Polscy eksporterzy są w stanie sprostać wymaganiom europejskich sieci DIY

 

Dobra strategia logistyczna ułatwia polskim producentom budowanie przewagi konkurencyjnej nie tylko na krajowym rynku marketów ogrodniczych
i budowlano-remontowych, ale również na rynkach w całej Europie.

Z roku na rok rośnie eksport polskich towarów do sieci sklepów remontowo-budowalnych w Europie, nazywane także sieciami DIY – czyli do it yourself. Zwłaszcza do Niemiec, który jest największym rynkiem zbytu tego rodzaju asortymentu. Na rozpoczęcie współpracy z zagranicznymi sieciami w kategorii „dom i ogród” coraz częściej decydują się również firmy z Polski, którym brakuje jeszcze doświadczenia w handlu zagranicznym. Wchodząc na nieznany teren, wiele z nich korzysta ze wsparcia doświadczonych partnerów logistycznych, którzy doskonale znają lokalne standardy oraz wymagania konkretnych sieci handlowych.

Rośnie, mimo pandemii

Można powiedzieć, że rynek DIY obronił się w okresie pandemii. W trakcie pierwszego wiosennego lockdownu artykuły do ogrodu oraz renowacji domów i mieszkań były jednymi
z najlepiej sprzedających się grup produktowych w Internecie. Wzrosty odnotowały również sieci sklepów remontowo-budowalnych, które jako jedne z nielicznych, poza branżą FMCG, pozostały otwarte nawet w czasie obowiązywania najbardziej restrykcyjnych obostrzeń,
a później dostępne dla profesjonalistów. Sklepy budowlane w Niemczech zwiększyły sprzedaż o prawie 14 proc w całym 2020 roku, w porównaniu do 2019. W handlu internetowym popyt na produkty dla majsterkowiczów i artykuły ogrodnicze u naszych zachodnich sąsiadów był jeszcze wyższy. Sprzedaż asortymentu DIY w 2020 roku wzrosła tam o ponad 25 proc., a artykułów ogrodniczych o prawie 31 proc. To doskonałe informacje dla rodzimych eksporterów towarów z tych kategorii.

Kolejny krok w rozwoju biznesu

Krajowi wytwórcy z powodzeniem zdobywają zaufanie europejskich konsumentów, ceniących polskie marki za ciekawe wzornictwo, dobrą jakość oraz konkurencyjne ceny. Na zachodnim rynku dobry towar to podstawa. Jednak bez odpowiedniej logistyki, przedsiębiorcy mogą mieć trudności z nawiązaniem oraz utrzymaniem współpracy z wymagającymi sieciami handlowymi w Europie. Dla wielu z nich nieoceniona może okazać się pomoc doświadczonego operatora logistycznego, takiego jak DACHSER, który , zapewnia sprawny przepływ towarów z linii produkcyjnych na regały sklepowe. W ramach rozwiązania DACHSER DIY Pipeline może odpowiadać za cały proces realizacji zamówień – od konfekcjonowania, przez etykietowanie zgodnie z wymaganiami sieci, transport do marketów pojedynczych palet oraz serwis w sklepach (budowanie ekspozycji, kontrola jakości i ilości towaru, po dbanie o ekspozycję produktów na półce i display).  W ten sposób, polscy producenci, mogą planować rozwój eksportu, bez konieczności zakładania oddziałów poza granicami naszego kraju.

Mniejsze zamówienia, ale częstsze dostawy

Na prawdziwy międzynarodowy sukces mogą liczyć eksporterzy, którzy będą potrafili dostosować się do wysokich wymagań europejskich sieci handlowych i spełnić narzucane przez nie wysokie standardy współpracy.

– Zachodni konsumenci bardzo cenią swój czas oraz komfort zakupów, a w dobie wysokiej konkurencyjności, dostępność towarów w sklepie jest dla nich jednym z priorytetów. Rzadko decydują się czekać na konkretny produkt, wybierają z artykułów dostępnych na półce. Tymczasem sieci handlowe unikają trzymania zapasów, które kosztują i wymagają dodatkowej powierzchni składowania. Dzięki dostępowi do rozbudowanej sieci codziennych połączeń, możemy w elastyczny sposób zarządzać dostawami, w ten sposób skutecznie unikając braków w asortymencie – wyjaśnia Juliusz Pakuński, Kierownik Rozwoju Biznesu DACHSER DIY-Logistics w Polsce, operatora logistycznego, który dostarcza towary do 18 tysięcy sklepów budowlanych, centrów ogrodniczych oraz specjalistycznych sklepów w całej Europie.

Juliusz Pakuński, Kierownik Rozwoju Biznesu DACHSER DIY-Logistics w Polsce.

Walka o konsumenta nie kończy się w momencie dostarczenia towaru pod rampę. Równie istotny jest sprawny przebieg rozładunku. W tej sytuacji przewagę mają dostawcy z dostępem do tzw. okien czasowych, czyli uzgodnionych z marketem przedziałów godzinowych, w których podjeżdża ciężarówka z zamówienia od kilku dostawców. Dzięki temu towar nie czeka w kolejce i szybciej dociera na sklepowe półki. Również mniejsi dostawcy mogą skorzystać z tej ścieżki, jeśli współpracują z DACHSER, który posiada odpowiednie umowy z sieciami.

Czego potrzebuje europejski konsument?

Produkty są już w sklepie, ale dopiero ich właściwa ekspozycja zachęca konsumentów
do obejrzenia i dokonania zakupu. Można powiedzieć, że to sam produkt musi do nich przemówić. Praktyka pokazuje, że warto zainwestować w powierzenie obsługi profesjonalnemu merchandiserowi. Takie rozwiązanie przynosi zaskakująco dobre efekty, generując znacznie mniejsze koszty, niż przy wysyłaniu własnych przedstawicieli za granicę, które w dobie ograniczeń w przemieszczaniu się bywa niemożliwe.

Materiał Promocyjny

Mogą Ci się również spodobać

Przyszłość przewozów samochodowych do Wielkiej Brytanii wisi na włosku

Cały czas nie wiadomo, czy Brytyjczycy odwzajemnią awaryjne regulacje zaproponowane przez Unię. Tydzień temu ...

Grupa Raben zamknęła udany rok

Grupa zwiększyła przychody i wprowadza automatyzację procesów. Grupa  Raben uznaje miniony rok za udany: ...

MAN zainwestuje 95 mln euro w Małopolsce

Niemiecki producent rozbuduje fabrykę samochodów ciężarowych w Niepołomicach. W tym roku MAN rozpocznie rozbudowę ...

Politycy szukają alternatywnych tras dla kanału Sueskiego

Przemysł transportowy i politycy uaktywnili się w poszukiwaniu alternatywy do przewozów morskich Kanałem Sueskim. ...

Magazyny w małych miastach

Coraz więcej mniejszych miast, takich jak Lublin, Kielce, Częstochowa czy Konin przyciąga inwestycje magazynowe. ...

Kolej już wozi żywność do Chin

Pierwszy pociąg z tranzytem towarów objętych embargiem dojechał do Chin. Pociąg z ładunkiem mrożonego ...