MAN Truck & Bus ogłosił 8 września reaktywację marki Star z myślą o pojazdach do

logistyki wojskowej i wsparcia w Polsce. Będą to wojskowe pojazdy produkowane wspólnie z Rheinmetall MAN Military Vehicles (RMMV). 

Niemieccy producenci wystawili na Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego (MSPO) w Kielcach ciężarówkę Star, na bazie modelu MAN TGS 6x6, przeznaczony do wojskowych zadań logistycznych. Zapowiadają, że w przyszłości w Polsce pod marką Star oferowane będą nieprzeznaczone do działań bojowych pojazdy wojskowe oparte na platformach samochodów ciężarowych MAN, wykorzystywane między innymi przez siły zbrojne, Czerwony Krzyż, służby ratownicze i straż pożarną.

Największa fabryka koncernu

W sumie może to być kilkaset ciężarówek rocznie.  Dzięki inicjatywie „Made in Poland” oraz reaktywowanej marce Star łączymy lokalną produkcję, rozbudowaną sieć serwisową i ścisłą współpracę z polskimi partnerami, aby opracowywać rozwiązania transportowe dostosowane do konkretnych zadań – powiedział dyrektor generalny MAN Truck & Bus Alexander Vlaskamp. 

Czytaj więcej

Mnożą się napady na samochody

Samochody ciężarowe Star będą bazować na aktualnych seriach MAN TGM i TGS, co oznacza, że mogą być produkowane w fabryce MAN w Niepołomicach. W 2025 roku wyjechało z niej ponad 45,7 tys. ciężarówek, z których 72,1 proc. stanowiły modele ciężkie. 

Jest to największa fabryka w koncernie MAN. Zajmuje 41 ha i ma parking na tysiąc samochodów. Rozbudowana kosztem 200 mln euro i uroczyście otworzona 16 maja 2023 roku, zwiększyła moce produkcyjne z 230 aut dziennie do 300, zatrudnienie wzrosło o 1500 osób, do 2600 pracowników. 

Koncern wzniósł w Niepołomicach m.in. halę wyposażenia kabin (32 tys. m kw.), oddział modyfikacji ciężarówek i magazyn o powierzchni 8 tys. m kw. Dotychczasowy magazyn ma powierzchnię 12 tys. m kw. 

Jesienią 2023 roku niepołomicki zakład przejął ze Steyra produkcję modeli klasy lekkiej i średniej oraz wyposażania kabin z Monachium. Poszerzenie produkcji o gamę średnia i lekką zwiększyło liczbę produkowanych typów z 40 do 70. 

Kraków buduje np. samochody do ciężkich przewozów, a także podwozia z hydraulicznym napędem przedniej osi oraz z podnoszonymi i kierowanymi tylnymi osiami. 

Czytaj więcej

Armatorzy: terminale to strategiczne aktywa

Licząca 40 tys. m kw. hala montażu pozostała bez zmian, została wydłużona linia montażu podwozi z 13 do 39 stanowisk.

Czy Star zastąpi Jelcza?

Oferta MAN może być bardzo kusząca dla wojska, zmęczonego czekaniem na dostawy ciężarówek Jelcza. Podwrocławski zakład jest w stanie montować pół tysiąca samochodów rocznie, choć powinien co najmniej dwa razy tyle. 

Politycy i zamieniające się zarządy spółki Jelcz od lat dyskutują o wzniesieniu nowego zakładu, który podwoiłby moce produkcyjne. Dopiero 5 marca państwowy Funduszu Inwestycji Kapitałowych dofinansował spółkę Jelcz za pośrednictwem PGZ kwotą 756,09 mln zł, co pozwoli wznieść nową halę fabryczną. Zakres inwestycji obejmie m.in. zakup nieruchomości gruntowych, zakup nowego parku maszynowego, budowę nowych hal produkcyjnych i budowę parkingu koncesyjnego. 

Pozostały w mocy poprzednie porozumienia kooperacyjne Jelcza, czyli z Autosanem i Raciborzem. Kooperantem Jelcza jest także Wielton. 

Czytaj więcej

Sąd administracyjny: Szwajcaria nie może stosować odmiennych norm

W przeciwieństwie do Jelcza, MAN jest pionowo zintegrowanym producentem z własnymi sinikami, osiami oraz skrzyniami biegów pozyskiwanymi w znacznej części z grupy Traton, do której w Europie należy jeszcze Scania. Ta marka dostarczyła 320 podwozi pod cysterny zbudowane przez firmę Celtech z Kościana.