ZMPD zaapelowało do ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka o ratunek pogrążonej w kryzysie branży transportu drogowego. Zrzeszenie wylicza, że tylko w pierwszym kwartale ubyło netto ponad 800 firm posiadających licencję wspólnotową. 

Z rejestrów zniknęło 1700 firm, ale w tym samym czasie przybyło 900 nowych. Całkowity ubytek to blisko jedna trzecia całorocznego ubytku z 2025 roku, zatem tempo wykruszania się firm przyspiesza. „Gwałtowny i niekontrolowany wzrost cen paliw doprowadził do bezprecedensowego wzrostu kosztów działalności przewoźników. Udział paliwa w kosztach operacyjnych osiągnął poziom, który uniemożliwia utrzymanie rentowności.” 

Czytaj więcej

Czy kolej przejmie ładunki z drożejącego transportu drogowego?

Przedsiębiorcy wskazują na skumulowany efekt rosnących kosztów pracy i obciążeń publicznoprawnych, wzrostu opłat drogowych, rozszerzania sieci dróg płatnych oraz pogarszających się warunków prowadzenia działalności na rynku europejskim. 

Obniżki cen to nie wszystko 

W nocy z 30 na 31 marca 2026 wszedł w życie przygotowany z prędkością światła projekt rządowy „Ceny paliwa niżej”. Rząd obniżył akcyzę 1,16 zł do 0,28 zł na litrze oleju napędowego oraz VAT z 23 do 8 proc. Rozporządzenia wprowadzające nowe stawki podatków są wprowadzone rozporządzeniem do 15 kwietnia (akcyza) i do 30 kwietnia) obniżka VAT). Po tym terminie Ministerstwo Finansów może opublikować nowe rozporządzenia. 

Ministerstwo Energii publikuje maksymalne ceny paliw ciekłych na stacjach. Analitycy BM Reflex podkreślali 2 kwietnia, że „ceny benzyny w Polsce są aktualnie drugimi najniższymi w UE (po Malcie). Jeśli chodzi o olej napędowy Polska ma aktualnie siódme najniższe ceny tego paliwa w UE.”

Apelujący doceniają działania rządu, ale uważają je za niewystarczające. Twierdzą, że do ustabilizowania sytuacji potrzeba: 

- wprowadzenia mechanizmów zwrotu części akcyzy od paliw wykorzystywanych

w transporcie drogowym,

- systemowego działania poprawiającego płynność finansową przedsiębiorstw, w tym

wprowadzenie maksymalnych terminów płatności (tj. 30 dni),

- ograniczenia możliwości odliczania podatku VAT od niezapłaconych faktur.

Czytaj więcej

Kolejarze domagają się od rządów większych pieniędzy na infrastrukturę

Ograniczenie cen lub popytu

Rząd polski nie jest jedyny w działaniach osłonowych. – W Europie dominują środki fiskalne i osłonowe, co może oznaczać, że rządy próbują najpierw amortyzować szok cenowy, zanim sięgną po twardsze restrykcje popytu. IEA pokazuje, że najpopularniejszym rozwiązaniem na świecie są dziś cięcia VAT, akcyzy i innych podatków paliwowych, a ten wzorzec szczególnie mocno widać właśnie w Europie – zaznacza analityk rynków finansowych CMC Markets Polska Daniel Kostecki. 

Z kolei państwa Azji próbują zdusić zużycie paliw płynnych. – Sri Lanka wdrożyła system racjonowania paliwa oparty na kodach QR, limity dla aut i motocykli, zamykanie szkół i uczelni w środy oraz gaszenie części oświetlenia po 21 – wylicza Kostecki. 

Dodaje, że Pakistan skrócił tydzień pracy sektora publicznego do 4 dni, czasowo zamknął szkoły i obniżył limity prędkości na autostradach, a Birma wprowadziła naprzemienne dni jazdy i racjonowanie paliwa. Na Filipinach ogłoszono stan kryzysu energetycznego, uruchomiono darmowe autobusy dla części pasażerów i połączono to z dopłatami dla transportu, rolników i rybaków. - W Bangladeszu, Tajlandii, Wietnamie i Indonezji pojawiają się z kolei praca zdalna, limity użycia i temperatury dla klimatyzacji, ograniczenia podróży urzędników i kampanie oszczędzania energii – wylicza ograniczenia Kostecki.

Iluzja kontrolowania sytuacji

Obniżki cen paliw nie zyskały powszechnej aprobaty. Warsaw Enterprise Institute wskazuje, że cel nowych przepisów jest prosty: uchronić Polaków przed wyższymi rachunkami na stacjach paliw w okresie wzmożonego ruchu w związku ze zbliżającymi się Świętami Wielkanocnymi. „W dłuższym terminie, jeśli sytuacja na rynku wróci do normy, koncerny paliwowe z pewnością nie omieszkają odrobić sobie poniesionych strat, utrzymując wyższe ceny, jak to miało miejsce wielokrotnie przeszłości.”

Czytaj więcej

Automatyczne pociągi? Tak, na początek w cyfrowym bliźniaku

Polska uzależniona jest od importu ropy naftowej, więc WEI uważa za nieodpowiedzialne stymulowanie popytu na potencjalnie deficytowy surowiec. „Jeżeli dojdzie do faktycznych przerw w dostawach ropy do naszego kraju, to szybsze wyczerpanie się zapasów może mieć opłakane skutki.”