W całej Europie liczba zgłoszonych wolnych mocy przewozowych w drugim kwartale była o 10,8% niższa niż rok wcześniej, a w Niemczech nawet o 13% niższa, podlicza giełda transportowa Timocom. Relacja ofert frachtów do wolnych przestrzeni ładunkowych w Barometrze Transportowym Timocom powinna pozostać w nadchodzących miesiącach powyżej 80 proc., a w Niemczech może nawet osiągnąć 90:10. 

Dla przewoźników to komfortowa sytuacja. – Nie narzekam na brak klientów, jest z czym jeździć, stawki też wyraźnie wzrosły – przyznaje prezes Fine Log Dariusz Wakuła. 

Czytaj więcej

Impact CPT: jesteśmy optymistyczni

W skali Europy średnie ceny oferowane przez zleceniodawców wyniosły wg Timocom 1,82 euro/km (+12,8% r/r), a stawki oczekiwane przez przewoźników 1,79 euro/km (+11,6% r/r). W Niemczech średnia cena ofertowa na trasach krajowych wyniosła 2,10 euro/km (+13,4% r/r), a oczekiwania przewoźników 2,18 euro/km (+10,5% r/r). Na poziom stawek wpływały trzy elementy: wysoki popyt krótkoterminowy, ograniczona podaż mocy przewozowych i niepewność kosztowa.

Kosztowne dojazdy do załadunku

Jednak nadwyżka podaży ładunków nad wolnymi samochodami nie pokazuje całego obrazka. – Jeśli firma polega na stałych klientach, którzy płacą, wówczas ma stabilną sytuację. Natomiast można zapomnieć o ładunkach z giełd. Przychodzi do mnie sporo kierowców, tłumaczą że odeszli, bo firma nie płaci. Kłopoty przedsiębiorców biorą się z nieregularnych zleceń. Skutkiem są postoje: tu 3 dni tam 4; taka działalność nie ma sensu i wymrze. Płacę 350 euro za dzień dla kierowcy, pełen koszt pracy to 7 tys. euro. Do tego myto 35 centów, więc każdy przestój i każdy pusty kilometr to kosmiczne koszty – ocenia Wakuła. 

Z danych Eurostat wynika, że puste przebiegi stanowią 20% kilometrażu europejskich ciężarówek i ten odsetek nie zmienia się do dekad. Do tego rosną ceny oleju napędowego: z 2,23 euro za litr na koniec sierpnia do 2,45 euro 23 września. Wysokie ceny paliw przyczynią się do słabszego wzrostu gospodarczego w drugiej połowie roku. Komisja Europejska w prognozie wiosennej obniżyła oczekiwany wzrost PKB UE w 2026 roku do 1,1%, a dla strefy euro do 0,9%. 

Czytaj więcej

Francuski kapitał coraz aktywniej wchodzi do Polski

W niemieckim handlu detalicznym panuje stagnacja, co bezpośrednio wypływa na popyt na przewozy. W sierpniu wskaźnik klimatu gospodarczego ifo dla niemieckiego sektora handlu detalicznego wyniósł minus 29,0 punktu, pozostając tym samym praktycznie bez zmian w porównaniu z lipcem. Oznacza to przerwanie ożywienia obserwowanego od maja. Przedsiębiorstwa oceniły swoją bieżącą sytuację gorzej niż w lipcu. Nieco poprawiły się natomiast ich oczekiwania co do przyszłej działalności – choć wciąż patrzą one pesymistycznie na dalszą część roku. – Nastroje wśród detalistów pozostają bardzo stonowane. Wielu z nich jak dotąd w niewielkim stopniu skorzystało na ożywieniu całej gospodarki – przyznaje ekspert ifo ds. tej branży Patrick Höppner. 

W Polsce największe wzrosty

Drugi kwartał 2026 roku na wielu rynkach wewnętrznych w Europie przyniósł wzrosty dostępnych ładunków rok do roku, choć zmiany były mniejsze niż w Q1. Najsilniejszą dynamikę po raz kolejny wykazała Polska: liczba wprowadzeń frachtów krajowych wzrosła rok do roku aż o 278%. Wśród pozostałych rynków najwyższy wzrost odnotowano w Wielkiej Brytanii (+29%), Belgii (+21%), Austrii (+17%) i Niemczech (+14%), wylicza Timocom. 

Czytaj więcej

Terminale graniczne pod ostrzałem

W przypadku niektórych krajów dostępność ładunków pozostała na poziomie zbliżonym do Q2/2025: Włochy (+1%), Francja (0%), Hiszpania (-1%). Duże spadki rok do roku odnotowano natomiast w transporcie wewnętrznym w Bułgarii (-46%) i Słowacji (-22%). 

Timocom zauważa, że dynamika wzrostów notowanych w drugim kwartale był a mniejsza niż w pierwszym, zatem w nadchodzących miesiącach będzie ona zapewne jeszcze niższa, co wynika m.in. z rosnących cen paliw.