Od momentu zawarcia umowy transportowej Unii Europejskiej z Ukrainą w połowie 2022 roku, Polscy przewoźnicy alarmują o rosnącej ukraińskiej konkurencji na europejskim rynku. Pod naciskiem polskich przedsiębiorców, władze Polski wprowadziły od 1 listopada 2024 roku obowiązek rejestrowania przewozów w systemie SENT (RMPD – Rejestr Monitorowania Przewozów Drogowych) wobec przewoźników z innych krajów spoza UE, jeśli realizują transport na terytorium Polski lub przez jej terytorium.
Ukraina dominuje
W ostatnim roku napór przewoźników ukraińskich na unijny rynek ustabilizował się. Z danych KAS wynika, że w ostatnim kwartale minionego roku liczba ciężarówek z ukraińską rejestracją sięgnęła 76,5 tys. i była na tym samym poziomie co w ostatnim kwartale 2024 roku.
Czytaj więcej
Branża jest liderem robotyzacji i automatyzacji. Sukcesami po stronie dostawców jak i użytkowników mogą pochwalić się polskie firmy.
Udział samochodów z polskimi rejestracjami w odprawach na granicy ukraińskiej zmalał w minionym roku 7,5 proc., gdy przed wojna, gdy funkcjonowały zezwolenia dwustronne, co trzecia ciężarówka na granicy miała polskie tablice rejestracyjne.
Dla porównania, w ub.r. na białoruskiej granicy polskie samochodu stanowiły 49,9 proc. odprawionych, zaś na rosyjskiej 58,8 proc. Zatem na granicy ukraińskiej niepodzielnie panują przewoźnicy ukraińscy, z których na wjeździe do Polski 48,7 proc. (ponad 272 tys. pojazdów) było pustych. Na wyjeździe z naszego kraju pustych było 1,4 proc. (9 tys.). W przypadku samochodów z polskimi rejestracjami, przyjeżdżających do Polski na pusto było 74,6 proc., a wyjeżdżających 2,4 proc.