Reklama

Roboty wkraczają do TSL

Branża logistyczna jest na progu boomu automatyzacji, prognozują specjaliści. Nie ma tylko pewności jaki typ robotów stanie się najpopularniejszy.
Roboty wkraczają do TSL

Foto: BMW

Na świecie działa już blisko 4,7 milionów robotów przemysłowych, o 9 proc. więcej w stosunku do roku poprzedzającego, podlicza w raporcie „World Robotics 2025” Międzynarodowa Federacja Robotyki (International Federation of Robotics, IFR). 

W Polsce gęstość robotyzacji nie należy do najwyższych, jednak krajowe przedsiębiorstwa coraz lepiej dostrzegają potencjał automatyzacji procesów. Robotyzują się nie tylko duzi, w styczniu 2025 roku Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) dofinansowała 95 projektów na łączną kwotę 216,8 mln zł z programu Fundusze Europejskie dla Polski Wschodniej. Konkursem zainteresowane były 362 małe i średnie przedsiębiorstwa. 

Czytaj więcej

Monopolista żąda kosmicznych stawek za wynajem tankowców

Aż 51% badanych dyrektorów technicznych deklaruje, że w ich przedsiębiorstwach działa ponad 50 robotów, wynika z raportu HumanImpact 2025 przygotowanego przez polską spółkę technologiczną Astor. 

Inwestorami są spółki produkcyjne, jednak IFR przewiduje, logistyka będzie kolejną branżą po przemyśle przetwórczym, która sięgnie po robotyzację. Na TSL przypadnie połowa zastosowań robotów spośród nowych gałęzi gospodarki, a zatem więcej niż na branżę utrzymania czystości i medyczną. Przewidywana dynamika wzrostu popytu na roboty magazynowe sięgnie 14 %, szacuje raport IFR. – Faktycznie mamy dość niską automatyzację i zdaje się nie ma obecnie jakiegoś masowego trendu do automatyzacji w Polsce, choć z informacji jakie mam 10-15% operacji w Polskich magazynach jest już zautomatyzowane. Jedynie w e-commerce ten wskaźnik na pewno jest wyższy – zastrzega chief SAP R&D Officer w ARC Consulting Andrzej Diniejko. 

Reklama
Reklama

Szybki postęp techniczny

Uważa, że wynika to z kilku przyczyn. – Po pierwsze nie ma aż takiej presji na automatyzację, bo stawki czynszów są u nas nadal niższe niż w Europie. Ceny najmu wynoszą w Polsce 54-64 euro za m kw., gdy w Czechach 80-94 euro, w Niemczech 98-106 euro, w Beneluksie 98-104 euro i we Francji 57-89 euro. W związku z tym trudniej o finansowanie takich inwestycji – wskazuje Diniejko. 

Przyznaje, że Polsce nadal dostępne są lokalizacje na nowe i rozbudowę obecnych magazynów. – Nie ma potrzeby wysokiego składowania jak w krajach zachodnich, gdzie tereny są mniej dostępne i tam wysokie składowanie rozwiązuje problem z miejscem, u nas nadal można budować tańsze magazyny na jednym poziomie. Kolejna kwestia to czas wdrażania takich projektów automatyzacji, wynoszące 1-2 lata, gdy w tym czasie technologia idzie mocno do przodu i wydaje się, że niektórzy czekają na bardziej zaawansowane rozwiązania – tłumaczy Diniejko. 

Czytaj więcej

Jelcz wzniesie nową fabrykę

Natomiast prezes Zarządu Smart Project Radosław Śliwka dostrzega, że automatyzacja w TSL przyspiesza, ponieważ okres zwrotu z inwestycji jest coraz krótszy. – Jednocześnie rosnące koszty pracy oraz brak wykwalifikowanej siły roboczej sprawiają, że utrzymywanie manualnych, pracochłonnych procesów staje się coraz trudniejsze. Kluczowe nie jest już samo pytanie „czy automatyzować”, ale „jak automatyzować”. Firmy coraz częściej poszukują rozwiązań, które realnie podnoszą efektywność operacyjną, szybko się zwracają, a jednocześnie pozostają elastyczne i skalowalne. Tylko takie podejście pozwala wspierać wzrost organizacji w dynamicznym i niepewnym otoczeniu rynkowym – podkreśla Śliwka. 

Produktywność

IFR przyznaje w raporcie, że powolna popularyzacja automatyzacja w magazynach wynika nie tylko z kosztów, ale i wysokiej różnorodności podejmowanych działań. Większą uniwersalnością mogą wykazać się roboty nowej generacji, o budowie przypominającej człowieka. 

Takie humanoidalne maszyny są na razie na etapie prób, ale analityk Last Mile Experts Greg Urban zastanawia się, czy humanoidalne roboty mogą dostarczyć zwrot w magazynach UE w czasie poniżej 24 miesięcy. 

Reklama
Reklama

Przy założeniu pracy maszyny na dwie zmiany, szacuje, że humanoidalny robot dałby 85 tys. euro rocznych oszczędności, zatem nakłady zwróciłyby się z 1,5 roku. Podkreśla, że kluczowym parametrem jest intensywność wykorzystania maszyny. 

Nie powinna być przeszkodą nauka robota i przyuczenie do wykonywania zadań. - Trening AI oznacza też to, czego się uczymy wszyscy. Trening poprzez naśladowanie ludzi również jest częścią tego procesu. To właśnie widzimy u tych humanoidów rozrywkowych wykonujących sztuki walki z Chin – wyjaśnia Urban. 

Czytaj więcej

IRU zarzuca Komisji Europejskiej faworyzowanie przemysłu kosztem transportu

Przedsiębiorca Andrey Golubinskiy przyznaje, że wiele chińskich firm logistycznych aktywnie testuje obecnie roboty humanoidalne, a wyniki konsekwentnie pokazują, że roboty humanoidalne nadal są znacznie wolniejsze niż ludzie. – Nawet jeśli założymy standaryzowaną humanoidalną platformę bez modyfikacji logistycznych, technologia ta wciąż jest daleka od pełnego zastąpienia ludzkiej pracy w rzeczywistym środowisku operacyjnym. Chociaż długoterminowy kierunek jest jasny, a humanoidalne roboty nieuchronnie są częścią przyszłości, ich obecna produktywność nie jest jeszcze wystarczająca do masowej zastępowania siły roboczej – podsumowuje Golubinskiy. 

Roboty
Zrobotyzowane przesyłki
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Roboty
Coraz popularniejsze automatyczne magazyny
Roboty
Od robotów RPA do agentów AI
Roboty
Cyfrowe bliźniaki logistyków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama