Klienci wymagają przede wszystkim przewidywalności. Oczekują, że przesyłka trafi w miejsce, które wybrali, i że odbiorą ją w dogodny dla siebie sposób. Równie ważny dla klientów element, który już jest trudniejszy z perspektywy operatorów, bo decyduje też o rentowności biznesu, to wymóg bardzo niskiej ceny – wymienia wiceprezes zarządu Poczty Polskiej ds. operacyjnych Sławomir Żurawski.

Natomiast wiceprezes ds. operacyjnych DHL eCommerce Arkadiusz Stasiak dodaje, że klienci chcą mieć możliwość decydowania o własnej przesyłce do ostatniego momentu. – Klient oczekuje od nas wygody, czyli także możliwości kontroli – wskazuje Stasiak.

Firmy kurierskie zainwestowały w Polsce duże kwoty. – Pod kątem przepustowości rozbudowana sieć poradzi sobie z przewidywanymi wzrostami liczby przesyłek. W ubiegłym roku na polskim rynku zostało obsłużonych 1,5 mld sztuk, w tym roku będzie 10–12 proc. więcej. Gdyby przesyłek pojawiało się jeszcze więcej, tę sieć jest bardzo łatwo skalować. Natomiast pod kątem szukania rentowności oczywiście niezbędna jest standaryzacja i automatyzacja procesów – wymienia Żurawski.

Ostatnia cenna mila

Przypuszcza, że w przyszłości wąskim gardłem w tym biznesie będzie ostatnia mila. – Będzie rosło znaczenie prognozowania i konsolidacji przesyłek, dowożenie jak największej liczby do jednego miejsca, czyli optymalizacja transportu. Rok 2027 może być takim, gdzie większe znaczenie będą miały interoperacyjność i współdzielenie sieci – przewiduje Żurawski.

Na skalę działalności zwrócił uwagę także wiceprezes ds. operacyjnych DHL eCommerce. – Liczba przesyłek pozwala na bardzo precyzyjną optymalizację funkcjonowania sieci dostaw. Coraz większą rolę w rozwoju rynku będą odgrywać rozwiązania out-of-home, czyli automaty paczkowe i punkty odbioru. To one pozwalają jednocześnie zwiększać wygodę klientów i poprawiać efektywność operacyjną całej sieci – uważa Stasiak.

Wspomina, że celem na rok 2027 jest likwidacja pustych kilometrów. – Skrócimy drogę przejazdu paczki, stawiamy na automatyzację i na pracę na danych, które pozwalają zarządzać przepływami w czasie rzeczywistym – podkreśla wiceprezes ds. operacyjnych DHL eCommerce.

Na wysokość cen wpływa zmiana profilu nadawcy. – Kurierzy wożą głównie e-commerce, a coraz częściej re-commerce, czyli rzeczy używane, które stają się jednym z najszybciej rosnących potoków, i tam cena naprawdę musi być niska. Nie osiągniemy jej w dostawie do domu. W tym przypadku proces zaczyna się z punktu PUDO lub automatu paczkowego i kończy poza domem. W takim systemie możemy uzyskać dobrą cenę usługi transportowej i jakość, ponieważ coraz więcej operatorów nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie, opiera swoje sieci dystrybucyjne na punktach PUDO i automatach paczkowych. W szczególności tych ostatnich, których liczba rośnie o kilkadziesiąt procent rok do roku. I to jest kierunek na przyszłość, ponieważ między 50 a 60 proc. kosztów całej operacji dystrybucji ponoszonych jest właśnie w obszarze ostatniej mili. Dlatego stawiam na rozbudowę punktów out of home i robotyzację – podkreśla wiceprezes Last Mile Experts Mirek Gral.

Paczki i kurierzy z zagranicy

Rośnie wymiana zagraniczna. – Lipiec był pierwszym miesiącem, w którym import z Chin był większy niż z Niemiec. To pokazuje, że wszelkie regulacje nie zachwiały globalnymi przepływami towarów – zaznacza Stasiak. Zarazem jest mniej przesyłek ekspresowych z Chin – Jest to szansą dla polskich eksporterów, którzy coraz dynamiczniej zaczęli sprzedawać na rynku europejskim. Dla nas to jest szansa dalszego skalowania i budowania lepszej oferty dla konsumentów – podkreśla wiceprezes DHL eCommerce.

Zmiana składu strumienia towarów napływających do Unii Europejskiej i likwidacja progu de minimis stawiają przed operatorami nowe wyzwania. – Traktujemy to jako moment przejściowy. Platformy azjatyckie budują sieć magazynów w Europie, co pozwoli chińskim przesyłkom powrócić do podobnych poziomów sprzed wdrożenia opłat celnych 1 lipca – prognozuje wiceprezes Poczty Polskiej ds. operacyjnych. Podkreśla, że w tym przypadku operatorzy muszą się przygotować do szybkich, efektywnych odpraw celnych.

Wiceprezes Last Mile Experts przypomina, że w przygotowaniu są kolejne przepisy, czyli kolejne 2 euro do przesyłki spoza UE, tak zwana opłata handlingowa, i nie jest to koniec zmian. – Zagrożeniem, którego w Polsce nie dostrzegamy, ponieważ wciąż mamy bardzo konkurencyjny kosztowo rynek względem krajów Europy zachodniej, jest pojawianie się w Europie chińskich operatorów logistycznych, którzy zaczynają przyjmować rolę nie tylko dystrybutorów chińskich przesyłek, ale wybierają rodzynki z tortu europejskiego, konkurując ceną w segmencie dostaw – ostrzega Gral.