Klienci chcą kupować diesle, więc koncerny inwestują w rozwój tych silników. Mercedes-Benz wprowadzi w kwietniu przeszłego roku model Powerliner. Zmodyfikowane silniki oraz skrzynie biegów (w tym przekładnia G291 w standardzie) zapewnią 4-procentowe oszczędności zużycia paliwa w stosunku do obecnego modelu. 

Wynikają one po części także z zastosowania opóźnienia w zamknięciu zaworów podczas suwu sprężania. Ten tzw. cykl Millera jest używany w wielu silnikach, np. Toyoty Prius i dieslach DAF. 

Czytaj więcej

Producenci ciężarówek: nie spełnimy limitów emisji CO2

Mniejsze opory są również efektem zastosowania jeszcze rzadszych olejów silnikowych, jednak przy zachowaniu dotychczasowej częstotliwości ich wymiany. 

Ulepszenia wprowadziło także Volvo i Renault. Nowy silnik Renault DE13 R, współpracujący z nową generacją skrzyń biegów Optidriver, zapewnia oszczędność paliwa sięgającą 4 proc. w porównaniu z poprzednią generacją i jest przystosowany do zasilania paliwami odnawialnymi HVO oraz B100. 

Poprawiona efektywność energetyczna Scanii daje 2-procentowe zmniejszenie całkowitego zużycie energii. 

Norma Euro VII

Silniki przygotowane są do spełnienia normy Euro VII, która zacznie obowiązywać 29 maja 2028 roku dla nowych modeli i rok później dla nowych, rejestrowanych po raz pierwszy egzemplarzy.  

Producenci będą mogli przystąpić do homologacji dopiero w przyszłym roku. Komisja Europejska miała przygotować w listopadzie br. ostateczne przepisy dotyczące warunków prowadzenia prób, ale ugrzęzła w przepisach dla aut osobowych. 

Czytaj więcej

Fatalna sytuacja polskich przewoźników: Nasz biznes się nie spina, nie ma sensu jeździć

Na normę Euro VII przygotowani są także producenci chińscy, którzy mają apetyty na podbicie Europy. Ich konstruktorzy przyznają, że opracowanie odpowiednich silników było wyzwaniem, ale są pewni, że przejdą procedury homologacyjne. 

Tym razem konstruktorzy nie zapewniają, że jest to ostatnia norma (tak było w przypadku Euro VI), choć nie wykluczają, że mogą mieć nieco mniej pracy w nadchodzących latach z powodu coraz większego nacisku na zeroemisyjne napędy. 

Nawet jeżeli w nadchodzących dekadach produkcja diesli będzie malała, to z wysokiego poziomu. Największy na świecie producent ciężkich diesli (do 15 litrów pojemności) wypuszcza rocznie 200 tys. takich silników. 

Wodór spalany w cylindrach

Samochody elektryczne nie sprzedają się tak dobrze jak przewidywali politycy oraz przemysł, ogniwa wodorowe są cały czas w fazie badań, więc szybsze przejście na alternatywne paliwa może zapewnić wodór spalany w silnikach tłokowych. 

Czytaj więcej

Przewoźnicy lotniczy utrzymują wysoki poziom cen

Takie silniki oferuje m.in. Deutz, a przygotowują konkurenci: Daimler Truck, Volvo, Cummins, MAN. Dla wielu dostawcą aparatury paliwowej jest Bosch. Jego specjaliści oceniają, że wodorowy silnik tłokowy ma trwałość porównywalną do wersji wysokoprężnej, czyli 30 tys. godzin pracy (1,5 mln km przebiegu). Największą trudnością jest uchronienie silnika od spalania stukowego, o co bardzo łatwo, ponieważ wodór spala się bardzo szybko. Silniki pracują na bardzo ubogiej mieszance ze współczynnikiem lambda powyżej 2. Lambda wynosi 1, gdy mieszanka jest idealna – na 1 gram paliwa przypada dokładnie 14,7 grama powietrza. 

Bosch uważa, że akceptacja rynkowa tłokowych silników wodorowych zależy od łącznego kosztu zakupu i użytkowania. Jeśli będzie atrakcyjny, technologia ma szanse znaleźć nabywców, co przedłuży funkcjonowanie fabryk silników jakie znamy.