Producenci oferują samochody o mocy ponad 600 KM, ale klientów na takie modele jest jak na lekarstwo.

Na przełomie roku odbyła się niecodzienna uroczystość: Scania przekazała nabywcy pierwszy w Polsce model z 770-konnym silnikiem. To prawdopodobnie najmocniejszy produkowany fabrycznie silnik do pojazdów ciężarowych. Pojazd został wydany w serwisie Scania w Olsztynie, a klientem jest firma Kacpi Logistic, która jest wieloletnim nabywcą pojazdów tej szwedzkiej marki. We flocie firmy znajdują się Scanie o mocy 450, 500, 520, 580, 650 oraz 730 KM.

Firma wykonuje usługi transportowe na terenie Skandynawii oraz Europy Zachodniej i Wschodniej. Nowa ciężarówka to pojazd trzyosiowy (konfiguracja osi 6×2). Posiada pełne zawieszenie pneumatyczne. Dodatkowe elementy wyposażenia pojazdu to mi.in.: skórzane wykończenia wnętrza z motywem V8, siodło przesuwne sterowane z kabiny (jednostka BCI), pełny pakiet malowania z osłonami bocznymi, podgrzewana przednia szyba i kamera boczna 180 st.

– Zdecydowaliśmy się na wybór pojazdu z silnikiem Scania V8 o najwyższej dostępnej na rynku mocy, ponieważ stale podnosimy efektywność naszego transportu. Co więcej, wyższa wydajność transportu, to wyższe przychody i wyższa wartość przy odsprzedaży. Współpracujemy z firmą Scania od dłuższego czasu. Silniki Scania V8 o mocy 730 KM okazały się strzałem w dziesiątkę. Zapas mocy pod pełnym obciążeniem przekłada się na czas przejazdu przy niskim zużyciu paliwa ocenia właściciel Kacpi Logistic Łukasz Kusik.

Jest to jeden z nielicznych modeli Scanii o tak mocnym silniku używanych do ciągnięcia standardowych naczep. Klienci wykonujący typowe przewozy decydują się przede wszystkim na modele mające do pół tys. koni. Podobnie jest w innych markach.

Na 3433 zarejestrowane w 2020 roku ciężarówki Volvo, marka sprzedała 7 pojazdów FH z 16-litrowym silnikiem o mocy 750 KM (6 ciągników i 1 podwozie). Najwyższe moce stosowane są zazwyczaj w transporcie ponadgabarytowym. – Nie ma tu danych pokazujących rodzaj wykonywanego nimi transportu – zastrzega Wilhelm Rożewski Volvo Trucks Polska.

Takie model rzadkością są także u MAN. Na 3500 zarejestrowanych w ub.r., MAN sprzedał tylko dwa 640-konne modele, wszystkie do transportu ciężkiego. W latach 2017-2020 klienci zdecydowali się na 11 takich aut, z czego jedno służy jako ciągniki do tworzenia 40-tonowych zestawów, reszta pracuje w transporcie ciężkim.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Z przewoźnikiem jak z jajkiem

Niedobór rąk do pracy sprawia, że brakuje samochodów, co zachęca do podwyżek cen frachtów. ...

Firmy budowlane czeka skok technologiczny

Na rynku infrastruktury kolejowej jest coraz więcej polskich firm budowlanych. Dostęp do wydajnych maszyn ...

Koncentrujemy działalność na pięciu głównych rynkach

Wiceprezes i szef regionu Europy Środkowej Prologis Paweł Sapek ocenia minione półrocze, które było ...

Do Niemiec tylko z testem

Od poniedziałku aby wjechać do Niemiec konieczny jest negatywny wynik testu na koronawirusa. W ...

Apel przewoźników o udrożnienie granic

Gigantyczne korki sparaliżowały transport międzynarodowy. Przewoźnicy apelują o uproszczenie procedur. Kontrole graniczne prowadzone są ...

Port w Świnoujściu

Półtora miliarda na kolejowe inwestycje w portach Szczecin-Świnoujście

Ponad 1,5 mld zł ma kosztować poprawa dostępu kolejowego do portów w Szczecinie i ...