Czy Nord Stream jest martwy?
Moim zdaniem tak.
Niemcy uważają, że zamach na rury Nord Streamu jesienią 2022 r. był aktem antykonstytucyjnego sabotażu. Polska odmówiła współpracy w śledztwie i ekstradycji podejrzanego Ukraińca, Wołodymyra Żurawlowa, do Niemiec. Doszło natomiast do ekstradycji z Włoch innego podejrzanego Ukraińca, Serhija K. Jeżeli zacznie zeznawać, to znowu sprawa zamachu odbije się na stosunkach między rządami Niemiec i Polski?
W naszym kraju to śledztwo jest prowadzone na najwyższym szczeblu, przez federalnego prokuratora generalnego. Cieszymy się, że ekstradycja z Włoch odbyła się na podstawie europejskiego nakazu aresztowania, co powinno być normą między krajami europejskimi. Dalsze przesłuchanie tego podejrzanego być może dostarczy dalszych dowodów. Ale myślę, że nie ma sensu spekulować, w jakim kierunku to pójdzie. To leży wyłącznie w gestii prokuratora generalnego. Chcemy oddzielić to od wszelkich rozważań politycznych.
Były szef niemieckiego wywiadu August Hanning mówił wręcz, że Polska miała udział w zamachu na Nord Stream. Czy to może być prawda?
Nie chcę spekulować. Śledztwo federalnego prokuratora generalnego dotyczy obywateli Ukrainy.
Czytaj więcej
Główny podejrzany o wysadzenie nitek gazociągów Nord Stream niedługo może zacząć zeznawać w Niemczech. Co powie o polskiej roli we wspieraniu ukrai...
Pan sam przestrzegał Polskę, jeszcze przed decyzją polskiego sądu w sprawie ekstradycji do Niemiec Wołodymyra Żurawlowa. Napisał pan na portalu X: „Zasada praworządności oznacza, że przepisy prawa obowiązują wszystkich, niezależnie od tego, czy ktoś osobiście podziela czy nie podziela zdania w sprawie przestępstwa popełnionego w jakimś państwie członkowskim Unii Europejskiej”. Jednak do ekstradycji nie doszło. Polska nie jest praworządna?
W Niemczech obowiązuje złota zasada: nie komentujemy wyroków sądowych. Osobiście uważam, że musimy dojść w UE do punktu, w którym europejskie nakazy aresztowania będą wdrażane automatycznie. Jeśli ktoś zostanie aresztowany w jednym państwie członkowskim na podstawie ENA, powinien zostać odesłany do drugiego państwa członkowskiego, które nakaz wydało. Można sobie zadać pytanie, czy to ma sens, aby śledztwo prowadzone w Niemczech przez najwyższy organ, federalnego prokuratora generalnego, było poddawane dalszej kontroli w innym kraju. Ale to pytanie ogólne. W sprawach konkretnych, jak powiedziałem, obowiązuje zasada: nie komentujemy orzeczeń sądowych.
Można sobie zadać pytanie, czy to ma sens, aby śledztwo prowadzone w Niemczech przez najwyższy organ, federalnego prokuratora generalnego, było poddawane dalszej kontroli w innym kraju
Nie oczekuję, że Niemcy podczas tego wywiadu zmienią swoje stanowisko w sprawie reparacji, ale muszę zapytać, jak niemiecka dyplomacja zareagowała na oświadczenia Donalda Tuska złożone podczas konsultacji międzyrządowych w Berlinie na początku grudnia. Polski premier powiedział, że Niemcy trzymają się „formalnego zapisu z lat 50.” XX wieku, czyli rezygnacji przez PRL z reparacji. Tusk zasugerował, że to nie naród polski zrzekł się reparacji, bo nie miał wtedy nic do powiedzenia.
Nasze stanowisko jest dobrze znane. Uważam, że nie ma wątpliwości, iż zrzeczenie się reparacji w tamtym czasie było zgodne z prawem międzynarodowym. Ale myślę, że nie o to nam teraz chodzi. Chodzi o to, jak możemy wzmocnić zaufanie, współpracę i wzajemne zrozumienie między Niemcami a Polską, oraz jak możemy – dużo mówiliśmy o wyzwaniach międzynarodowych na początku naszej rozmowy – doprowadzić do zintensyfikowanej współpracy na rzecz bezpieczeństwa Polski i Niemiec, wspólnie patrząc w przyszłość. Ale jednocześnie musimy się zmierzyć z przeszłością. Podczas konsultacji międzyrządowych mieliśmy też ważne wydarzenia. Zwróciliśmy Polsce 73 bardzo ważne średniowieczne dokumenty Zakonu Krzyżackiego. Będziemy kontynuować ten proces. Stopniowo będziemy zwracać artefakty. Po drugie, mamy grudniową rezolucję Bundestagu o wzniesieniu w Berlinie pomnika ku czci polskich ofiar. Międzynarodowy konkurs będzie ogłoszony w kwietniu, a zwycięzca zostanie wybrany do końca roku. Potem powstanie pomnik. Jako ambasador Niemiec w Polsce życzyłbym sobie, aby było jak najwięcej niemieckich i polskich architektów i projektantów, którzy być może nawet wspólnie złożą propozycje, dotyczące tego pomnika.
Czy spotkał się pan z Jarosławem Kaczyńskim?
Nie. Nie sądzę, żeby był szczególnie zainteresowany spotkaniem, ale chętnie się z nim spotkam w dowolnym momencie.
Starał się pan o spotkanie?
Staramy się rozmawiać ze wszystkimi, z wyjątkiem tych, którzy są poza – nazwijmy to tak – spektrum demokratycznym.
Kaczyński jest w spektrum demokratycznym?
Jest i dlatego chcielibyśmy z nim porozmawiać.
Fragmenty wywiadu, który w całości ukaże się w czwartek na rp.pl.