Park Narodowy Doliny Dolnej Odry, obejmujący ponad 3,8 tys. unikatowych terenów Międzyodrza, miał zostać utworzony w Narodowe Święto Niepodległości, a rozpocząć działanie od 1 stycznia 2026 r. Wiadomo już jednak, że ustawa o utworzeniu pierwszego od 24 lat parku narodowego w Polsce nie wejdzie w życie. O jej zawetowaniu zdecydował prezydent Karol Nawrocki.

Dlaczego prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o utworzeniu Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry

Jak napisano na oficjalnej stronie prezydenta, powstanie Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry „budzi obawy o zablokowanie rozwoju gospodarczego regionu, w którym Odra jest kluczowym źródłem potencjału inwestycyjnego”. W uzasadnieniu do weta wskazano także na brak analiz skutków dla inwestycji infrastrukturalnych w regionie, mimo że dla niektórych gmin powstanie parku może oznaczać realne straty finansowe. Wytknięto również, iż mimo że powstanie Parku budziło skrajne opinie wśród społeczności Międzyodrza, nie zdecydowano się na lokalne referendum. Co więcej, w ocenie głowy państwa, „ustawa miała wprowadzić istotne ograniczenia dla mieszkańców bez szerokich konsultacji i debat ekspertów”.

Czytaj więcej

Park narodowy na terenach Międzyodrza. To zysk czy koszty dla regionu?

Minister klimatu: Park Narodowy to impuls do rozwoju wielu branż

Z tymi argumentami nie zgadza się minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. W odpowiedzi zamieszczonej na stronie resortu wskazała, iż zablokowanie rozwoju gospodarczego regionu to oczywista nieprawda. „Jest dokładnie odwrotnie. Samorządy i przedsiębiorcy zdają sobie sprawę, że Park Narodowy to impuls do rozwoju wielu branż. Na świecie jest wiele przykładów tego, jak parki narodowe stają się lokomotywami rozwoju całych regionów. Wody Polskie dostały także niezbędne uprawnienia, by utrzymać żeglugę na Odrze, poza tym Park swoim zasięgiem nie obejmował samej Odry” – pisze Hennig-Kloska. 

Minister nazywa kłamstwem użyty na stronie prezydenta zarzut, dotyczący braku analiz skutków dla inwestycji infrastrukturalnych w regionie. „Dla tej inicjatywy została wykonana analiza SWOT, z której jasno wynika, że to właśnie powstanie parku dałoby impuls do wielu inwestycji, w tym związanych z infrastrukturą wodną czy turystyczną” – wskazuje. 

Hennig-Kloska nie zgadza się też z argumentem o stratach finansowych. Jak zauważa, „teren Międzyodrza to torfowisko, teren zalewowy, na którym nigdy nic poza parkiem czy rezerwatem nie powstanie”. Jednocześnie wskazuje na korzyści związane z powstaniem parku narodowego. „Gminy miały otrzymać subwencję ekologiczną, rybacy wsparcie w utrzymaniu kanałów w dobrej kondycji, mieszkańcy centrum edukacyjne i nowych turystów, przyroda wsparcie bioróżnorodności” – wylicza minister. 

Czytaj więcej

Pierwszy nowy park narodowy od ćwierćwiecza coraz bliżej. Koszt to nawet 167 mln