Baskowie nie są zachwyceni planami Pesy przejęcia producenta szybkich pociągów Talgo, którego jedna z dwóch fabryk w Hiszpanii znajduje się w Kraju Basków. Dali dodatkowy czas baskijskiej spółce stalowej Sidenor na podwyższenie oferty zakupu akcji Talgo do 4,8 euro (o 20 proc. więcej od poprzedniej).
Pesa i Talgo
Siednor planuje zakupić 29,9 proc. udziałów od północnoamerykańskiego funduszu Trilantic. Preferowany przez władze inwestor działa wspólnie z funduszami: publicznym Finkatuz, BBK i Fundacją Vital, które łącznie wniosłyby 150 mln.
Czytaj więcej
Wadliwe naliczanie opłat drogowych eToll zmusiło KAS do wprowadzanie korekt opłat uiszczonych przez firmy od początku działania systemu.
Sidenor nie przewiduje dzielenia się udziałami z innymi grupami przemysłowymi, nie wyklucza jednak sojuszy handlowych. Operacja obejmuje przeniesienie siedziby firmy z Madrytu do Álavy. Talgo ma fabrykę w Madrycie, w której pracuje 500 osób. Zakład w Kraju Basków zatrudnia 700 osób.
Przejęcie przez Sidenor jest życzliwie obserwowane przez rząd w Madrycie, który przewiduje, że suma z transakcji pokryłaby roszczenia Renfe za opóźnione dostawy pociągów Talgo oraz ich awarie.
Hiszpańskie media donoszą, że Sidenor nie zdecydował się na innych partnerów przemysłowych jak Pesa lub indyjski Jupiter Vagons. Fundusz PFR, do którego należy także Pesa, zaproponował 5 euro za akcję. Polski fundusz zainteresowany jest zakupieniem 100 akcji spółki i zdjęciem jej z giełdy. Polski rząd wspiera zakup Talgo, jednak nie wiadomo, czy to wystarczy. Koalicyjny rząd Pedro Sáncheza zależy od sześciu posłów, z których trzech jest z Kraju Basków.
Z przemysłowego punktu widzenia polska oferta ma sens, obaj producenci uzupełniają się pod względem asortymentu i geografii działania. Prezes hiszpańskiego producenta taboru kolejowego Talgo Carlos Palacio y Oriol i prezes Pesa Krzysztof Zdziarski podpisali 24 września 2024 roku w Berlinie wstępną umowę o współpracy.
Czytaj więcej
Pracodawcy mogą od 4 lutego kontrolować automatycznie ważność praw jazdy swoich kierowców. Rozwiązanie zwiększy bezpieczeństwo na drogach.
Jest ryzyko
Talgo ma także słabe strony. Kolej hiszpańskie Renfe domagają się od producenta kary 167 mln euro za opóźnione o blisko 2 lata dostawy pociągów Avril. Na dodatek ten typ pojazdu okazał się zawodny, latem ubiegłego roku pociąg stanął na 2 godziny bez prądu. Zdesperowani pasażerowie wybijali okna, żeby nie podusić się. Na przełomie 31 grudnia i 1 stycznia awaria komputera zatrzymała 28 pociągów Avril na trasach z Madrytu do Galicji i Asturii oraz Barcelony i Walencji a także Murcji na prawie 24 godziny. Renfe musiał znaleźć transport dla 14,1 tys. podróżnych i teraz domaga się miliona euro odszkodowania. Talgo wskazało jako winnego zawieszenia ruchu dostawcę energoelektroniki, baskijską firmę Ingeteam. Renfe podliczyło, że 80 proc. kursów pociągów Avril zaliczyło opóźnienia.
Pociągi Talgo S106 Avril za blisko 1,5 mld euro zamówiło w 2016 roku Ministerstwo Robót Publicznych. 30 sztuk (w tym połowa ze zmiennym rozstawem kół) miało być tańsze od konkurencji o ponad 20 proc. i dostarczone w 2022 roku, jednak trafiły do użytkownika dopiero w maju 2024 roku.
Nie jest także pewien rozwój kolei w USA, gdzie Talgo ma zakład w Milwaukee. Nowy prezydent Stanów Zjednoczonych dokonuje przeglądu inwestycji federalnych i zwrócił uwagę m.in. na drastyczne przekroczenie kosztów w budowie szybkiej kolei w Kalifornii.
Talgo specjalizuje się w produkcji pociągów dużych prędkości, ma własną technologię pochylania wagonów na zakrętach, zawieszenia i zmiany rozstawu kół. W 2023 roku przychody sięgnęły 0,7 mld euro, a wartość portfela zamówień w połowie 2024 roku przekraczała 4 mld euro.
Czytaj więcej
W ubiegłym roku wypełnienie samolotów LOT ładunkami było rekordowe. Aby móc utrzymać tendencję wzrostową, przewoźnik będzie potrzebował kolejnych s...
Do baskijskiego koncernu CAF należy bolechowicki Solaris. Przychody CAF wynoszą 4 mld euro, wartość portfela zamówień w połowie 2024 roku była bliska 14 mld euro.