W ostatnim tygodniu marca liczba ofert ładunków powiązanych z polskim rynkiem była o 37,4% wyższa od średniej z ostatnich czterech tygodni, przekraczając poziom 3,3 mln ofert. Jednocześnie całkowita aktywność na platformie osiągnęła rekordowe 3,73 mln ofert tygodniowo, co oznacza wzrost o 12% tydzień do tygodnia oraz wynik o blisko 14% wyższy od poprzedniego rekordu ustanowionego w czerwcu 2025 roku, porównuje giełda transportowa Trans.eu.
Duży wzrost popytu na transport
Ostatni miesiąc przyniósł skokowy wzrost aktywności. W marcu w porównaniu z lutym, liczba przewozów krajowych w Polsce wzrosła o 84,8%, natomiast mediany stawek na rynku krajowym zwiększyły się o 9,8%. Rosła także aktywność na kluczowych trasach międzynarodowych z Polski. Wzrost liczby ofert odnotowano m.in. na kierunkach:
Czytaj więcej
Firmy przyznają, że elektryfikacja transportu ciężkiego jest powolnym procesem, hamowanym przez wysokie koszty i braki w infrastrukturze energetycz...
Polska–Niemcy (+10,5%),
Polska–Czechy (+21,3%),
Polska–Węgry (+23,5%),
Polska–Słowacja (+33,5%),
Polska–Rumunia (+35,1%),
Polska–Litwa (+78,0%),
Polska–Łotwa (+65,8%),
Polska–Estonia (+58,7%) oraz
Polska–Ukraina (+62,2%), wylicza Trans.eu.
Także konkurencyjna giełda transportowa Timocom pokazuje utrzymujący się od jesienie 2025 roku duży popyt na przewozy i przewagę liczby frachtów nad wolnymi ciężarówkami.
Rosnące stawki w przewozach drogowych potwierdzają wyniki za pierwszy kwartał 2026 roku działu logistyki drogowej Kuehne+Nagel, który poprawił o 4 proc. obrót netto do 908 mln franków szwajcarskich, natomiast zysk operacyjny przed opodatkowaniem i odsetkami (EBIT) wzrósł o 32 proc., do 25 mln franków.
Tłoczno na rynku chwilowym
Dział ten zwiększył swój udział w rynku we wszystkich regionach. Od wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie, Kuehne+Nagel przyczynił się również do zapewnienia regionalnych łańcuchów dostaw poprzez tworzenie mostów lądowych, na przykład poprzez usługi transportu ciężarowego z Arabii Saudyjskiej do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Czytaj więcej
Bruksela będzie „nadzorować i koordynować” sytuację paliwową w Unii Europejskiej. W Polsce nie zanosi się na racjonowanie paliwa.
Dane Trans.eu pokazują, że w takich warunkach coraz więcej przewoźników kieruje dostępne moce przewozowe na rynek chwilowy, gdzie stawki szybciej reagują na rzeczywiste koszty operacyjne i bieżącą sytuację rynkową.
Spedytorzy zauważają ten przepływ. – Największe trudności z dostępnością taboru występują na rynku typu spot, podczas gdy obsługa stałych kontraktów pozostaje relatywnie stabilna – ocenia dyrektor zarządzający w DFDS Polska Arkadiusz Jastrzębski.
Wskazuje, że główną przyczyną ograniczonej podaży jest tzw. „inflacja regulacyjna” oraz skokowy wzrost kosztów operacyjnych, który zmusił wielu mniejszych graczy do zawieszenia działalności. – Tylko w minionym roku z rejestrów GITD zniknęło blisko 10% firm międzynarodowego transportu drogowego – podkreśla Jastrzębski.
Dostrzega, że Wielka Brytania odzyskuje zainteresowanie polskich przewoźników, mimo że efekt Brexitu i długie czasy rotacji nadal stanowią wyzwanie. – Liczba transportów na tym kierunku regularnie rośnie – przyznaje dyrektor zarządzający w DFDS Polska.
Optymistyczna sytuacja na rynku może szybko się zmienić. Nastroje wśród firm w Niemczech uległy znacznemu pogorszeniu. Wskaźnik klimatu biznesowego IFO spadł w kwietniu do 84,4 punktu, z 86,3 w marcu. Jest to najniższy poziom od maja 2020 roku. Firmy są znacznie bardziej pesymistycznie nastawione do nadchodzących miesięcy. Oceniają również swoją obecną sytuację jako gorszą. Gospodarka niemiecka odczuwa silny wpływ kryzysu irańskiego, oceniają analitycy ifo.
Rośnie konkurencja dla polskich firm
Przedstawiciel DFDS dostrzegamy rosnącą aktywność przewoźników z Rumunii na polskim rynku. – Kluczowym impulsem było objęcie Rumunii układem z Schengen, co znacząco przyspieszyło procesy transportowe i zachęciło tamtejsze firmy do częstszego wysyłania pojazdów do Polski – ocenia Jastrzębski.
Czytaj więcej
Przedsiębiorstwa logistyczne obawiają się wysokich kosztów raportowania ESG. Najszybszym sposobem poprawy ekologiczności transportu jest zwiększeni...
Kolejnym czynnikiem sprzyjającym wzrostowi rumuńskich przewoźników jest Rozwój sektora produkcyjnego oraz nowych centrów logistycznych w Rumunii. – Choć koszty operacyjne w całym regionie Europy Środkowo-Wschodniej się wyrównują (co widać np. po przewoźnikach z Ukrainy), firmy rumuńskie dynamicznie inwestują w nowy tabor, wykorzystując swoją przewagę konkurencyjną na unijnym rynku – zaznacza Jastrzębski.