Przewozy międzynarodowe są na planowanym poziomie – ocenia dyrektor Dystrybucji Międzynarodowej, Raben Logistics Polska Maciej Zieliński i przypomina, że realny start 2021 roku w dystrybucji międzynarodowej nastąpił tak naprawdę od 11.01.2021. – Nie licząc kierunku brytyjskiego, gdzie mamy do czynienia z zawirowaniami wokół brexitu, wszystkie pozostałe kierunki, w tym kraje naszej części Europy, są na planowanym i wysokim poziomie wolumenowym. Na ten moment nie widzimy również branż, które by się „zatrzymały”. Nie obserwujemy także spadku przesyłek i wolumenów do Niemiec – szybko wróciliśmy do poziomów z listopada/ grudnia 2020 – podkreśla Zieliński.

Wysoki poziom eksportu zauważa również prezes ZET Trans Jan Załubski. – Ilość ładunków w eksporcie z Polski zależy od rodzaju branży. W naszym przypadku budowlanka funkcjonuje na pełnych obrotach, ale produkty konsumpcyjne (meble, wyposażenie mieszkań) trochę spowolniły. Generalnie urodzaj eksportu jest bardzo duży. Cierpimy na brak importu oraz spadające ceny w imporcie – wskazuje Załubski.

Czytaj więcej w: Przewoźnicy mają dość rosyjskich szykan

Na wysoki poziom zleceń wskazują również dane GDDKiA. Ruch samochodów ciężarowych w tygodniu 18 – 24 stycznia wzrósł o 2 proc. rdr, wynika z pomiarów Generalnej Dyrekcji. – Jak na styczeń dawno tak dobrze nie było – uważa kierownik spedycji w Sachs Trans Łukasz Zawadzki.

Malejących cen transportu spodziewa się w pierwszym kwartale cyfrowa spedycja Transporeon. Oliver Khars dyrektor zarządzający Tim Consult (spółka należy do Transporeon) przewiduje po grudniowych wzrostach cen usług spadki w pierwszym kwartale, spowodowane nadwyżką podaży pustych samochodów.

Czytaj więcej w: KE przedłuży ważność niektórych dokumentów

Odmienne zdanie ma niezależny doradca logistyczny Grzegorz Woelke. Wskazuje na duże zakupy taboru, w tym także przez poważne spedycje. – Liczebność taboru w kilka miesięcy wróci do poziomu sprzed upadku małych przewoźników. Jednak nie oznacza to powrotu do niskich stawek. Sytuacja polityczna jest niestabilna, wobec tego ceny będą raczej rosły – uważa Woelke.

Krystian Koprowski, Key Account Manager, Raben Transport, oddział Ruda Śląska ocenia sytuację w przewozach całosamochodowych jako nieprzewidywalną. – Sporo firm transportowych zaprzestało lub zawiesiło działalność, spodziewamy się pogłębiającej dysproporcji nadpodaży ładunków transportowych względem dostępnych zasobów, co może przekładać się na wzrost kosztów usług transportowych – uważa Koprowski.

Zieliński przyznaje, że ograniczenia wynikające z lockdown’ów powodują, że firma każdą przesyłkę musi najpierw dokładnie sprawdzić, zanim wyśle na finalną dostawę. – Wysyłamy tylko przesyłki potwierdzone przez odbiorcę, te w stosunku do których mamy pewność, że zostaną odebrane przez adresata w wyznaczonym miejscu i czasie – zaznacza przedstawiciel Raben Logistics Polska.

Czytaj więcej w: Przewoźnicy nie zwalniają. Rejestracje na wysokim poziomie

Członek zarządu Magtrans Piotr Magdziak przypomina, że miesiące pandemiczne (kwiecień, maj) przysporzyły kłopotów. – Niektóre firmy na ten okres zatrzymały pojazdy, inne kontynuowały, mimo, że frachty były poniżej kosztów. W całym roku liczbę zleceń mamy większą niż 2019, ponieważ pozyskaliśmy dużo podwykonawców, którzy zostali „odrzuceni” w czasie pierwszego lockdownu przez swoich zleceniodawców – a nawet zostawieni bez zapłaty za wykonane usługi. Zapewniliśmy im szybkie płatności, wsparliśmy w trudnej chwili i są z nami do dziś – podkreśla Magdziak.