Rozruszał się biznes LNG w Polsce

Shell otworzył drugą stację w Świecku, trzecią wzniesie w Piotrkowie Trybunalskim.

Publikacja: 12.07.2021 18:22

Rozruszał się biznes LNG w Polsce

Foto: Fot. Shell

Po kilku latach posuchy, do pracy wchodzi coraz więcej stacji LNG. Wszystkie punkty Shell, podobnie jak pierwsza stacja w Bielanach Wrocławskich, czynne są całodobowo. – Na pierwszej odnotowaliśmy nawet do 1000 transakcji miesięcznie. Liczymy na to, że w Świecku wyniki będą jeszcze lepsze – zaznacza menedżer ds. rozwoju LNG w Shell Polska Marcin Płocharski. Wszystkie mają zbiorniki o pojemności 70 m3 mieszczące 31,5 tony gazu. Mogą one obsłużyć 160 ciężarówek.

Nowo otwarta lokalizacja to już 33. stacja Shell LNG w Europie. Koncern planuje wznieść w Europie 39 stacji, w tym 8 w Polsce. Będą one rozmieszczone co 400 km wzdłuż głównych korytarzy sieci drogowej TEN-T, od Hiszpanii do Polski. W najbliższym czasie Shell planuje otwarcie trzeciej stacji LNG w Piotrkowie Trybunalskim, a następnie kolejnych w Iłowej, Jędrzychowicach i Poznaniu.

Czytaj więcej w: Konin z pierwszym w Polsce wodorowym autobusem

Stacje LNG stawiają także przewoźnicy. EPO-Trans ma stacjonarny obiekt w Krzywej i rozbudował go. – W kwietniu postawiliśmy drugi dystrybutor, do czego zmusił nas rosnący na stacji ruch. Przeważają klienci z Polski, ale trafiają się też Czesi i Słowacy – wymienia właściciel firmy Piotr Ozimek.

Na Dolnym Śląsku stację ma Bisek Asfalt, z mobilnych stacji korzysta na Podkarpaciu Omega Pilzno, zaś Lipiński Transport ma stację w Sierpcu. Mobilną ma także Sachs Trans. Ten przewoźnik buduje stacjonarną stację LNG w Wodzisławiu Śląskim, która będzie otwarta na początku 2022 roku.

Czytaj więcej w: Ciężarowe trolejbusy na zakręcie

Przewoźnicy coraz chętniej korzystają z ciekłego gazu. Na koniec roku Sachs Trans będzie miał ponad 100 ciężarówek na LNG, niewiele mniejszymi flotami będą dysponować EPO-Trans, Tagor Truck czy Lipiński Transport.

Ekspert od paliw gazowych Robert Zajkowski uważa, że LNG jest technologią pomostową. – Diesel ze względu na wizerunek będzie w odwrocie, jednak elektryka nie zastąpi skroplonego gazu ziemnego. Zbiorniki LNG w zastawach ciągnik-naczepa zapewniają 1,5 tys. km zasięgu, a to już wystarczająca wielkość dla transportu. Elektryka nie ma szans ziścić się na dużą skalę w transporcie ciężkim przy obecnie dostępnej technice, ponieważ już od źródła jej produkcji jest problem z zarządzaniem umożliwiającym ładowanie pojazdów użytkowych – wymienia Zajkowski.

Czytaj więcej w: Elektryfikacja flot nie ruszy bez słonych dopłat

Z drugiej strony LNG nie jest panaceum na wszystkie problemy, ponieważ brakuje stacji paliw. – Na niektórych nie ma zachowanej kultury technicznej, nie wszystkie wyposażone są w układy wykorzystania odparowanego metanu do atmosfery. Np. Shell na swoich stacjach tankowania LNG wykorzystuje ciekły azot, który schładza odparowany metan zawracając go do zbiornika LNG, co jednak podnosi koszt inwestycji. Można jednak zastosować inne, tańsze układy eliminujące emisję gazu ziemnego do atmosfery, które takie stacje stawia na poziomie w pełni przyjaznych środowisku – ocenia ekspert.

Po kilku latach posuchy, do pracy wchodzi coraz więcej stacji LNG. Wszystkie punkty Shell, podobnie jak pierwsza stacja w Bielanach Wrocławskich, czynne są całodobowo. – Na pierwszej odnotowaliśmy nawet do 1000 transakcji miesięcznie. Liczymy na to, że w Świecku wyniki będą jeszcze lepsze – zaznacza menedżer ds. rozwoju LNG w Shell Polska Marcin Płocharski. Wszystkie mają zbiorniki o pojemności 70 m3 mieszczące 31,5 tony gazu. Mogą one obsłużyć 160 ciężarówek.

Pozostało 85% artykułu
Materiał Promocyjny
Kompleksowy fulfillment z InPost
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Materiał Partnera
Jakość w logistyce – dlaczego firm nie stać na pozorne oszczędności?
Innowacje w logistyce
AI, IoT, Big Data i telematyka w zarządzaniu flotą pojazdów
Innowacje w logistyce
Poznański Instytut Technologiczny będzie konkurować z Fraunhoferem
Innowacje w logistyce
Telematyczne przejęcie zatrzęsie Europą