Reklama

Raben bez spedycji lotniczej i morskiej

Grupa Raben pozbyła się spedycji morskiej i lotniczej. Koncentruje się na rozwoju sieci drobnicowej w Europie.

Publikacja: 09.01.2026 13:06

Raben bez spedycji lotniczej i morskiej

Raben

Foto: Raben

Zgodnie z naszą długoterminową strategią skoncentrowania się na rozwoju europejskiej sieci transportowej, Grupa Raben podjęła decyzję o skupieniu się na swoich kluczowych kompetencjach: transporcie drogowym oraz logistyce kontraktowej – tłumaczy ruch rzeczniczka Grupy Raben Klaudyna Polanowska-Skrzypek.

Grupa zdecydowała się na sprzedaż segmentu Sea & Air w Polsce, Niemczech i we Włoszech. Transakcja sprzedaży została podpisana 30 września 2025 roku. – Nabywcą w Niemczech i Polsce jest duńska firma Leman, natomiast we Włoszech jest to włoska firma Sogedim. Sprzedaż obejmuje przekazanie wszystkich powiązanych zasobów, czyli: zespołów pracowniczych, infrastruktury, aktywów operacyjnych – zapewniając ciągłość i stabilność dla naszych partnerów, klientów i pracowników – wyjaśnia Polanowska-Skrzypek. 

Finalizacja transakcji nastąpiła: 1 listopada 2025 roku we Włoszech oraz 1 stycznia 2026 roku w Niemczech i Polsce.

W 2024 roku Grupa Raben zanotowała ponad 2,15 mld euro przychodu, z czego spedycja morska i lotnicza stanowiła 2% czyli, ponad 40 mln euro. – Potencjał osobowy i materialny spedycji morskiej przewyższa popyt na jej usługi. Stąd wycofywanie się z tego rynku inwestorów, rebrandingi i fuzje w poszukiwaniu synergii czy oszczędności – tłumaczy przewodniczący Polskiej Izby Spedycji i Logistyki Marek Tarczyński.

Mordor Intelligence szacuje wartość spedycji lotniczej w Polsce na 152,8 mln dol. w 2025 r., rosnąc w tempie 6,7% CAGR do 2033 r. dzięki handlowi elektronicznemu i eksportowi, np. produktów farmaceutycznych. Wśród czołowych graczy spedycji lotniczej znajdują się: Grupa Deutsche Post DHL, Kuehne+Nagel oraz DSV Panalpina, która wchłonęła DB Schenker. 

Reklama
Reklama

Transport morski pozostaje kluczowy dla handlu masowego i kontenerowego, brakuje jednak dokładnych danych dotyczących przychodów w transporcie morskim, a szacunek jest utrudniony. – Sprawę komplikuje świadczenie usług spedycyjnych przez przewoźników morskich i lądowych oraz na odwrót poszerzanie zakresu usług spedytorów o przewoźne, składowanie itp. tzw. spedytorów czystych organizujących dostawę jest coraz mniej – zauważa Tarczyński.

W pierwszej połowie 2025 r. porty przeładowały 68,46 mln ton, co stanowi wzrost o 1,05% rok do roku, a kontenery osiągnęły 1,88 mln TEU, co daje pewne pojęcie o skali segmentu. Jego wartość jest uzależniona od wysokości frachtów kontenerowych. – Rentowność spedycji morskiej spadła po pandemii. Frachty morskie są na niskim poziomie, a rynek przewozowy i magazynowy jest przeinwestowany. O kondycji rynku samochodowego i kolejowego wypowiadałem się już nieraz bez entuzjazmu – dodaje przewodniczący PISiL. 

Firmy
Bloomberg: za próbą przejęcia InPost stoi Brzoska
Firmy
Fundusze chcą wykupić InPost, a co z Brzoską?
Firmy
Kto chce przejąć InPost? Szalony wzrost kursu akcji spółki
Firmy
Trans Polonia podwoi przychody
Firmy
InPost umacnia się w Wielkiej Brytanii
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama