Girteka Logistics specjalizuje się w przewozach chłodniczych i obsługuje rynki Eurazji z dwóch baz na Litwie, jednej w Rosji i jednej w Polsce. Litewska firma zmienia bazę w Polsce – właśnie wynajęła od MAN dawną fabrykę autobusów w Sadach pod Poznaniem. Na modernizację obiektu wyda 5 mln euro. 

Girteka zatrudnia ponad 15 tys. kierowców i wykonuje 820 tys. przewozów rocznie. Litewski koncern, który ma 9 tys. ciężarówek (z tego 2 tys. w Polsce) planuje zatrudnić w najbliższych kilku latach w nowej bazie 5 tys. osób. 

Zaczyna od poszukiwania obsady administracji, finansów i kadr (łącznie 200 osób). Na koniec 2022 roku przewiduje zatrudnienie w Sadach 8 tys. kierowców. Obsługa techniczna ma liczyć 450 osób. – Zbudowanie zespołu i procesów od zera to nie małe wyzwanie. A dla każdej efektywnie działającej organizacji kluczowi są pracownicy. Ich zaangażowanie i wewnętrzna motywacja. Na to pracuje się długo i składa się wiele aspektów jak np. kultura organizacji, standardy, procesy, podejście zespołowe oraz podejście indywidualne – wskazuje Sales Director, Raben Transport Magdalena Szaroleta.   

Dodaje, że wiele zależy od wartości jakimi firma chce przyciągnąć do siebie pracowników. – Nie zawsze stawki są najważniejsze przy podejmowaniu tak ważnych decyzji – zauważa Szaroleta. 

Girteka zatrudnia kierowców z krajów WNP, ale mając bazę pod Poznaniem, zapewne sięgnie po lokalne zasoby. – Wielkopolska jako województwo z najniższą stopą bezrobocia w Polsce (3,2% w październiku br. versus 5,5% w całej Polsce, na podstawie danych GUS) ma tutaj również swoje wyzwania. Finalnie znajduje to swoje odzwierciedlenie zarówno we wzroście kosztów, jak i w samej podaży usług transportowych – ostrzega dyrektor regionu, Raben Logistics Polska Wojciech Szafran.

Inwestycja w Polsce to część przygotowań Girteki do poważnej rozbudowy floty. W październiku gigant pożyczył 145 mln euro z Credit Suisse ze Szwajcarii oraz Bayerische Landesbank z Niemiec, DZ Bank, ING-DiBa, ING Bank, Landesbank Baden-Württemberg i Citibank z Wielkiej Brytanii. Do tej pory przewoźnik korzystał z banków szwedzkich. 

Pożyczki były ubezpieczone przez niemiecką agencję kredytów eksportowych Euler Hermes oraz holenderskie przedsiębiorstwo Atradius Dutch State Business.