji pod swoje paczkomaty. ...