Białoruska agencja informacyjna Belta poinformowała o decyzji prezydenta Białorusi Aleksander Łukaszenka zezwalającej na wyjazd pojazdów ciężarowych zarejestrowanych na Litwie.
Pojazdy zarejestrowane na Litwie będą mogły opuszczać terytorium Białorusi przez granicę z Litwą zgodnie z przepisami. Litewskie pojazdy, które faktycznie należą do polskich przewoźników, będą mogły wyjeżdżać również przez granicę z Polską, „gdzie strona sąsiednia działa bardziej aktywnie” dodała Belta.
Ponad cztery miesiące zatrzymania
Pojazdy te przebywają na terytorium Białorusi od początku listopada 2025 roku, gdy Białoruś zakazała wyjazdu, próbując wymusić na Litwie otwarcie większej liczby przejść granicznych. – MSZ Polski i Litwy nie zrobiły nic, żeby wydobyć zatrzymane ciężarówki, polscy transportowcy dobijali się do wszystkich drzwi w Polsce i w Brukseli. Finalnie polscy i litewscy przewoźnicy poprzez białoruskie stowarzyszenie przewoźników nawiązali kontakt z rządem Białorusi. W zeszłym tygodniu spotkali się z premierem tego państwa, dziś jest decyzja o poważnym obniżeniu kosztów za postój ciężarówek i powrocie do kraju – opisuje kulisy prezes zarządu Komitetu Obrony Przewoźników i Pracodawców Transportu (KOPiPT) Rafał Mekler.
Czytaj więcej
Duże europejskie spedycje drogowe wykazują, że rosną koszty ukraińskich przewoźników i zbliżają się do poziomu środkowoeuropejskiego.
Na Białorusi znajdowało się ponad 1,9 tys. pojazdów, w tym ciągników siodłowych, przyczep i naczep. Ich właściciele muszą płacić opłaty parkingowe, których wysokość sięgała 120 euro w przypadku należących do państwa placów celnych (oznaczonych TLC). „Mamy nadzieję, że nie będzie to 120 euro, ale znacznie mniej. Trudno powiedzieć, o ile mniej, ale jeśli w normalnych warunkach plac składowy na Białorusi kosztuje 12-13 euro, a założymy, że rzeczywiste koszty zostaną pokryte, to rachunki powinny spaść wielokrotnie” – powiedział prezes Litewskiego Narodowego Stowarzyszenia Przewoźników Linava Erlandas Mikėnas portalowi LRT.lt.