23 lutego to Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją. Jednym z czynników, które mogą mieć wpływ na jej wystąpienie, jest dystres psychiczny, czyli „stan, w którym dana osoba doświadcza trudnych emocji, takich jak smutek, lęk, zmęczenie i drażliwość, wynikających z codziennych trudności lub sytuacji życiowych”. Ten rodzaj stresu – w przeciwieństwie do pozytywnie działającego eustresu – ma negatywny wpływ na organizm.
Co stresuje Polaków w pracy?
Ze wspomnianego raportu wynika, że dystres psychiczny jest poważnym problemem wielu pracowników w Polsce. Odczuwa go 57 proc. kobiet i 61 proc. mężczyzn. Wśród wywołujących go czynnków badani wymieniali kolejno: na pierwszym miejscu zależność jakości własnej pracy od innych osób (79,2 proc.), następnie nadmiar obowiązków (76,4 proc.), niekorzystny wpływ pracy na ich życie prywatne (75,1 proc.) oraz ograniczone możliwości awansu (74,1 proc.). Stres związany jest także z niewiedzą, w tym tą dotyczącą nowych technologii oraz umiejętności, które trzeba stale zdobywać. Ponadto co siódmy pracownik zgłaszał, że na jego stanowisku wystąpił czynnik patologiczny, którego doświadczył bądź był świadkiem, m.in. mobbing, agresja psychiczna czy dyskryminacja.
Czytaj więcej
Nowe analizy badań klinicznych wskazują, że leczenie przeciwzapalne może zmniejszać objawy depresji i anhedonii u pacjentów z podwyższonym poziomem...
– W warunkach stresu chronicznego zmiany psychopatologiczne mogą prowadzić do rozwoju wielu zaburzeń, takich jak lęk czy depresja. Związek między stresem a depresją jest dobrze udokumentowany naukowo – mówi prof. dr hab. n. med. Ewa Mojs, neuropsycholog, kierownik Katedry i Zakładu Psychologii Klinicznej na Wydziale Medycznym Uniwersytetu Medycznego im. K. Marcinkowskiego w Poznaniu.
Stres w pracy a ryzyko depresji
Dlatego tak ważne jest, aby dostrzec swoje problemy i właściwie na nie zareagować.
– Z cytowanego raportu nie wynika, że istnieje bezpośrednia zależność między stresem w pracy a ryzykiem wystąpienia depresji – tłumaczy psycholog Maciej Sandomierski, kierownik ds. psychologii i psychiatrii w MindHealth Centrum Zdrowia Psychicznego. – Ja skupiłbym się raczej na zauważeniu roli ogromnej liczby bodźców, z którymi mamy dziś do czynienia, w tym, jakich problemów z kondycją psychiczną doświadczamy i jak często się one pojawiają. Środowisko pracy niewątpliwie jest jednym z tych, które ich dostarczają, ale nie jedynym. Wielość i różnorodność doznań i zadań, z którymi mierzy się współczesny człowiek, sprawia, że jego ciało reaguje stresem – co jest zupełnie naturalne – i określonymi emocjami – w czym również nie ma niczego nadzwyczajnego. Funkcjonując w społeczeństwie i po prostu będąc człowiekiem, nie da się całkowicie odizolować od „trudności istnienia”, które sprawiają, że stres się pojawia. Ba, stres służy naszemu bezpieczeństwu. Produkcja kortyzolu czy adrenaliny odbywa się po to, abyśmy mogli i chcieli się ratować w sytuacjach zagrożenia. O dystresie można więc powiedzieć, że to taki stres, który wymknął się spod kontroli, którego nie umiemy obsłużyć. Jeśli zbyt dużo się doświadcza, a w dodatku kumuluje w sobie wywoływane tym emocje, nie potrafi się ich redukować i opiekować się nimi, to pojawia się realne ryzyko wystąpienia zaburzeń psychicznych, na przykład depresji.
Czytaj więcej
Zaktualizowany przegląd dotychczasowych badań wskazuje, że aktywność fizyczna może w umiarkowany sposób zmniejszać objawy depresji, a jej efekt jes...
Co jest dziś kluczowe, a nie dość eksponowane w publicznej narracji o depresji?
– Bardzo pozytywne jest na pewno to, że w ogóle mówimy o depresji, czyli oswajamy ją – mówi Maciej Sandomierski. – Uważam jednak, że wciąż za mało wybrzmiewa w tych różnych przekazach informacja, że z tym problemem można sobie poradzić. Może nie samemu, tylko pod opieką specjalistów, ale można i to jest bardzo ważna i bardzo optymistyczna wiadomość. Grunt to dostrzec swój problem i w pierwszej kolejności skontaktować się z psychologiem. Ten z kolei, jeśli stwierdzi taką konieczność, powinien skierować do psychiatry. Lekarz ma zdiagnozować pacjenta, ewentualnie wdrożyć farmakoterapię i zalecić psychoterapię. To jest właściwa droga, którą powinien przebyć każdy człowiek zmagający się z długotrwałym czy postępującym obniżeniem nastroju – kończy.