Reklama

Ciuchy z drugiej ręki z automatu (paczkowego)

Platformy zajmujące się sprzedażą używanych ciuchów uważają, że dostawa poza domem powinna kosztować 1 euro.

Publikacja: 26.01.2026 12:35

Ciuchy z drugiej ręki z automatu (paczkowego)

Foto: Adobe Stock

Platformy sprzedaży ubrań z drugiej ręki jak Vinted, Depop, ThredUp czy Vestiaire Collective stają się zauważalnym graczem na rynku kurierskim, który w minionym roku obsłużył ok. 20 mld przesyłek. Tylko przez sieć Vinted przewinęło się w 2025 roku niemal 800 milionów paczek, gdy w 2021 roku było ich 100 mln. 

Choć interes rozwija się niesłychanie szybko, wyzwaniem pozostaje logistyka. – Platformy modowe z drugiej ręki mają ten sam problem strukturalny... bardzo niskie ceny jednostkowe połączone z bardzo wysoką wrażliwością logistyczną – zauważa prezes firmy doradczej Last Mile Experts Marek Różycki. 

Tylko euro za przesyłkę

Szef Vinted Go Vytautas Atkočaitis zaznacza, że potrzebne są bardzo niskie koszty, ale nie tylko wysyłki. – Całe doświadczenie musi być przemyślane w sposób opłacalny, zaczynając od wystawienia do sprzedaży. Jeśli chodzi o koszty wysyłki, uważam, że w większości Europy Zachodniej może ona kosztować 1 euro krajowo, a 2 euro międzynarodowo – wymienia Atkočaitis. 

Czytaj więcej

Kto zarobi na długich zestawach?

Francesco Trbuni z Bloq.it przyznaje, że prawdopodobnie dostawa poza domem powinna kosztować 1 euro, a dzięki dużej efektywności i prostocie można to osiągnąć, ale tak niski poziom kosztów nie jest dostępny dla każdego. 

Reklama
Reklama

Szczególne miejsce zajmuje dostawa poza domem. – Dlatego właśnie OOH (dostawa poza domem) nie jest opcjonalna, lecz ma fundamentalne znaczenie. Platformy re-commerce, które głęboko integrują sieci OOH, są nie tylko bardziej ekologiczne, ale także strukturalnie bardziej rentowne, bardziej skalowalne i bardziej odporne na presję inflacyjną na koszty transportu – stwierdza Różycki. 

Studium Bloq.it opisuje Vinted Go jako firmę, która przy pomocy 40 partnerów-operatorów zbudowała sieć ponad 200 tys. punktów PUDO w całej Europie. Są to głównie punkty sklepowe, bowiem automatów paczkowych jest zdecydowanie mniej, a liderem jest InPost mający 61 tys. maszyn. 

Własne automaty instaluje też Vinted, spółka wykupiła działającą w Beneluksie sieć Homerr, którą w marcu 2025 przemalowała w barwy Vinted Go. W maju 2025 roku Vinted Go publicznie ogłosiła, że ma ponad 10 tys. maszyn paczkowych we Francji, Belgii i Holandii, a w dalszej kolejności w Hiszpanii i Portugalii. Vinted Go we współpracy z Bloq.it postawi w najbliższych dwóch latach 4 tys. automatów. 

Duże marże

Spółka Vinted może pozwolić sobie na inwestycje w logistykę, ponieważ odnotowała 813,4 mln euro przychodów za rok 2024, co stanowi wzrost o 36 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. W 2025 roku firma prognozuje przekroczenie 1 mld euro przychodów i solidny zysk netto. 

Czytaj więcej

Gdańskie kontenerowe rekordy

Różycki przekonuje, że w przeciwieństwie do innych obszarów e-commerce, re-commerce nie może prosperować bez kanału o dużej przepustowości i niskich kosztach, takiego jak OOH. – OOH, a w szczególności automaty paczkowe (gdy są obsługiwane efektywnie), zapewniają wyniki operacyjne i finansowe, których nie da się osiągnąć żadną inną metodą – podkreśla prezes LME. Daje przykład chińskiej sieci maszyn paczkowych Hivebox, która choć największa na świecie, nie może osiągnąć wyników finansowych nawet zbliżonych do InPost. Polska marka miała w trzecim kwartale 2025 roku 49,2-proc. marży EBITDA, przy obrocie ponad 1,7 mld zł. 

Reklama
Reklama
Produkty i Usługi
Internetowy handel pomógł Pocztexowi
Produkty i Usługi
InPost umacnia się w przesyłkach międzynarodowych
Produkty i Usługi
Przyspiesza konsolidacja kurierów
Produkty i Usługi
Poczta Polska nie idzie śladami poczty duńskiej
Produkty i Usługi
Rośnie trudny biznes, czyli dostawy gabarytów
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama