– Nie powinno się jej pozwolić na bycie kongresmenką, jestem pewien, że ludzie to widzą, do diabła, powinna być wyrzucona z naszego kraju – oświadczył Trump, który od czasu ataku imigranta z Afganistanu na żołnierzy Gwardii Narodowej w Waszyngtonie (w ataku zginęła 20-letnia Sarah Beckstrom), zaostrzył antyimigrancką retorykę, biorąc na cel m.in. imigrantów z Somalii.
Donald Trump o Ilhan Omar: Jedyne, co robi, to narzeka na USA
– Jedyne, co ona (Omar – red.) robi, to narzeka na ten kraj. Bez tego kraju nie byłaby w zbyt dobrej formie. Prawdopodobnie w ogóle by dziś nie żyła. Somalia jest uważana przez wielu za najgorszy kraj na Ziemi. Nie wiem. Nie byłem tam. Nie będę tam w najbliższym czasie, mam nadzieję – mówił prezydent USA w czasie spotkania z dziennikarzami w Gabinecie Owalnym.
Czytaj więcej
Administracja Donalda Trumpa podjęła decyzję o wstrzymaniu rozpatrywania wszystkich wniosków imigracyjnych - w tym wniosków o prawo stałego pobytu...
Trump mówił też, że ani Omar, ani „jej przyjaciele”, nie powinni mieć prawa zasiadania w Kongresie.
– Jest katastrofą. Nie powinno się jej i jej przyjaciołom pozwolić... mówiąc szczerze, nie powinno się im pozwolić zasiadać w Kongresie, ponieważ nie reprezentują interesów naszego kraju – oświadczył prezydent USA.
Omar w rozmowie z CNN przyznała, że nie jest zaskoczona retoryką Trumpa. Jej zdaniem prezydent szuka „kozła ofiarnego”, by odwrócić uwagę od swoich rzeczywistych niepowodzeń.
Jest katastrofą. Nie powinno się jej i jej przyjaciołom pozwolić... mówiąc szczerze, nie powinno się im pozwolić zasiadać w Kongresie, ponieważ nie reprezentują interesów naszego kraju
Ilhan Omar to pierwsza w historii USA kongresmenka pochodzenia somalijskiego (urodziła się w Mogadiszu jako córka Somalijczyka i Jemenki, do USA przybyła w wieku 13 lat).
Donald Trump o Somalijczykach: Śmieci. O ich kraju mówi, że „śmierdzi”
Dzień wcześniej Trump na posiedzeniu gabinetu nazwał imigrantów z Somalii „śmieciami” i mówił, że należałoby ich odsyłać do ich ojczyzny. O Somalii mówił, że „śmierdzi” i że nie jest tak naprawdę krajem.
– Nic nie wnoszą. Nie chcę ich w naszym kraju. Jestem z wami szczery – mówił Trump. O Omar mówił, że jest „śmieciem” i przekonywał, że USA podążają w złym kierunku, jeśli „przyjmują śmieci do swojego kraju”.
Czytaj więcej
Donald Trump ogłosił, że jego administracja podejmie działania, które mają na stałe wstrzymać imigrację do USA z „państw Trzeciego Świata”.
– Ci ludzie nie robią nic innego, niż narzekanie. Narzekają, a w miejscu, z którego przybyli, nie mają nic... Gdy przyjeżdżają z piekła i narzekają (...) nie chcemy ich w naszym kraju. Niech wracają, skąd przybyli i naprawiają (swój kraj) – przekonywał.
W środę pojawiła się informacja, że USA zawieszają rozpatrywanie wszystkich wniosków imigracyjnych złożonych przez obywateli 19 państw świata – w tym m.in. obywateli Somalii. Z kolei dzień po ataku w Waszyngtonie na żołnierzy Gwardii Narodowej prezydent USA pisał w serwisie Truth Social o „setkach tysięcy uchodźców z Somalii, którzy przejęli stan Minnesota”.
„Somalijskie gangi krążą po ulicach szukając ofiar, a nasi wspaniali obywatele siedzą zamknięci w mieszkaniach i domach, licząc, że zostawi się ich w spokoju. Opóźniony gubernator Minnesoty, Tim Walz, nie robi nic albo ze strachu, albo z powodu niekompetencji lub z obu tych powodów, podczas gdy najgorsza kongresmenka w naszym kraju, Ilhan Omar, zawsze owinięta w swój hidżab, która prawdopodobnie przybyła do USA nielegalnie, ponieważ nie wolno poślubiać swojego brata i nie robi niczego tylko nienawistnie narzeka na nasz kraj, jego konstytucję, na to, jak »źle« jest traktowana, gdy jej miejsce pochodzenia jest zepsutym, zapóźnionym i przeżartym przez przestępczość krajem, który w istocie nie jest nawet krajem, ponieważ nie ma rządu, wojska, policji, szkół, etc.” – pisał wówczas Trump.