Reklama

Poczta holenderska rozważa zaprzestanie doręczeń listów

Znikają listy a razem z nimi zyski operatorów pocztowych. Coraz częściej mowa jest o zaprzestaniu doręczeń listów.
Poczta holenderska rozważa zaprzestanie doręczeń listów

Foto: Wikipedia/Zhou Guznhuai

W wywiadzie dla „Algemeen Dagblad” szef działu pocztowego PostNL ostrzega, że holenderskie usługi pocztowe mogą spotkać ten sam los, co duńskie – gdzie tradycyjne doręczanie przesyłek zostanie przerwane w 2026 roku – jeśli rząd nie zapewni większego wsparcia. 

Spółka, która w przeciwieństwie do innych operatorów pocztowych w innych krajach europejskich nie otrzymuje żadnych dotacji, ubiega się o wsparcie finansowe w wysokości 30 mln euro w tym roku i 38 mln euro w przyszłym roku. Rząd jednak odrzucił ten wniosek. PostNL przygotowuje się do podjęcia kroków prawnych. Kierownik działu pocztowego, Maurice Unck, porównuje ich sytuację do transportu publicznego, który otrzymuje dotacje. 

Czytaj więcej

Przemysł motoryzacyjny: konieczny nowy kurs unijnej polityki

Pieniądze mogą się jednak prędko nie zmaterializować, biorąc pod uwagę czerwcowy upadek rządu oraz wybory rozpisane na październik. 

PostNL realizuje niedochodową, obowiązkową usługę publiczną, zatrudniając 15 000 doręczycieli i 5000 sortowników. Z powodu cyfryzacji dzienna liczba przesyłek spadła o 70% w ciągu 20 lat, co czyni doręczanie nieopłacalnym, szczególnie w trybie D+1. 

Reklama
Reklama

PostNL chce luźniejszych zasad: przejścia z obowiązkowego doręczania w ciągu 24 godzin (lub D+1) na 48, a nawet 72 godziny (odpowiednio D+2 i D+3). Rząd zatwierdził model 48-godzinny dopiero od lipca 2026 roku, co, zdaniem PostNL, jest zbyt mało i zbyt późno.

Firma przejdzie na dostarczanie przesyłek trzy dni w tygodniu w ramach nowego modelu, z zachowaniem dostawy następnego dnia dla przesyłek medycznych i pogrzebowych. Liczba pracowników prawdopodobnie zostanie zmniejszona. 

Unck podkreśla, że bez szybkich działań politycznych holenderskie doręczanie przesyłek pocztowych może się załamać, tak jak stało się to w Danii. – Początkowo PostNL jedynie stwierdził, że rozważa podjęcie kroków prawnych. Jednak przykład Danii może wskazywać, że PostNL jest gotowe do nasilenia presji na ustawodawcę – przypuszcza partner zarządzający w the IDEA! Henk Slotboom. 

Dodaje, że przejście na termin D+2 lub D+3 bez poparcia ustawodawcy oznaczałoby z prawnego punktu widzenia, że PostNL nie spełniałaby już obowiązkowych warunków USO i ryzykowałaby konflikt z regulatorem rynku (ACM) i polityką. – Jeśli jednak ustawodawca nie dotrzymuje swojej części umowy (tj. nie zapewnia „rozsądnego zwrotu” z tytułu obowiązku świadczenia usługi powszechnej), to dlaczego PostNL miałoby to robić? – zastanawia się Slotboom. 

Czytaj więcej

Niepewny popyt na oceaniczną żeglugę

Prezes Last Mile Experts Marek Różycki wskazuje, że z powodu przerwy wakacyjnej w obradach Izby Reprezentantów trudno będzie oczekiwać natychmiastowej odpowiedzi ze strony Ministra Gospodarki. – Spodziewamy się jednak, że PostNL będzie wywierać większą presję na ustawodawcę przed debatą parlamentarną na temat proponowanych zmian w regulacjach pocztowych, która odbędzie się we wrześniu – podkreśla Różycki. 

Reklama
Reklama

PostNL opublikuje wyniki za II kwartał 4 sierpnia. Analitycy przewidują stratę EBIT działu Poczty w wysokości 16 mln euro. Na poziomie Grupy, znormalizowany EBIT za II kwartał ma wykazać stratę 3 mln euro. W 2011 roku rząd rozdzielił usługi pocztowe i kurierskie. 

Firmy
Chińczycy wchodzą (po raz kolejny) do Europy
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Firmy
Branża reaguje na plany FedEx
Firmy
FedEx chce wejść do InPost
Firmy
Nie będzie połączenia Orlen Paczka z Pocztą Polską
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama