Grupa InPost oraz Packeta Group podpisały porozumienie, na mocy którego polskie sklepy e-commerce będą mogły wysyłać przesyłki z wykorzystaniem wiodącej na rynku sieci automatów paczkowych Z-BOX, punktów odbioru oraz usługi dostawy kurierskiej do domu Packety w Czechach i Słowacji. Sklepy będą korzystać z tej samej integracji API, którą znają z dotychczasowej współpracy z InPost International.

Dostawy będą odbywać się w standardzie D+2. W Pradze, Brnie i Ostrawie dostępne są również dostawy w soboty. – Współpraca z Packeta Group to naturalny kolejny krok w budowaniu InPost International jako sieci, która pozwala polskim e-sprzedawcom docierać do klientów w całej Europie bez barier technologicznych i logistycznych. Dzięki jednej integracji API otwieramy przed naszymi klientami dwa rynki, na których konsumenci przyzwyczaili się już do wygodnych dostaw Out-of-Home – to dla nich duża szansa na wzrost sprzedaży za granicą —zapewnia założyciel i CEO Grupy InPost Rafał Brzoska.

Czytaj więcej

Logistyka kontraktowa rośnie, a klienci chcą elastyczności

Sieć Packeta to ponad 14 000 punktów odbioru łącznie w obu krajach i najwyższy NPS wśród przewoźników (70 w Czechach, 68 na Słowacji – 2025 rok) – Czesi i Słowacy najczęściej wybierają właśnie tę sieć do odbioru swoich zakupów internetowych. To ważne wsparcie dla polskich sprzedawców, bo rynek e-commerce w Czechach i na Słowacji rośnie w tempie ok. 4-6% rocznie, a online kupuje już 84% Czechów i 79% Słowaków. W 2025 roku wartość rynku e-handlu w Czechach osiągnęła 206 mld koron, na Słowacji 2,16 mld euro, wynika z danych Eurostat. 

Oczekiwany ruch

Prezes Last Mile Experts Marek Różycki uważa, że umowa między obu operatorami to naturalny ruch. – InPost jest niekwestionowanym liderem rynku OOH w Polsce, podobnie jak Packeta w Czechach i na Słowacji. Obaj gracze mają więc bardzo silne pozycje na swoich macierzystych rynkach, a ich współpraca przynosi oczywiste korzyści obu stronom.

Od dawna powtarzam, że paneuropejskie sieci dostaw OOH będą powstawać nie tylko poprzez przejęcia i inwestycje we własną infrastrukturę, ale również poprzez strategiczne partnerstwa pomiędzy silnymi operatorami krajowymi i regionalnymi. To właśnie może być jeden z najważniejszych modeli rozwoju europejskiego rynku OOH – podkreśla Różycki.

Wskazuje, że nie trzeba przecież posiadać wszystkich automatów lub punktów PUDO, żeby oferować klientom dostęp do ogólnoeuropejskiej sieci. – Znacznie ważniejsze są interoperacyjność, wspólne standardy, integracja technologiczna i możliwość kierowania odpowiednich wolumenów do poszczególnych sieci – opisuje prezes Last Mile Experts.

Czytaj więcej

Logistyka inwestuje duże pieniądze w bliźniaki cyfrowe

Podkreśla, że korzyści są oczywiste. – InPost zyskuje dostęp do doskonale rozwiniętej infrastruktury Packety, a Packeta dodatkowe wolumeny, bez konieczności kosztownej ekspansji każdego z partnerów na rynek drugiego – zaznacza Różycki. - Moim zdaniem przyszłość europejskiego rynku OOH nie sprowadza się do pytania, kto będzie właścicielem największej liczby automatów, ale kto zbuduje największą, najbardziej dostępną i efektywną sieć. I właśnie takie partnerstwa mogą być kluczem do sukcesu – ocenia prezes LME.

Wiceprezes LME Mirek Gral podkreśla, że umowa wpisuje się w strategię rozwoju obydwu firm. – Zmalał wolumen przesyłek z Chin, co niewątpliwie przyczyniło się do poszukiwania „nowego wolumenu” zarówno w Packecie jak i InPost. Co więcej spadki wolumenu z Chin mogą się jeszcze pogłębiać, jeżeli w życie wejdą kolejne przepisy nakładając dodatkową „opłatę handlingową” w wysokości 2 euro, o której ostatnio słyszymy coraz częściej – wskazuje Gral.

Packeta, w Czechach funkcjonująca pod brandem Zásilkovna, jest partnerem logistycznym dla biznesów e-commerce, ułatwiającym sprzedaż krajową i międzynarodową. Firma posiada własną sieć w Czechach, Słowacji, Węgrzech i Rumunii oraz współpracuje z ponad 60 lokalnymi przewoźnikami, obsługując łącznie 33 rynki. Specjalizuje się w dostawach Out-of-Home – do punktów odbioru i automatów paczkowych. W 2025 roku Packeta Group dostarczyła 184 mln przesyłek, a z jej sieci korzystało 62 000 e-sklepów. Packeta odpowiada za niemal połowę całkowitej liczby skrytek w automatach paczkowych w Czechach oraz na Słowacji, co czyni jej sieć największą na tych rynkach. 

Ciekawe perspektywy

Właścicielem Grupy Packeta (właściciela czeskiej marki Zásilkovna oraz spółki Packeta Poland) jest konsorcjum inwestycyjne składające się z CVC Capital Partners oraz EMMA Capital (należącej do Jiříego Šmejca). 

Jiří Šmejc posiada bardzo silną pozycję w branży KEP (Kurier, Express, Parcel) oraz logistyce e-commerce. Kontroluje te aktywa dwutorowo: poprzez swoją prywatną grupę inwestycyjną EMMA Capital oraz jako dyrektor generalny (CEO) czeskiego giganta PPF Group, w którym posiada opcje na udziały. 

Jiří Šmejc od 2022 roku stoi na czele grupy PPF (zarządzającej aktywami o wartości ok. 40 mld euro). Pod jego kierownictwem PPF dokonała strategicznego zwrotu na rynki zachodnie, inwestując potężne środki w sektor KEP. 

Czytaj więcej

W przyszłym roku rząd podniesie koszty transportu drogowego

Dzięki powiązaniom z Packetą, BoxNow, Mailstep oraz InPostem, miliarder jest jedną z najważniejszych osób kształtujących rynek dostaw e-commerce i automatów paczkowych w Europie Środkowo-Wschodniej i Południowej.

Różycki zastanawia się, czy umowa może być pierwszym krokiem do dalszej integracji także na innych polach. – Partnerstwa operacyjne mogą być pierwszym krokiem do znacznie głębszej współpracy, wspólnych inwestycji, a w przyszłości nawet powiązań kapitałowych. Nie twierdzę, że taki scenariusz jest już planowany, ale biznesowo miałby sens – zastrzega Różycki. 

Nie jest to jedyne pytanie. – Jak tego typu współpraca będzie przebiegać po planowanej w niedługim czasie zmianie struktury właścicielskiej InPost, w szczególności ewentualnego wpływu FedEx na kolejne partnerstwa? – pyta retorycznie Gral.