Podczas czwartkowej sesji główne indeksy akcji oddawały część środowych zysków, podobna sytuacja miała miejsce na rynku długu. Ponownie drożała również cena ropy naftowej – baryła gatunku brent wróciła w okolice 100 dol. – zauważa Adam Anioł z Zespołu Doradztwa Inwestycyjnego Biura Maklerskiego BNP Paribas Bank Polska. 

Czytaj więcej

Kurierzy – najmłodsza gałąź logistyki

Jest to rezultat niejasności czy na Bliskim Wschodzie nadal trwa zawieszenie broni. Niepewność wprowadzają ataki rakietowe w regionie, w szczególności ze strony Izraela na Liban. Zdaniem premiera Natanjahu o raz prezydenta Trumpa, wtorkowe zawieszenie broni nie obejmuje Libanu, jednak odmiennego zdania jest strona irańska. Wg prezydenta Iranu Masud Pezeszkiana izraelskie ataki na Liban naruszają porozumienie o zawieszeniu broni i pozbawiają sensu negocjacje pokojowe z USA, które mają rozpocząć się w Islamabadzie. 

Korekta amortyzuje zmiany

Zawieszenie broni może być jednym z czynników stabilizujących sytuację gospodarczą i geopolityczną, co w dłuższej perspektywie może przełożyć się na ograniczenie presji kosztowej w transporcie drogowym. – Kluczowym elementem pozostają jednak ceny paliw, które reagują na zmiany napięć międzynarodowych, ale także na szereg innych czynników makroekonomicznych – zaznacza dyrektor generalny Raben Logistics Polska Wojciech Szafran. 

Podkreśla, że w praktyce ewentualne spadki kosztów nie następują natychmiast i wprost proporcjonalnie do pojedynczych wydarzeń politycznych. – Rynek transportowy funkcjonuje w oparciu o wiele składowych – poza paliwem są to m.in. koszty pracy, finansowania, taboru czy regulacji. Dlatego wpływ zawieszenia broni, choć potencjalnie pozytywny, byłby raczej stopniowy i rozłożony w czasie – tłumaczy dyrektor Raben Logistics Polska. 

Przypomina, że podobnie jak w przypadku wzrostów, mechanizmem odzwierciedlającym zmiany kosztów pozostaje korekta paliwowa, która umożliwia bieżące dostosowanie stawek do realiów rynkowych – zarówno w górę, jak i w dół. 

Czytaj więcej

Elektryków nie widać na horyzoncie

Na klauzule paliwowe zwraca uwagę także prezes MCG Logistics Mirosław Maszoński. – Po niedawnych zmianach aktualizowane są najczęściej w cyklach tygodniowych lub dwutygodniowych. Dlatego ewentualne zmiany kosztów paliwa przekładają się na rynek transportowy z pewnym opóźnieniem i tylko częściowo – wskazuje Maszoński. 

Wyjaśnia, że na ostateczne stawki wpływają również m.in. popyt i podaż na transport, dostępność kierowców, czy sytuacja gospodarcza. – Dlatego nawet przy spadku cen ropy obniżki frachtów są ograniczone i zależą od wielu innych czynników rynkowych – przypomina prezes MCG Logistics. 

Popyt równie ważny jak ceny paliw

Na mechanizmy rynkowych w wycenie frachtów (tym razem morskich) zawraca uwagę także Sea Freight Manager Leman Dawid Graczyk. – Na poziom stawek morskich w największym stopniu ma wpływ ogólny światowy volumen transportowanych kontenerów.  Obserwujemy mniejsze ilości co oznacza, że stawki frachtowe powinny pozostać na stabilnym poziomie – przewiduje Graczyk. 

Stwierdza, że konflikt na Bliskim Wschodzie i wzrost cen paliwa to jedno, a brak wypełnienia statków odpowiednią ilością kontenerów to drugie. – Na niższe ceny frachtu głównie wpływ będzie miała ogólna ilość transportowanych kontenerów na świecie, szczególnie z Azji do Europy – ocenia Graczyk.

Czytaj więcej

Złoty okres dla właścicieli tankowców

Stawki spot na trasie Azja–Europa spadły w piętnastym tygodniu, przy czym stawki na trasie Szanghaj–Genua spadły o 3% do 3420 dol. za kontener 40-stopowy, a na trasie Szanghaj–Rotterdam spadły o 9% do 2308 dol. za kontener 40-stopowy. Według Drewry’s Container Capacity Insight, w szesnastym tygodniu ogłoszono tylko jeden pusty rejs na trasie Azja–Europa, co wskazuje na stosunkowo stabilne obłożenie trasy.