Powstaje Grupa Sachs Trans o zróżnicowanej ofercie. Właśnie powiększyła się o zarejestrowaną w Kędzierzynie-Koźlu spółkę MAK International Transport. Istnieje ona od 16 lat i ma 15 zestawów z cysternami do przewozu materiałów chemicznych. – W przyszłym roku przymierzamy się do rozwinięcia jej działalności. Klienci potrzebują większych przewoźników, ponieważ duże floty dają większe możliwości od małych – tłumaczy założyciel Grupy Sachs Trans Marek Sachs. 

Planuje stopniową rozbudowę możliwości przewozowych nowej spółki. – Zamierzamy powiększyć zatrudnienie i kupować jedną-dwie naczepy cysterny miesięcznie – opisuje Marek Sachs. 

Zapewnia, że finansowo firma poradzi sobie z inwestycją, nie zabraknie także kierowców. – Szkolimy ich i mamy chętnych do pracy – zapewnia założyciel grupy. 

Sachs Trans obsługuje ogólne ładunki, nienormatywne, a dzięki nowemu zakupowi wejdzie w segment ciężkiej chemii i ładunków niebezpiecznych. Marka MAK International Transport będzie odpowiadała w grupie za przewozy ADR. 

Z danych GUS wynika, że w 2002 roku przewoźnicy drogowi przewieźli 9,8 mln ton chemikaliów, o 2,7 proc. więcej niż w 2019 roku. Nie jest to duży rynek (np. drewna i wyrobów z drewna przewieźli 16,2 mln ton), ale wyróżnia się dużą średnią odległością przewozu, wynoszącą 237 km. 

Z kolei ładunki masowe ciekłe stanowiły 6,6 proc. całej masy towarowej przetransportowanej przez samochody w 2020 roku. Rok wcześniej odsetek wynosił 5,9 proc. 

Jednym z największych w Polsce przewoźników płynnej chemii jest Trans Polonia, która ma ponad pół tysiąca zestawów.