Wszyscy najwięksi i liczni mniejsi chińscy producenci samochodów ciężarowych wystawili się w Hanowerze. BYD, Sitrak, Dongfeng i FAW miały potężne stoiska, co najmniej nie ustępujące markom lokalnym. Mniejsze ekspozycje miały Foton, Sany, GAC, JAC, Maxus, SuperPhoenix, Deep Way.
Tym razem nie chodziło wyłącznie o prezentację marki i jej możliwości, ale stanowiło zapowiedź sprzedaży w Europie. Wejście na nowy rynek pozwoli na wykorzystanie rozbudowanych mocy produkcyjnych. Sinotruk chwali się, że sprzedał już przeszło 100 tys. elektrycznych ciężkich ciężarówek, a całkowita sprzedaż ciągników siodłowych (z napędem wysokoprężnym) tej firmy przekroczyła 1,2 mln sztuk.
Czytaj więcej
Podczas wystawy samochodów ciężarowych w Hanowerze producenci pokazali silniki przygotowane do homologacji na normę Euro VII.
Sinotruk (występuje pod marką Sitrak) i SuperPanther już uruchomiły montaż ciężarówek w Europie (obie marki w Austrii) i tworzą sieć sprzedaży. Sitrak ma przedstawiciela w Turcji i Austrii, zapowiada otwarcie importera w Czechach, na Węgrzech i Słowacji. Na targach w Hanowerze ustawiała się niemal kolejka do uzyskania przedstawicielstwa na kolejne kraje. Polska firma SIS Trans podpisała 16 września umowę dystrybucyjną z Sinotruk. Polska spółka ma zbudować do 2029 roku krajową sieć 15 punktów dilerskich.
Ambitne zamierzenia
Sitrak oferuje wersje z 6-cylindrowym, rzędowym dieslem i zapowiada ceny o 30 proc. niższe od lokalnej konkurencji. Chiński producent nie chce podać sztywnych liczb, zapewnia jedynie, że zachowa różnicę cenową.
Elektryczny SuperPanther eTopas 600, montowany w Graz jest oferowany w Polsce przez spółkę Lontex. Ceny są ponoć „atrakcyjne”, a producent podkreśla, że ciągnik siodłowy jest o 800 kg lżejszy od europejskiej konkurencji (ma 10,8 tony masy własnej), co jest kolejną zachętą do zakupu.
Prezentacja elektrycznego ciągnika siodłowego BYD ETT 44, Hanower, wrzesień 2026
W pierwszym roku działalności firmy spodziewają się znaleźć nabywców na kilkaset ciężarówek każda. Dalszych planów nie zdradzają, podobnie jak BYD. Ten chiński gigant zapowiadał w marcu br. eksport 1,5 mln aut osobowych i ciężarowych, ale w Hanowerze podniósł prognozy do 1,9-2,0 mln. W przyszłym roku planuje sprzedać 2,5 mln pojazdów, z czego niewielką część będzie stanowić elektryczny ciągnik siodłowy BYD ETT 44, dostępny w UE od drugiego kwartału 2027 roku.
Czytaj więcej
Podczas wystawy samochodów ciężarowych w Hanowerze producenci samochodów użytkowych ostrzegli, że nie spełnią unijnych norm na 2030 rok.
Sitrak będzie montowany w dawnej fabryce ciężarówek Steyr, której pozbył się MAN. Techniczna zdolność produkcyjna zakładu sięga 50 tys. aut, jednak tegoroczny montaż wyniesie 500 sztuk. Wszystkie toczą się na… oponach Michelina. Producent podkreśla, że dla europejskich klientów ma najlepsze rozwiązania.
Sitrak ma homologację na bieżący model, utknął jednak z uzyskaniem dopuszczenia na najnowszy, bowiem wyposażony jest on w systemy bezpieczeństwa i wspomagania kierowcy wyposażone w kamery. Unijne prawo zakazuje wysyłania danych z EU do Chin, więc inżynierowie będą musieli zmodyfikować systemy elektroniczne.
Stoisko FAW podczas salonu samochodów ciężarowych w Hanowerze, wrzesień 2026
FAW i Dongfeng także nie zdradzają planów w segmencie ciężkim w Europie (Dongfeng jedynie zaznacza, że planuje sprzedać w Europie 80 tys. pojazdów wszystkich klas i milion aut łącznego eksportu w 2028 roku), za to aktywnie szukają dilerów.
Dowolny komponent
Chińska oferta nie kończy się na gotowych pojazdach. W Hanowerze wystawili się tacy dostawcy jak producent silników Weichai (w ub.r. dostarczył 400 tys. silników o pojemności ponad 4,6 litra), Kinwin Auto (producent komponentów jak falowniki i silniki elektryczne), EDPO (dostawca kompletnych podwozi, elektrycznych osi i przedniego niezależnego zawieszenia) lub Innovance Automotive (elektryczne osie, falowniki i systemy ładowania baterii).
Stoisko DeepWay podczas salonu samochodów ciężarowych w Hanowerze, wrzesień 2026
Wymienione firmy nie są powszechnie znane nawet w branży samochodowej, tymczasem są to prawdziwe potęgi przemysłowe. Innovance Automotive podaje, że sprzedało w ub.r. 1,6 mln falowników i jest największym w Chinach producentem tego typu urządzeń. Sprzedaż elektrycznych silników sięgnęła 1,9 mln sztuk, zapewniając firmie pierwsze miejsce także w tym segmencie. Drugie miejsce zdobyła w sprzedaży elektrycznych osi (e-osi) z wynikiem 1,1 mln sztuk.
Nikomu nie trzeba przedstawiać producenta baterii CATL, którego przychody w pierwszej połowie br. wyniosły 35,5 mld euro. Firma informuje, że w ostatniej dekadzie wydała na badania i rozwój 12,8 mld euro i w działach badawczych zatrudnia 22 tys. osób, z których 5,7 tys. ma tytuły naukowe. Firma uzyskała łącznie ponad 60 tys. patentów.
Drugim chińskim dostawcą baterii dla ciężarówek jest REPT Battero, którego ubiegłoroczne przychody wyniosły 3,5 mld euro. On także oferował ogniwa europejskim producentom.