Ministerstwo Finansów zarekomendowało odroczenie prac nad projektem ustawy, powołując się na sytuację na rynku paliw. Izba Gospodarcza Transportu Lądowego oraz Railway Business Forum zaznaczają, że jest to stanowisko jednego z resortów na etapie uzgodnień międzyresortowych, a nie decyzja rządu o wstrzymaniu prac czy tym bardziej inwestycji kolejowych w ogóle. „Z naszych kontaktów z Ministerstwem Infrastruktury oraz Kancelarią Premiera Rady Ministrów nie wynika, aby taka decyzja zapadła. Obecnie trwają dalsze uzgodnienia dotyczące projektu. Jednocześnie oczekujemy od Ministerstwa Infrastruktury, Ministerstwa Finansów i Kancelarii Prezesa Rady Ministrów jasnej informacji, kiedy projekt ustawy zostanie skierowany pod obrady Rady Ministrów i następnie do parlamentu” zaznacza Izba oraz RBF.
Czytaj więcej
Wydarzenia mogące wywołać globalny kryzys i jednocześnie bezpośrednio związane logistyką zaczynają się kumulować, co niepokoi logistyków.
To cios dla całej branży kolejowej
Obie organizacje podkreślają, że branża kolejowa nie może funkcjonować w przedłużającej się niepewności. „W obliczu obecnych wyzwań geopolitycznych i strategicznej roli infrastruktury kolejowej stabilizacja finansowania inwestycji powinna pozostać jednym z priorytetów państwa” podkreślają IGTL wraz z RBF. – Bez ustawowo zagwarantowanego, przewidywalnego Funduszu Kolejowego kolej znów staje się zakładnikiem bieżącej sytuacji budżetowej i politycznej. To cios dla całej branży kolejowej. Od lat mówimy, że największym problemem polskiej kolei nie jest brak możliwości wykonawczej, tylko brak stabilnego, krajowego finansowania. Reforma Funduszu Kolejowego miała wreszcie przerwać cykl inwestycyjnych górek i dołków, w którym branża raz walczy o przetrwanie. Stabilizacja miała być też fundamentem do rozwoju innowacji i oferty polskich firm, co umożliwiłoby realizację ambitnego rozwoju krajowej kolei – wskazuje członek zarządu IGTL Rafał Leszczyński.
Przekonuje, że Fundusz Kolejowy powinien stać się dla kolei tym, czym Krajowy Fundusz Drogowy jest dla dróg: fundamentem rozwoju. – Jeżeli traktujemy kolej jako element bezpieczeństwa państwa, logistyki i odporności infrastruktury, to nie możemy finansować jej metodą „zobaczymy jak będzie”. Rynek potrzebuje jasnej deklaracji: reforma wchodzi zgodnie z harmonogramem, od 2027 roku – podkreśla Leszczyński.
Odkładana reforma
Branża kolejowa od lata zabiega o stworzenie trwałych i przejrzystych ram finansowania kolei, które zapewnią stabilne i wieloletnie źródło finansowania inwestycji infrastrukturalnych PKP PLK, a także umożliwią skuteczne planowanie i realizację projektów wieloletnich, w tym projektów współfinansowanych ze środków Unii Europejskiej.
Czytaj więcej
Uderzeni zostali chińscy producenci kontenerów, którzy według amerykańskich śledczych doprowadzili do zmowy cenowej i zawyżenia cen kontenerów.
Projekt ustawy zakłada, że całość finansowania kolejowych zadań krajowych będzie realizowana ze środków FK. Ponadto ze środków FK będą również finansowane płatności w ramach współfinansowania krajowego projektów dofinansowanych ze środków Unii Europejskiej (np. w ramach FENIKS lub CEF).
W tym celu zostaną zmienione stawki podatku akcyzowego od paliw silnikowych (w oparciu o prognozowane wpływy z tego podatku określane są roczne limity wydatków budżetowych na infrastrukturę transportową) i opłaty paliwowej (główne źródła wpływów do FK i Krajowego Funduszu Drogowego, zwanego dalej „KFD”), co spowoduje spadek wpływów z podatku akcyzowego i wzrost wpływów z opłaty paliwowej. Minister Infrastruktury Dariusz Klimczak wyjaśniał, że wpływy do Funduszu Kolejowego wzrosną z 2 do 10 mld zł rocznie.
MF przekonuje ze nie ma pola manewru, a zmniejszenie obciążeń fiskalnych od paliw powiększyło dziurę budżetową.