Podstawą udanego wdrożenia automatyzacji jest uporządkowanie procesów i ich standaryzacja. – Cała automatyzacja, niezależnie od tego, czy będziemy ją opierać na sztucznej inteligencji, czy na systemach WMS, TMS, nie będzie możliwa bez zrozumienia procesów oraz ich standaryzacji – podkreśla dyrektor ds. integracji procesów biznesowych, Fresh Logistics Polska, Maja Kierzek-Piotrowska.
Tylko w takich warunkach automatyzacja pracy zapewni powtarzalną jakość i zwiększy efektywność pracy. – Czy to optymalizacja ścieżki pikera, czy zasilanie w zlecenia naszych pracowników magazynowych, są możliwe dzięki cyfryzacji danych, które wchodzą do naszych systemów. Do tego automatyzacja systemowa pozwala przeliczyć ścieżki, tak aby stały się optymalne i efektywne kosztowo – wyjaśnia Kierzek-Piotrowska.
Automatyzacja procesów
Zaznacza, że nie ma znaczenia, jaki produkt jest konfekcjonowany, ważne jest, żeby proces był powtarzalny. – Dzięki temu, że proces zawsze przebiega w taki sam sposób, wykonywany jest przy użyciu tych samych narzędzi i ma swoją sekwencję, gwarantujemy klientom powtarzalność i bezpieczeństwo. Dla nas najważniejsze jest, by klient był zadowolony, czyli aby został z nami, co skutecznie robimy od wielu lat. Narzędziami, których używamy do optymalizacji i do podniesienia efektywności kosztowej, są właśnie cyfryzacja, automatyzacja i robotyzacja. Ich stopniowa implementacja pozwoliła wprowadzić system wczesnego ostrzegania o przeszkodach w realizacji dostawy, co jest kluczowe dla producentów i dystrybutorów produktów świeżych, z krótkim lub ultrakrótkim terminem przydatności do spożycia – dodaje Kierzek-Piotrowska.
Podobnie jest w przypadku usług dla branży transportowej. – Nasze zadanie jako firmy widzimy w automatyzacji procesów. Na tym polega wsparcie przewoźnika. Nasza karta paliwowa wczoraj, a dzisiaj aplikacja mobilna, porządkuje procesy i łączy tankowanie, opłaty drogowe, planowanie tras. Obsługujemy klientów i realizujemy transakcje w 32 krajach – wylicza Chief Business Development Officer, E100 Group Natalia Karpik.
Umiejętność łączenia i wykorzystywania danych pozwala rozwijać kolejne usługi. AI poszerza możliwości również mniejszych przedsiębiorstw, ułatwiając im choćby analizę i porównywanie ofert. – Wcześniej potrzebna była praca analityka, który pobierał dane do Excela i porównywał poszczególne zestawienia. Dzisiaj sztuczna inteligencja przeanalizuje wszystkie transakcje w kilka sekund i ostrzeże klienta: Hej, nie tankuj na tej stacji, bo przepłacisz 50 euro – opisuje przedstawicielka E100.
Przypomina, że firma, mając dane (od cen paliw i dróg po lokalizację samochodu), nie tylko podpowiada miejsca tankowania i wybór optymalnej trasy, ale także chroni przed nadużyciami związanymi z kartami paliwowymi.
Przyjazny interfejs
Około 20 proc. polskich firm transportowych to duże przedsiębiorstwa z zaawansowanymi procesami biznesowymi. Mniejsze jeszcze nie przeszły transformacji. Równie ważne jest, czy z nowego rozwiązania chce i potrafi korzystać użytkownik. – Z perspektywy E100 szczególnie dobrze widać to przy płatnościach mobilnych. Nawet dopracowany produkt potrzebuje czasu na przyjęcie się na rynku. Kierowca musi dostrzec konkretną korzyść: prostszą obsługę, szybszą płatność czy mniej czynności do wykonania. Tempo rozwoju technologii i tempo zmiany przyzwyczajeń bywają różne – trzeba uwzględniać to w ocenie inwestycji – przyznaje Karpik.
Zastanawia się, jak uczynić interfejs i cały proces na tyle przyjaznym i zrozumiałym dla kierowcy, żeby go używał. – Musimy dostarczyć wartość w pierwszej kolejności, ale z drugiej strony ten proces ma być dla niego łatwiejszy. Wczoraj musiał wyciągnąć plastikową kartę, podejść do operatora, zapłacić, dzisiaj staramy się, żeby np. gdy pada deszcz, mógł to zrobić szybciej i łatwiej, a dodatkowo pokażemy mu, że jeśli zatankował 1000 l, to może jeszcze wziąć bezpłatny obiad – wymienia przedstawicielka E100.
Komunikacja użytkownika z systemem to także ważny aspekt dla Fresh Logistics Polska. – Zależy nam na jak najprostszym interfejsie, żeby terminal sprawnie prowadził kierowcę, a system TMS czy WMS skierował pracownika tak, aby wykonał zadanie dobrze za pierwszym razem. Dla klienta miarą zadowolenia jest jakość otrzymywanych usług oraz kompleksowa i precyzyjna informacja. Zapewniamy klientom święty spokój – podkreśla Kierzek-Piotrowska.
Przyznaje, że musi brać pod uwagę także zwrot z inwestycji, podobnie jak E100. – W pierwszej kolejności patrzymy, jaką wartość daje produkt dla naszego klienta. A gdy wiemy, że jest w nim wartość, to na pewno inwestycja się zwróci – podsumowuje Karpik.