Modny intermodal, czyli tiry nie chcą wjechać na tory

W przeciwieństwie do kontenerów przewozy naczep pociągami nie rozwijają się tak szybko.

Publikacja: 27.08.2021 15:19

Modny intermodal, czyli tiry nie chcą wjechać na tory

Foto: Ładowanie naczep starym systemem – jeszcze przy braku platformy modalohr. Fot. Zet Transport

Konkurujący z przewozami samochodowymi transport naczep koleją rozwija się powoli. – O modnym temacie intermodal mógłbym długo opowiadać. Mówię z premedytacją „modnym” ponieważ w praktyce taki on jest, z biznesem ciężko to połączyć – tłumaczy prezes zarządu Zet Transport Jan Załubski.

Przypomina, że jego firma jako pierwsza zaoferowała połączenia kolejowe Polska – Luxemburg. – Jakieś 4 lata temu zaczęliśmy rozmowy z luksemburskim (państwowym) operatorem kolejowym, firmą CFL Logistic – wspomina Załubski.

Czytaj więcej w: Intermodalne podróże AGD

W Luksemburgu krzyżują się tory kolejowe praktycznie z całej Europy (niemieckie, francuskie, Beneluksu, itd.) dlatego z terminalu CFL w Luxemburgu można przeładować naczepę praktycznie w każde inne miejsce: do Hiszpanii, do Włoch, do Skandynawii nawet do Turcji.

Zaletą terminala CFL jest posiadanie tzw. Modalohr czyli platformy, która umożliwia załadowanie na kolej zwykłej naczepy używanej w normalnym ruch drogowym. Do innych połączeń kolejowych funkcjonujących z Polską trzeba mieć specjalistyczne naczepy kolejowe tzw. huckepack, do przeładunku górnego, dużymi dźwigami.

Prezes Zet Transport wskazuje, że przymiarka biznesowa do tego rodzaju przewozów jest bardzo trudna, ponieważ występuje nierównowaga w ilości masy towarowej eksporcie oraz imporcie. Więcej jest wyjazdów z Polski, a mniej powrotów. – Ponadto kalkulacja biznesowa (nasza autorska) wykazuje, że z miejsca załadunku do terminalu oraz od terminalu do miejsca rozładunku nie może być więcej niż 300 km. Inaczej lepiej jechać bezpośrednio, czyli na kołach – wylicza prezes Zet Transport.

Czytaj więcej w: Feniks z 1,8 mld zł dofinansowania dla intermodalu

Połączenie z partnerem z Luxemburga zostało uruchomione z Poznania, z terminala Clip. – Wcześniej przymierzaliśmy się z Wrocławia lub z Katowic. Ze względu na słabą infrastrukturę kolejową w Polsce oraz często nie do końca zrozumiałe przez kolejarzy z EU procedury funkcjonujące w PKP oni boją się wjeżdżać w głąb Polski. Chcieliby jak najszybciej wyjechać na niemieckie tory. Stąd ostateczne lokalizacja na Poznań oraz deklaracja Clip, który wziął na siebie wykonanie platformy modalohr umożliwiającej załadunki „zwykłych naczep” – wyjaśnia Załubski.

Połączenie wystartowało w styczniu 2020 roku i dwa miesiące później unieruchomił je Covid. – Teraz na nowo restartujemy ten biznes i próbujemy regularnie ładować naczepy w relacji Poznań – Luksemburg – zaznacza prezes Zet Transport.

Czytaj więcej w: Turcja wchodzi do Unii z przewozami intermodalnymi

Beneficjentem biznesowym opisywanego połączenia jest Ikea. – Wręcz jesteśmy „przymuszani” aby jakąś część przewozów wykonywać intermodalem. Jest to klient, który w swojej strategii ma zapisane dbanie o środowisko oraz redukcje CO2 więc jego działania są świadome. Niestety kolejną kwestią jest wspomniany wcześniej czynnik biznesowy – bardzo ciężko „pospinać” to ekonomiczne. Mamy jednak świadomość, że zarówno brak kierowców na ryku, ograniczenia w zakresie „Pakietu Mobilności”, jak również presja na redukcję CO2 będą prowadzić do popularyzacji intermodalu. Traktuję więc ten biznes jako inwestycję w przyszłość – kończy prezes Zet Transport.

Konkurujący z przewozami samochodowymi transport naczep koleją rozwija się powoli. – O modnym temacie intermodal mógłbym długo opowiadać. Mówię z premedytacją „modnym” ponieważ w praktyce taki on jest, z biznesem ciężko to połączyć – tłumaczy prezes zarządu Zet Transport Jan Załubski.

Przypomina, że jego firma jako pierwsza zaoferowała połączenia kolejowe Polska – Luxemburg. – Jakieś 4 lata temu zaczęliśmy rozmowy z luksemburskim (państwowym) operatorem kolejowym, firmą CFL Logistic – wspomina Załubski.

Pozostało 85% artykułu
Przewozy
Na drodze do zrównoważonego łańcucha dostaw
Przewozy
Adriatyckie portowe tygrysy
Przewozy
Boom eksportowy polskiej żywności: czy trend będzie trwały?
Przewozy
Ceny spadają szybciej niż przewozy
Przewozy
Prognozy dla rynku TSL na 2023 rok. Spowolnienie we wszystkich sektorach
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?