Rita Süssmuth pozostawiła po sobie nie tylko imponujący dorobek polityczny, lecz przede wszystkim trwałe świadectwo odpowiedzialności za wspólną europejską przyszłość. Jako przewodnicząca Bundestagu w latach 1988–1998 była jedną z kluczowych postaci okresu przełomu – czasu upadku muru berlińskiego i zjednoczenia Niemiec. 4 października 1990 r. przewodniczyła pierwszemu posiedzeniu parlamentu po zjednoczeniu. Wspominała ten moment jako wzruszający i zobowiązujący – symbol nowego początku, który powinien prowadzić do pogłębionej odpowiedzialności za demokrację w zjednoczonej Europie.
Czytaj więcej
30 lat temu Władysław Bartoszewski wygłosił w siedzibie Bundestagu przemowę, po której miejscowa prasa pisała o „karabinie maszynowym Pana Boga”. W...
Trwałe pojednanie wymaga nie tylko deklaracji, ale także współpracy
Ta odpowiedzialność miała dla niej również wyraźny wymiar polski. Już w 1989 r. opowiadała się za jednoznacznym uznaniem polskiej granicy zachodniej przez oba państwa niemieckie. W kolejnych dekadach konsekwentnie wspierała rozwój relacji polsko-niemieckich. Niestrudzenie działała na rzecz budowy w Berlinie pomnika poświęconego sześciu milionom polskich ofiar niemieckiej okupacji – miejsca pamięci w sercu stolicy, które przypominałoby o historycznej odpowiedzialności Niemiec.
Ważnym symbolem jej podejścia do dialogu było zaproszenie do Bundestagu ówczesnego ministra spraw zagranicznych RP Władysława Bartoszewskiego. Oddanie głosu przedstawicielowi Polski w niemieckim parlamencie miało wymiar zarówno polityczny, jak i moralny. Współpraca Rity Süssmuth i Władysława Bartoszewskiego nie ograniczyła się do tego gestu. Wspólnie współtworzyli i rozwijali Polsko-Niemiecką Fundację na rzecz Nauki, przekonani, że trwałe pojednanie wymaga nie tylko deklaracji politycznych, lecz także długofalowej współpracy środowisk akademickich i młodego pokolenia.
Za swoje zasługi dla dialogu i pojednania została w 2025 r. uhonorowana Nagrodą Polsko-Niemiecką, wręczoną jej przez ministrów spraw zagranicznych obu państw. Było to symboliczne potwierdzenie jej wieloletniego, konsekwentnego zaangażowania.
Czytaj więcej
Uczestnicy trwających łącznie trzy dni konferencji naukowych organizowanych przez Uczelnię Łazarskiego podsumowali 30 lat polsko – niemieckiego sąs...
Obrończyni godności człowieka
Pochodziła z katolickiej rodziny. Urodzona krótko przed wybuchem II wojny światowej, dorastała w cieniu wojennego doświadczenia i powojennej odbudowy Republiki Federalnej Niemiec. Studiowała pedagogikę, romanistykę i historię w Münster, Tybindze i Paryżu. W 1964 r. obroniła doktorat na Uniwersytecie w Münster, a następnie jako profesor pedagogiki wykładała na uniwersytetach w Dortmundzie i Bochum. Do polityki wniosła wrażliwość społeczną oraz przekonanie, że edukacja jest fundamentem odpowiedzialnego obywatelstwa.
Z inicjatywy kanclerza Helmuta Kohla, z którym później dane jej było toczyć niejeden polityczny spór, trafiła na ogólnokrajową scenę polityczną, obejmując już w 1985 r. funkcję federalnego ministra do spraw kobiet, młodzieży, rodziny i zdrowia. W 1988 r. wybrano ją na przewodniczącą parlamentu – funkcję tę pełniła przez dziesięć lat. Jednym z najważniejszych wymiarów jej działalności była obrona godności człowieka w sytuacjach społecznego napięcia i lęku. W latach 80. stanowczo występowała przeciw stygmatyzacji osób chorych na AIDS, broniła praw kobiet i migrantów, sprzeciwiała się uproszczeniom oraz populizmowi. Wierzyła, że demokracja wymaga odwagi – także wtedy, gdy nie przynosi to politycznej popularności.
Czytaj więcej
Nie ma mowy o rozwiązaniu Polsko - Niemieckiej Fundacji na rzecz Nauki. Nie ma też mowy o marnotrawieniu jej pieniędzy
Konsekwentnie łączyła pamięć o przeszłości z odpowiedzialnością za przyszłość
Relacje z Polską były kwestią szczególnie bliską jej sercu i stałym elementem jej działalności publicznej. Oprócz kierowania Polsko-Niemiecką Fundacją na rzecz Nauki stała na czele Niemieckiego Instytutu Spraw Polskich w Darmstadt oraz Federalnego Związku Towarzystw Polsko-Niemieckich. Wspierała inicjatywy obywatelskie, naukowe i kulturalne, widząc w nich trwałą podstawę dobrego sąsiedztwa.
W Polsko-Niemieckiej Fundacji na rzecz Nauki przez wiele lat pełniła funkcję przewodniczącej zarządu, a następnie honorowej przewodniczącej. Do ostatnich miesięcy życia aktywnie uczestniczyła w jej pracach, zabiegając o rozwój sieci współpracy między badaczami i studentami. W uznaniu jej wkładu Fundacja postanowiła powołać stypendium jej imienia, które będzie wspierać młodych naukowców podejmujących badania w duchu dialogu i współpracy polsko-niemieckiej.
W swojej ostatniej książce, opublikowanej krótko przed śmiercią, apelowała o zdecydowaną postawę wobec zagrożeń dla pokoju w Europie. „Kto chce pokoju, musi przygotować się na wojnę – to nie jest popularna prawda, ale niezmiennie aktualna od czasów starożytnych. Tylko zdecydowana i odważna polityka może uchronić nas przed tyranami naszych czasów. Uniki i zaklinanie rzeczywistości nie wystarczą” – pisała. Te słowa, w kontekście wojny w Ukrainie i napięć w Europie, mają dziś szczególny wydźwięk.
Rita Süssmuth należała do pokolenia, które doświadczyło wojny w dzieciństwie i dojrzewało w cieniu jej konsekwencji. Konsekwentnie łączyła pamięć o przeszłości z odpowiedzialnością za przyszłość. W relacjach polsko-niemieckich była głosem empatii, realizmu i długofalowego myślenia.
Niemiecka demokracja traci jedną ze swoich najbardziej wyrazistych postaci. Polska – wierną przyjaciółkę. Jej życie pozostaje przykładem, że polityka może być przestrzenią służby, a pojednanie – procesem wymagającym odwagi, cierpliwości i moralnej konsekwencji.