Konsultacje prezydenta Andrzeja Dudy spowodowały wydanie przez KE wytycznych dotyczące transportu towarowego, które powinny przyczynić się do otwarcia granicy. W akcję pomocy polskim kierowcom zablokowanym w Wielkiej Brytanii włączyły się służby konsularne i polonijne.
Czytaj więcej w: Tato, został ci jedynie kajak żeby wrócić
Prezydent RP w wystąpieniu z godz. 17.00 wyraził nadzieję, że władze francuskie jeszcze tego wieczora podejmą decyzję o otwarciu granicy dla ruchu tranzytowego.
Przewoźnicy uważają, że są zakładnikami negocjacji brexitowych, a blokada przewozów ma zmiękczyć Brytyjczyków.
Czytaj więcej w: Francja zamknęła granicę z Wielką Brytanią
Tymczasem władze brytyjskie sięgnęły po pomoc wojska w prowadzeniu testów kierowców w Wielkiej Brytanii. Francja nalega, aby to były testy PCR, których wynik znane są dopiero po dobie.
Kilkanaście tysięcy zagranicznych kierowców, którzy utknęli w Wielkiej Brytanii z powodu zamknięcia granicy przez Francję, będzie testowanych przez wojsko.
W Wielkiej Brytanii na wyjazd czeka co najmniej kilkanaście tys. ciężarówek. W ubiegłym tygodniu na Wyspy wjeżdżało średnio 12 tys. tirów dziennie, dwa razy więcej niż zazwyczaj. Te samochody w tym tygodniu miały wrócić na kontynent.
Władze hrabstwa Kent obliczają, że na lotnisku w Manston zaparkowało 2200 tirów, na M20 jest ich jeszcze 630.
Czytaj więcej w: Od końca roku drony pod kontrolą państwa
Można z Europy wjechać do Wielkiej Brytanii, ale przewoźnicy nie puszczają samochodów. We Francji oczekuje na decyzję o swobodnych przejazdach przez kanał kilka tys. ciężarówek. – Na Wyspy samochodów nie puszczamy, czekają we Francji. Najważniejsze, żeby się stamtąd wydostali się nasi kierowcy. Gdyby im się nie udało wrócić na święta, to byłby to pierwszy taki przypadek w 34-letniej działalności firmy – przyznaje członek zarządu Sachs Trans Marcin Sachs.
Kierowcy stojący na autostradzie M20 otrzymali wodę. Fot Sachs Trans