Jesienny dołek w przewozach przetrwają tylko najmocniejsi

Nie brak głosów, że czerwcowo-lipcowe odbicie jest tylko chwilowe, a na jesieni branżę czeka masowa wyprzedaż taboru.

Publikacja: 21.07.2020 13:50

Jesienny dołek w przewozach przetrwają tylko najmocniejsi

Foto: logistyka.rp.pl

Pandemia ograniczyła podaż ładunków. – Na rynku zostaną tylko firmy z mocnym zapleczem finansowym, bo reszta sobie nie poradzi, lub nie będzie chciała się poddać rygorom pakietu, więc po prostu zrezygnują tego rodzaju działalności – uważa właściciel siedleckiej firmy Eurotrans Karol Rychlik.

Czytaj więcej w: W czerwcu w Niemczech natężenie ruchu powyżej ubiegłorocznego

Specjalizujący się w restrukturyzacji firm logistycznych Grzegorz Woelke spodziewa się we wrześniu 40-procentowego spadku popytu na transport. – Przewoźnicy drogowi będą na na gwałt pozbywać się sprzętu, podobnie jak teraz to robią linie lotnicze. To samo będzie z transportem drogowym. Oczekuję redukcji aktywów, ale stawki za przewozy nie wzrosną. Dojdzie do naturalnej selekcji, firmy wykruszą się i w połowie przyszłego rynek złapie równowagę podaży i popytu. Rozegra się konkurs na przetrwanie tego, kto dłużej wytrzyma, kto ma większe zasoby, bogatszego właściciela.

Ceny za przewozy wzrosną

Zajmujące się wynagradzaniem kierowców i wyliczaniem czasu ich pracy Inelo szacuje, że po wejściu Pakietu Mobilności w życie koszt wynagrodzeń wzrośnie o jedną trzecią. – Moim zdaniem koszty przewozów na pewno wzrosną ponieważ aktualny sposób rozliczenia i wynagradzania kierowców, w którym polski rząd praktycznie nie otrzymuje podatku dochodowego, a ZUS składek, od ogromnej rzeszy kierowców, będzie musiał odbić się na wzroście cen – tłumaczy Łukasz Chwalczuk z kancelarii prawnej Iuridica.

Czytaj więcej w: Przewoźnicy rozhulali się z zakupami

Dodaje, że marże już dzisiaj są bardzo niskie. – Transport działa trochę na zasadzie „jakoś to będzie”, a gdy dochodzi do nieprzewidzianych wypadków, wtedy ktoś staje się ofiarą systemu – wskazuje Chwalczuk.

Polskie firmy są małe, a przez to bardziej podatne na zawirowania. Dane Eurostatu z 2016 roku (najnowsze opublikowane) pokazują, że polska firma zanotowała niecałe 300 tys. euro przychodów, ponad dwa razy mniej od litewskiej i 6 razy mniej od francuskiej i duńskiej oraz 9 razy mniej od holenderskiej.

Czytaj więcej w: Rosną długi przewoźników

Także w przeliczeniu na zatrudnionego przychody polskich firm są dwa razy mniejsze niż w przedsiębiorstwach z Europy Zachodniej. Dlatego każde podniesienie kosztów musi odbić się na wzroście cen. – Klienci choć nie będą chcieli płacić, to płacić będą – zapewnia Rychlik.

Brak regulacji?

Rychlik uważa, że nie może prawidłowo funkcjonować sektor, skoro ustawodawca wprowadza tylko rygory. – Nie ma mowy o ograniczeniu dostępu do zawodu, nie ma mowy o zabezpieczeniu wysokości stawek, nie ma mowy o wielu innych patologiach w tym sektorze. Są tylko ograniczenia i związane z nimi kary za ich nieprzestrzeganie. Fakt, że to na chwilę uatrakcyjni stawki z uwagi na niedobór przewoźników, ale znowu da możliwości wielu spekulantom – alarmuje Rychlik.

Czytaj więcej w: Wyjątkowo mało nowych praw jazdy

Woelke uważa, że Pakiet Mobilności zmusi firmy do ucieczki w szarą strefę z wynagrodzeniami kierowców. Za mało prawdopodobne uważane są fałszowania zapisów tachografów. Chwalczuk uważa, że 3-4 lata po wymianie tachografów na nowe, cyfrowe, z obsługą GPS, „big brother” będzie tak wielki, że w praktyce nie będzie się dało naginać czasu pracy. Oczywiście znajdą się tacy, którzy nielegalnie będą fałszować wskazania tachografów, ale już dziś to tylko margines – uważa Chwalczuk.

Z kolei Rychlik obawia się idącej z nowymi tachografami cyfryzacji. – Pozycję stracimy na rzecz tych, którzy latami zbierali dane na temat polskich przewoźników międzynarodowych i u których za niedługo będą pracować przez nas wykwalifikowani nasi pracownicy – ostrzega Rychlik.

Pandemia ograniczyła podaż ładunków. – Na rynku zostaną tylko firmy z mocnym zapleczem finansowym, bo reszta sobie nie poradzi, lub nie będzie chciała się poddać rygorom pakietu, więc po prostu zrezygnują tego rodzaju działalności – uważa właściciel siedleckiej firmy Eurotrans Karol Rychlik.

Czytaj więcej w: W czerwcu w Niemczech natężenie ruchu powyżej ubiegłorocznego

Pozostało 90% artykułu
Ludzie i firmy
Etyka i zysk: jak odpowiedzialny biznes staje się nieodłączną częścią nowoczesnej strategii przedsiębiorstw
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Ludzie i firmy
Efektywna sprzedaż wielokanałowa potrzebuje wsparcia profesjonalistów
Ludzie i firmy
Ponad 25 000 punktów DPD Pickup – DPD Polska tworzy największą sieć out-of-home w Polsce
Ludzie i firmy
Kto zostanie Człowiekiem Roku branży TSL?
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Ludzie i firmy
Rzeczpospolita nagrodziła wyróżniające się firmy branży TSL