Według obliczeń ZMPD dokonanych na podstawie danych Biura Transportu Międzynarodowego, od początku 2023 roku upadło w Polsce lub wycofało się ze świadczenia usług przewozów międzynarodowych 11,7 tys. firm. Na koniec 2022 roku w rejestrach BTM znajdowało się 42 tys. przedsiębiorstw, zatem w niecałe trzy lata zniknęła co czwarta firma. Bezpośrednim powodem jest niewystarczająca płynność finansowa firm.
Brak płynności
Według danych Faktura.pl w III kwartale 2026 r. odroczony termin płatności miało 62,7 proc. faktur wystawianych przez małe i średnie przedsiębiorstwa. W analogicznym okresie 2025 r. było to 55,3 proc. W ciągu roku udział takich dokumentów zwiększył się o 7,4 pkt proc. Coraz większy udział faktur z odroczoną zapłatą oznacza, że oczekiwanie na pieniądze dotyczy większej części transakcji.
Czytaj więcej
Indyjski rynek kusi polskich przedsiębiorców. Pesa podpisała w Indiach umowę o współpracy z Jupiter Wagons, Hindusi są zainteresowani m.in. lokomot...
Największy wzrost udziału faktur z odroczoną płatnością nastąpił w grupie transport i gospodarka magazynowa. W III kwartale 2025 r. wynosił 65,04 proc., a rok później już 87,46 proc. To ogromny wzrost o 22,42 pkt proc. Obecnie odroczenie zapłaty dotyczy niemal dziewięciu na dziesięć faktur wystawianych przez MŚP z tej branży.
Jednocześnie średni termin płatności nieco się wydłużył - rok do roku z 21,4 do 21,6 dnia. To najdłuższy czas na przelew spośród wszystkich grup PKD. Transport wyróżnia się więc zarówno częstotliwością odraczania zapłaty, jak i długością udzielanego odbiorcom kredytu kupieckiego.
Przewoźnicy finansują nie tylko własną działalność, ale również przepływ towarów i funkcjonowanie swoich zleceniodawców. – Dla małej firmy oznacza to konieczność wykładania pieniędzy na następne zlecenia, zanim otrzyma zapłatę za poprzednie. Przy tak powszechnym odraczaniu płatności nawet rentowny biznes może mieć trudności z utrzymaniem płynności – ostrzega Adrian Banasik, członek zarządu Finea, która specjalizuje się w finansowaniu mikroprzedsiębiorstw.
Przyznaje, że małemu dostawcy trudno postawić warunki firmie, od której zależy znaczna część jego przychodów. – Zdarza się, że możliwość zdobycia lub utrzymania kontraktu wymaga zgody na finansowanie klienta przez kilka tygodni – dodaje Banasik.
Czytaj więcej
Europejscy producenci autobusów apelują do Komisji Europejskiej o ochronę przed chińską konkurencją. Decydujące dla przyszłości branży będą najbliż...
Przewoźnicy domagają się ustawowego skrócenia terminów zapłaty za wykonaną usługę. – To pośrednik powinien starać się o pozyskanie kapitału, aby na bieżąco realizować swoje zobowiązania finansowe. Przewoźnik nie jest charytatywną instytucją finansową – podkreśla prezes ZMPD Jan Buczek.
Finansowanie pozabankowe
We wrześniu przewoźnicy ocenili sprzedaż lepiej niż w sierpniu, ale sytuację finansową gorzej, wynika z wrześniowego badania GUS. Prognozy popytu, sprzedaży i finansów są negatywne, i to bardziej niż miesiąc wcześniej. Firmy spodziewają się przy tym wzrostu cen i planują niewielkie zwiększenie zatrudnienia. W transporcie wzrost liczby zleceń zwiększa zapotrzebowanie na kapitał obrotowy.
Z tego powodu problem z płynnością nie kończy się wraz z pojawieniem się kolejnych zleceń. Według danych BIG InfoMonitor przybywa firm z zaległościami, w lipcu 2026 roku było ich 39,1 tys., gdy 3 lata wcześniej z 37,3 tys. To prawie 9 proc. wszystkich przedsiębiorstw w sekcji. Trzy czwarte długu przypada na transport drogowy towarów, gdzie zaległości ma więcej niż co dziewiąta firma. – Sytuacja finansowa przewoźników od lat jest niestabilna – ocenia Chief Expert for Technological Solutions, Eurowag Tomasz Czyż.
Wskazuje, że na przestrzeni lat 2024-2025 marża netto polskich firm transportowych spadła z 6,8 do 4,2 proc. Jednocześnie większość przedsiębiorstw nie ma możliwości negocjacji kontraktów. – Aż 42 proc. firm realizowało kontrakty zakładające płatność po ponad 120 dniach od wykonania usługi. Przewoźnicy zgadzają się na niekorzystne zapisy w umowach, ponieważ walczą o ciągłość zleceń dla pracowników na konkurencyjnym rynku. Działają pod presją konkurencji – w końcu klienci mają duży wybór na zglobalizowanym rynku – wyjaśnia Head of Expert Department, Eurowag Kamil Wolański.
Czytaj więcej
Spółka ma zamówienia na lata wprzód i poważne opóźnienia w dostawach. Nowa fabryka zwiększy moce produkcyjne, a krajowe komponenty dadzą wojsku wię...
Kłopoty z płynnością branży transport drogowego widać także w danych zajmującej się finansowaniem pozabankowym firmy NovaLend. Przedsiębiorstwa z sekcji transport i gospodarka magazynowa stanowią 11,8 proc. firm, które od stycznia do września 2026 roku skorzystały z jej finansowania. Przypada na nie jednak już 13,4 proc. wszystkich udzielonych finansowań, a ich udział w wartości finansowania wynosi 12,3 proc. – W transporcie liczy się przede wszystkim zdolność firmy do generowania regularnych wpływów. Zaległości z gorszych miesięcy czy układ ratalny są jednym z elementów oceny i nie przekreślają automatycznie przewoźnika, który ma zlecenia i regularne obroty – zaznacza COO NovaLend Damian Sapielak.