Gazowiec pod portugalską banderą został zaatakowany około 50 mil morskich na zachód od Mbini, u wybrzeży Gwinei Równikowej. Piraci uprowadzili co najmniej dziewięciu marynarzy, a czterech pozostawili na pokładzie. Jeden z członków załogi doznał obrażeń.
Na statku pozostali: drugi kapitan, trzeci kapitan, oficer pokładowy oraz mechanik pokładowy. Wcześniejszy, wstępny raport sugerował porwanie nawet 12 osób.
Atak na gazowiec. Porwano polskiego marynarza
CGAS Saturn należy do Christiania Gas, sekcji gazowej Eitzen Group. Spółka potwierdziła atak oraz uprowadzenie dziewięciu marynarzy. Jedna z osób pozostających na statku odniosła lekkie obrażenia.
„Christiania Gas jest głęboko zaniepokojona atakiem na statek i członków załogi. Naszym głównym priorytetem jest nawiązanie kontaktu z porwanymi i zapewnienie ich jak najszybszego i bezpiecznego uwolnienia” – przekazała firma w komunikacie.
Zarząd poinformował również, że Saturn udał się w kierunku bezpiecznych wód, a zespół kryzysowy pozostaje w kontakcie z odpowiednimi służbami oraz rodzinami marynarzy.
„Wczoraj w Zatoce Gwinejskiej doszło do ataku na statek, którego członkiem załogi był obywatel Polski. W MSZ powołano specjalny zespół zajmujący się tą sprawą. Uruchomione zostały przewidziane procedury na wypadek takich sytuacji. Ze względu na dobro osób uprowadzonych oraz skuteczność prowadzonych działań nie będziemy na tym etapie komentować szczegółów postępowania” – przekazał rzecznik MSZ Maciej Wewiór.
Zatoka Gwinejska – region o podwyższonym ryzyku piractwa
Do ataku doszło, gdy jednostka zmierzała do Malabo na wyspie Bioko. Piractwo w Zatoce Gwinejskiej osiągnęło szczyt w połowie poprzedniej dekady, w ostatnich latach obserwowano spadek liczby incydentów. W 2024 r. Międzynarodowe Biuro Morskie (IMB) odnotowało cztery przypadki piractwa u wybrzeży Gwinei Równikowej, w tym jeden zakończony porwaniem dwóch członków załogi ze statku cargo.
Najpoważniejszym tegorocznym incydentem był atak z 17 marca. Dziesięciu uzbrojonych piratów wdarło się wówczas na pokład statku Bitu River pod panamską banderą i porwało dziesięciu członków załogi, w tym kapitana oraz głównego mechanika.