Białoruskie służby przewożą migrantów na południe od Kuźnicy. W sobotę, 20 listopada ciężarówki białoruskiej straży granicznej dowożą migrantów w okolice Dubicz na Podlasiu, które leżą na wschód od Bielska Podlaskiego. Tam z pomocą służb białoruskich próbują siłowego przejścia granicy. Po nieudanej próbie, dzielą się na mniejsze grupy, wsiadają do ciężarówek, są przewożeni w kolejne miejsca. 

Przewodniczący Państwowego Komitetu Granicznego Republiki Białorusi gen. Anatolij Lappo odpowiedział wczoraj na pismo Komendanta Głównego Straży Granicznej gen. dyw. SG Tomasza Pragi ws. zapowiedzi zamknięcia przez Polskę towarowego przejścia kolejowego w Kuźnicy. 

Strona białoruska chciałaby wznowienia ruchu w przejściu granicznym Bruzgi-Kużnica. Równocześnie strona białoruska deklaruje, że nie ma tam już osób, które mogłyby stanowić zagrożenie dla polskich służb.

Lappo podkreślił, że większość obcokrajowców rozmieszczono w centrum transportowo-logistycznym „Bruzgi”. Pozostali natomiast wylecieli wczoraj (18 listopada br.) lotem ewakuacyjnym z Mińska do Iraku. 

Gen. Anatolij Lappo zadeklarował, że funkcjonariusze Służby Granicznej Republiki Białorusi podejmują wszelkie niezbędne środki, aby uregulować sytuację z obcokrajowcami w rejonie drogowego przejścia granicznego Bruzgi-Kuźnica. Jednocześnie strona białoruska zaznaczyła, że jest gotowa do wznowienia ruchu w tym przejściu granicznym.

Polskie służby potwierdzają oczyszczenie rejonu przejścia granicznego z migrantów.