Po Niemczech, które w Dolnej Saksonii od jesieni 2018 roku testowały pociągi wodorowe Alstom Coradia iLint. Przewoźnik zamówił 14 takich pociągów, a w przyszłym roku otrzyma stacjonarną stację tankowania wodoru. Także Holandia zakończyła próby tych wodorowych pociągów. Pociąg wodorowy Coradia iLint kursował na 65-kilometrowej trasie między Groningen i Leeuwarden w północno zachodniej części kraju.

Czytaj więcej w: Przewoźnicy porażeni prądem

Baterie stosowane w tych pociągach zapewniają energię także dla systemów pokładowych, jak oświetlenie i klimatyzacja, ale ich głównym zadaniem jest napęd. Energia elektryczna wytwarzana w trakcie hamowania jest magazynowana i trafia do silników elektrycznych podczas przyspieszania. Każdy pociąg Coradia iLint jest wyposażony w dwa pakiety baterii, o łącznej pojemności 220 kWh.

Czytaj więcej w: Przewoźnicy sięgają po elektryczne ciężarówki

Do kręgu testujących pociągi Coradia iLint dołączyła tej jesieni także Austria, gdzie wcześniej na wąskich torach w Zillertal testowano szwajcarskie Stadlery z ogniwem paliwowym.
Szwajcarski pociąg wodorowy Stadler Flirt H2 będzie najpierw w użytku za oceanem, ponieważ stan Kalifornia skorzystał jako pierwszy przewoźnik w USA z możliwości zakupu pociągu wodorowego.

Czytaj więcej w: Austriackie Koleje testują pociągi wodorowe

Natomiast Brytyjczycy zdecydowali się na testy alternatywnego napędu wodorowego badawczej konstrukcji. Przygotowany przez Birmingham Centre for Railway Research and Education hybrydowy pociąg płynnie zmienia napęd z trakcyjnej energii elektrycznej na ogniwo paliwowe. HydroFlex korzysta z ogniw kanadyjskiej firmy Ballard Power Systems.

Do budowy pociągów wodorowych przygotowuje się także Pesa.