Jak przekazał Tadas Vasiliauskas, rzecznik litewskich portów lotniczych, maszyna Embraer E170STD wykonująca rejs LO771 wylądowała o godz. 13:43, lecz podczas kołowania w kierunku stanowiska postojowego zjechała z utwardzonej nawierzchni.

Dane z serwisów śledzących loty pokazały, że samolot zatrzymał się po północnej stronie lotniska. Wokół maszyny pojawiło się kilka pojazdów służb technicznych, w tym wóz strażacki. Pasażerów ewakuowano z pokładu.

Foto: flightradar24

- Wśród pasażerów nie było strachu, wszyscy zachowywali się spokojnie. Stewardzi LOT zareagowali bardzo profesjonalnie. Wszystkie informacje były przekazywane jasno. Nie było żadnej paniki ani strachu – powiedział LRT.lt jeden z pasażerów.

- Wylądowaliśmy normalnie. Widocznie pas był śliski i podczas kołowania samolot zsunął się. Uczucie było takie samo, jak wtedy, gdy samochód zaczyna wpadać w poślizg. Czujesz, że ślizgasz się, pasy bezpieczeństwa się napinają i tyle. Samolot się zatrzymał, prędkość nie była duża - dodał.

Samolot LOT-u zjechał z nawierzchni po wylądowaniu w Wilnie

Po zdarzeniu władze lotniska zdecydowały o czasowym zamknięciu pasa startowego. Według zapowiedzi przerwa w operacjach może potrwać co najmniej do godz. 17:00.

Rzecznik PLL LOT przekazał TVN24, że na pokładzie znajdowało się 63 pasażerów i 4 członków załogi. - Po wylądowaniu wszyscy pasażerowie opuścili pokład w trybie normalnym, przy użyciu podstawionych schodów, a następnie zostali przewiezieni do terminala - powiedział.

Przyczyny zsunięcia się samolotu z drogi kołowania nie ustalono. Trwa analiza zdarzenia. W związku ze zdarzeniem odwołano rejs LO772 z Wilna. 

Samoloty lecące do Wilna są kierowane na inne lotniska.