Z powodu rosyjskich ataków dochodzi praktycznie każdego dnia do ewakuacji polsko-ukraińskich przejść granicznych. – To jedna-dwie sytuacje na 12-godzinną zmianę – szacuje rzecznik Izby Administracji Skarbowej w Lublinie Michał Deruś. Atakowany jest najczęściej Dorohusk jako największe przejście na polsko-ukraińskiej granicy, z niego droga wiedzie prosto do Kijowa.
Alarmy ogłaszane są wzdłuż całej granicy z Ukrainą. – U nas co chwila wyją syreny, nie wiem po co. Zamęt w społeczeństwie jest straszliwy, część się boi ataków, część zobojętniała – przyznaje przewodniczący Regionu Podkarpackiego ZMPD Andrzej Kuca.
Alarmy na terminalach
Gdy 13 września rano, 2 km od granicy polsko-ukraińskiej, doszło do ataku na stację benzynową i teren w jej pobliżu oraz na skład pociągu towarowego znajdujący się na bocznicy, premier Donald Tusk zwołał w siedzibie Rządowego Centrum Bezpieczeństwa odprawę z udziałem ministrów oraz przedstawicieli służb. – Najbliższe tygodnie i miesiące będą okresem bardzo wzmożonych akcji ze strony rosyjskiej. Niestety nie możemy wykluczyć, że ta eskalacja będzie dotyczyła także terytorium Polski – ostrzegł szef rządu.
Czytaj więcej
Spółka InPost znika z amsterdamskiej giełdy, na horyzoncie szybka ekspansja na globalnym rynku kurierskim.
Premier dodał, że w najbliższych miesiącach funkcjonowanie przejść granicznych będzie miało szczególny charakter. W razie alarmu rakietowego odprawa jest zawieszana, przejście jest zamknięte, a funkcjonariusze przechodzą do wyznaczonych regionów.
Przewoźnicy uważają, że przejścia powinny być czynne cały czas. Argumentują, że budynki graniczne nie mają schronów, więc i tak nie ma dokąd uciec, a ochrona w piwnicy lub obok budynku jest iluzoryczna. Kierowcy pozostają w kabinach ciężarówek (także tych z naczepami-cysternami), a przerwy w odprawach dezorganizują im pracę. Wskazują, że wydłużyły kolejki ciężarówek oczekujących na odprawę po obu stronach granicy.
Rzecznik lubelskiej IAS przyznaje, że pierwszego dnia po wprowadzeniu zasad ewakuacji liczba odprawianych samochodów ciężarowych zmalała o 30 proc., jednak w kolejnych dniach tempo odpraw zostało przywrócone i kolejki zlikwidowane. – Prowadzona w razie alarmu ewakuacja trwa maksymalnie 40-50 minut. Spowodowane nią przerwy nie wydłużą kolejek, nie mają większego wpływu na kolejki – zapewnia Deruś.
Informuje, że zmiana odprawiła w nocy z 21 na 22 września z Polski na Ukrainę 322 pojazdy. – Jest to standardowo liczba, od czasu rozpoczęcia wojny. Liczba waha się, ale zmiany wynikają z rytmu działania transportu, a nie alarmów – zaznacza rzecznik IAS Lublin.
Czytaj więcej
Brak dostaw ropy i mocy przerobowych w rafineriach powoduje wysokie ceny paliw. Rząd planuje obniżyć akcyzę.
Dodaje, że 22 września o godz. 10.00 w Dorohusku 150 tirów czekało na wyjazd z Polski (6 godzin stania), w Hrebenne 10 ciężarówek czekało na wyjazd, w Zosinie i Dołhobyczowie po 10 aut. Szacunki obejmują pojazdy stające na parkingu oraz na poboczu drogi prowadzącej do terminali.
Apel o większą przepustowość przejść
Przewoźnicy szacują, że alarmy i ewakuacje wydłużyły odprawy o 10-15 proc. Wskazują, że na Korczowej czas oczekiwania na wyjazd z Ukrainy do Polski sięga 4-5 dni dla samochodów wiozących ładunek zwykły. Do tego czasu należy doliczyć 15-20 godzin spędzone na samym na przejściu i potem następuje obowiązkowa przerwa dla kierowcy.
Po stronie ukraińskiej działa e-kolejka, która pokazuje przybliżony czas wjazdu na terminal, jednak faktyczna godzina może ulec nawet kilkunastogodzinnej zwłoce. Po stronie polskiej nie ma elektronicznej kolejki i ciężarówki muszą formować „żywą” na drodze.
Czytaj więcej
Chińscy producenci samochodów ciężarowych planują zalać europejski rynek ciężarówkami z napędem wysokoprężnym i elektrycznym. Wystawa samochodów uż...
Przedsiębiorcy uważają, że przejścia mają zbyt małą przepustowość i wskazują na niedostateczne wyposażenie w rentgeny. Rzecznik IAS zaprzecza, aby one były wąskim gardłem. Nie wszystkie samochody są prześwietlane i według niego, gdyby należało zwiększyć przepustowość terminali, na przejściach powinno być więcej pasów i zwiększona obsada.