Reklama

Nie będzie elektrycznych samolotów

Amerykańska spółka Eviation, która przygotowywała elektryczne samoloty, zwolniła załogę i wstrzymała działalność.
Nie będzie elektrycznych samolotów

Próbny lot elektrycznego samolotu Alice, 2022

Foto: Eviation

Funkcjonująca w Arlington (Wirginia) firma Eviation wymówiła w połowie lutego umowy o pracę większości inżynierów, informuje Seatle Times, powołując się na rozmowy ze zwolnionymi. 

Eviation została założona w 2015 roku w Izraelu i następnie przeniesiona do USA. W 2022 roku spółka zaprezentowała pierwszy elektryczny samolot i zatrudniała wtedy 120 osób. Kłopoty z finansowaniem działalności zmusiły firmę do zmniejszenia zatrudnienia do 70 osób na przełomie 2023 i 2024 roku oraz do 30 tuż przed zwolnieniami.

Czytaj więcej

Mniejsze saldo usług transportu drogowego

Głównym udziałowcem Eviation jest Clermont Group, należący do urodzonego w Nowej Zelandii, ale działającego w Singapurze miliardera Richarda Chandlera. Kontroluje on także producenta baterii i elektrycznych silników MagniX, z siedzibą w Everett (Waszyngton). Oba komponenty są stosowane w elektrycznym samolocie Eviation. 

Mniejszościowi udziałowcy z Izraela zostali zaskoczeni nagłą decyzją o zamknięciu firmy. W izraelskim magazynie poświęconym technice, współzałożyciel Eviation Aviv Tsidon skrytykował krok i zastrzegł, że udziałowcy mniejszościowi mogą próbować blokować decyzję Chandlera. On z kolei rozmawia z inwestorami arabskimi.

Reklama
Reklama

Po pierwszym locie w 2022 roku samolotu nazwanego Alicja (od Alicji w krainie czarów) Eviation zapewniał, że wersja 9-osobowa pasażerska i towarowa trafią do klientów w 2027 roku. Firma podawała, że zamówili oni ponad 600 samolotów wartych przeszło 5 mld dol. Zainteresowany wersją towarową był m.in. DHL Express i zamówił 12 sztuk. Zamierzał używać tej maszyny na trasach dowozowych. Zasięg wynosił 460 km, przy udźwigu 1130 kg. 

Porażka Eviation układa się w cały ciąg nieudanych inwestycji w elektryfikację lotnictwa. W styczniu Airbus ogłosił wycofanie się z projektu budowy elektrycznego samolotu dyspozycyjnego, którego bateria miały zbyt mało energii, aby zapewnić przelot na dystansie 100 km z czterema osobami na pokładzie. 

W lutym koncern zawiesił prace nad samolotem napędzanym wodorem, choć głosił, że jest to paliwo przyszłości. Przyznał, że nie będzie w stanie przygotować maszyny przed 2035 rokiem. Francuskie związki zawodowe powtórzyły słowa dyrekcji, która stwierdziła, że technologia jest 5-10 lat za harmonogramem. 

Czytaj więcej

Tiry na tory to puste hasło

W czerwcu ub.r. zbankrutowała amerykańska firma Universal Hydrogen, planująca budowę wodorowych samolotów. Zniknęły także europejskie przedsięwzięcia Lilium oraz Volocopter, a włoska P-Volt ogłosiła opóźnienie prac nad elektrycznym samolotem dyspozycyjnym. 

Specjaliści wskazują, że przyczyna jest znacznie dłuższy i bardziej kosztowny niż zakładano proces przygotowania komponentów dla elektrycznych i wodorowych maszyn. 

Reklama
Reklama

Były dyrektor zarządzający Eviation Greg Davis tłumaczy, że zanika zainteresowanie funduszy projektami elektryfikacji lotnictwa i spodziewa się, że większość start-upów w tej branży może nie przetrwać, a w uprzywilejowanej sytuacji znajdą się te, które pracują dla wojska. 

Lotniczy
Drożeją przesyłki lotnicze
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Lotniczy
Budapeszt jak Wiedeń i Monachium
Lotniczy
Linie lotnicze nie chcą obciążeń ETS
Lotniczy
Dobry rok dla Lot Cargo
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama