Napór pracowników na podwyżki nie maleje. Według danych z najnowszego raportu SEGRO oraz Randstad Polska,niemal bez zmian na pierwszym miejscu najbardziej pożądanych cech pracodawcy są atrakcyjne wynagrodzenie i benefity (78% vs. 77% w 2018 roku). 

Tymczasem przedsiębiorcy, w związku z pandemią, ale też postępującą automatyzacją, deklarują pozostawienie wynagrodzeń na obecnym poziomie. To aż 76% w tym roku vs. 43% w 2018 r., a jedynie niewielki odsetek pracodawców zakłada ich wzrost (16% vs. 52% w 2018 r.). 

E-handel napędza rynek

Jest to zaskakujące, ponieważ rąk do pracy brakuje, zwłaszcza w głównych ośrodkach logistycznych kraju, czyli w Wielkopolsce, województwie łódzkim, na Mazowszu oraz Śląsku. – Średni roczny przyrost ofert pracy w logistyce, jaki obserwowaliśmy od 2016 roku, wynosił ok. 15%. Jednak w ostatnim roku zmiana zwyczajów zakupowych Polaków i idący za nim szybki rozwój e-commerce, wymuszony przez pandemię oraz restrykcje w transporcie międzynarodowym, spowodowały prawie dwukrotny przyrost ofert. Obecnie praktycznie co czwarte ogłoszenie dotyczy zatrudnienia właśnie w branży logistycznej. Tylko w pierwszym półroczu 2021 roku pojawiło niemal tyle samo ofert pracy, co przez cały ubiegły rok – porównuje Ewelina Glińska-Kołodziej, dyrektor operacyjna agencji zatrudnienia Trenkwalder.

Dodaje, że ten trend będzie utrzymywał się kilka lat. Dzięki dobrej koniunkturze w logistyce kandydaci nawet bez kwalifikacji mogą liczyć na coraz atrakcyjniejsze i konkurencyjne wobec innych branż stawki. Na najniższych stanowiskach, takich jak pakowacz czy konfekcjoner oscylują one na poziomie 3000–4000 złotych brutto miesięcznie w zależności od regionu. Kierowcy magazynu mogą liczyć na zarobki w wysokości 5000–12000 złotych brutto, pracownicy utrzymania ruchu na 4500–7000 brutto, a menadżerowie niższego i średniego szczebla odpowiednio 4000–6500 złotych brutto oraz 5000–8000 złotych brutto. 

W branży magazynowej oraz produkcyjnej w Polsce jest zatrudnionych obecnie prawie 2,9 miliona osób. Zdecydowana większość z nich nie ukończyła 25. roku życia (analogicznie jak w poprzedniej edycji badania), nie ma też znaczącej przewagi którejkolwiek z płci – w sektorze pracują równie często kobiety, jak i mężczyźni (przy czym odsetek kobiet w porównaniu do 2019 r. lekko spadł, o nieco ponad 4 punkty procentowe). 

Usprawnione procesy

Niemal co czwarty pracodawca w branży przemysłowej planuje zwiększyć zatrudnienie w ciągu najbliższego półrocza. Mniejszy optymizm panuje wśród firm logistycznych, z których tylko 10% planuje zwiększenie zatrudnienia. – Również w branży magazynowej zauważyliśmy ewolucję oczekiwań klientów względem wynajmowanych obiektów i potrzebę usprawnienia procesów logistycznych – przyznaje Waldemar Witczak, dyrektor Regionalny SEGRO.

Prawie połowa osób zatrudnionych w branżach magazynowej i produkcyjnej to pracownicy produkcyjni (vs 30,8% w 2018 roku), a jedną trzecią stanowią pracownicy magazynowi bez uprawnień (vs 23,6% w poprzednim badaniu). Z kolei wiele stanowisk, jak operator maszyn, pracownik fizyczny, pracownik administracyjno-biurowy czy kontroler jakości, zdecydowanie zmniejszyło swój udział w perspektywie całego rynku.  Firmy produkcyjne i logistyczne stają obecnie przed trudnymi decyzjami. Czy liczyć na szybkie wygaszenie pandemii i zakładać brak podobnych zdarzeń w przyszłości, czy też inwestować w automatyzację procesów, aby ograniczyć wpływ takich czynników na swoją działalność. Obserwując rynek można zauważyć, że najwięksi gracze już od jakiegoś czasu zaczęli zmieniać swoją strategię w tym zakresie i skłaniać się ku modelom hybrydowym. Robot pracujący obok człowieka będzie coraz częściej spotykanym obrazem – uważa Paweł Kopeć, Head of Enterprise Solutions Center z Randstad.

Autopromocja
Od 29.10 w "Rzeczpospolitej" i "Parkiecie"

Wszystko o zrównoważonym rozwoju i pozafinansowym raportowaniu spółek

Sprawdź szczegóły