W 2024 r. wartość polskiego rynku cyberbezpieczeństwa przekroczyła 2,7 mld zł, a wstępne dane dla 2025 r. zakładają wzrost o około jedną czwartą – do poziomu ok. 3,5 mld zł – podaje PMR.

W 10 lat potroiły się wydatki na cyberbezpieczeństwo w Polsce 

Według wyliczeń analityków tej firmy, w ciągu ostatnich 10 lat wartość rynku potroiła się, co ich zdaniem świadczy o tym, iż bezpieczeństwo IT stało się podstawą działania firm w cyfrowej gospodarce.

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne Polskie szpitale bezbronne w sieci. Tylko garstka ma systemy AI

Pro

Wśród powodów przyspieszających wydatki na cyberbezpieczeństwo są: rosnąca skala zagrożeń, a także presja regulacyjna związana z wdrożeniem unijnej dyrektywy NIS2 oraz zmiana modelu IT w stronę chmury i usług.

Te trendy mają napędzać rynek także w kolejnych latach. W przesłanym do redakcji materiale PMR nie ujawniło prognoz w tym zakresie.

Badanie przeprowadzone przez PMR wykazało, że cyberbezpieczeństwo było priorytetem firm inwestujących w IT w latach 2024 i 2025. Około dwóch trzecich polskich firm objętych badaniem podało, że był to jeden z priorytetowych wydatków, a 43 proc. uznało je za najważniejszy obszar.

Trzy powody wydatków na zabezpieczenie przed hakerami 

– Wyniki badania pokazują wyraźną zmianę podejścia firm do bezpieczeństwa IT. Coraz częściej nie jest ono traktowane jako koszt, lecz jako element niezbędny do utrzymania ciągłości działania i realizacji strategii biznesowej – uważa Krzysztof Żelazowski, analityk w PMR.

Z analizy tej firmy wynika, że struktura rynku cyberbezpieczeństwa w Polsce stopniowo się zmienia. Coraz mniejszą rolę odgrywają inwestycje sprzętowe, a na znaczeniu zyskują usługi oraz oprogramowanie. Jest to w dużej mierze efekt rosnącej popularności chmury obliczeniowej oraz modeli SaaS (Software as a Service).

Poza rosnącą skalą zagrożeń istotnym czynnikiem wpływającym na rynek cyberbezpieczeństwa są zmiany regulacyjne. Implementacja unijnej dyrektywy NIS2 do polskiego porządku prawnego w postaci nowelizacji ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa rozszerza katalog podmiotów objętych obowiązkami w zakresie ochrony IT.

Czytaj więcej

Wojna o cyberustawę. Wicepremier Krzysztof Gawkowski ostrzega prezydenta

Mieszane opinie o AI

„Firmy z sektorów kluczowych dla funkcjonowania państwa – m.in. energetyki, transportu, finansów, ochrony zdrowia czy usług cyfrowych – zobowiązane są do wdrożenia systemów zarządzania bezpieczeństwem, analizy ryzyka, raportowania poważnych incydentów oraz utworzenia dedykowanych struktur odpowiedzialnych za cyberbezpieczeństwo” – podaje PMR.

Coraz większą rolę w obszarze cyberbezpieczeństwa zaczyna odgrywać sztuczna inteligencja, jednak jej wpływ na poziom ochrony nie jest jednoznacznie oceniany – uważają analitycy.

Czytaj więcej

Ataki hakerskie na polską energetykę. Sprawą zajmuje się prokuratura

40 proc. firm uważa, iż rozwój AI może obniżyć poziom ich bezpieczeństwa, 37 proc. ocenia jej wpływ jako neutralny, a 23 proc. dostrzega w nim szansę na poprawę ochrony systemów IT.

Zdaniem zwolenników, AI może stać się istotnym wsparciem w zakresie wykrywania zagrożeń i reagowania na incydenty w czasie rzeczywistym. Sceptycy wskazują natomiast na ryzyko związane z dynamicznym rozwojem narzędzi generatywnej sztucznej inteligencji, które mogą być coraz częściej wykorzystywane również przez cyberprzestępców.