Reklama

Narodowy przewoźnik towarowy z potężną stratą

Zarząd ocenia, że restrukturyzacja PKP Cargo zajmie lata. Pytanie, czy konkurencja da spółce tyle czasu.
Narodowy przewoźnik towarowy z potężną stratą

Foto: materiały prasowe PKP Cargo

W 2024 roku strata netto Grupy PKP Cargo wyniosła 2,41 mld zł. Wpłynęły na to przede wszystkim odpisy z tytułu utraty wartości, które w 2024 roku łącznie wyniosły 2,1 mld zł. W 2024 roku przychody ze sprzedaży Grupy sięgnęły 4,46 mld zł i były o 18,8 proc. mniejsze rok do roku. EBITDA spadła z 1,08 mld zł w roku 2023 do blisko 300 mln zł w roku ubiegłym. 

Zarząd Grupy PKP Cargo tłumaczy, że na wyniki poprzedniego roku znacząco wpłynęły przeskalowane zasoby i koszty stałe. – Spółka nie była dostosowana organizacyjnie, a także pod względem posiadanego zaplecza technicznego do realizowanych usług. Długoletnie zorientowanie spółki na schyłkowe przewozy węgla skutkuje posiadaniem nieodpowiedniego i niedopasowanego taboru, który nie odpowiada na potrzeby klientów. Dla przykładu około 75% całego taboru stanowią wagony do przewozu węgla, przy jedynie 30% pracy przewozowej przez nie realizowanej. Stąd uzasadnione były tak duże odpisy utraty wartości taboru i wdrożenie procesu naprawy Spółki – wyjaśnia członek zarządu ds. finansowych PKP Cargo w restrukturyzacji Michał Łotoszyński. 

Czytaj więcej

Blokady pociągów przez „Zielonych” kosztują 150 tys. euro za godzinę

Od lipca 2024 roku PKP Cargo jest w restrukturyzacji, spółka optymalizuje zatrudnienie, zakończyła część umów dzierżawy zbędnych dla prowadzonej działalności, sprzedaje części składników majątku, ogranicza inwestycje i dostosowuje je do potrzeb przewozowych, reorganizuje struktury organizacyjne spółki. Szczegóły przedstawi w czerwcu, gdy złoży w odpowiednim sądzie plan restrukturyzacji. Na ten dokument czeka także audytor Spółki, który z powodu jego braku odstąpił od wydania opinii za 2024 rok. – Restrukturyzacja będzie długofalowa i potrwa kilka lat, ale wierzymy, że pozwoli nam ona stworzyć silną i rentowną Spółkę – zastrzega prezes PKP Cargo w restrukturyzacji Agnieszka Wasilewska-Semail. 

Przypomina, że skupienie się na sektorze węglowym w 2022 roku spowodowało utratę udziałów rynkowych w perspektywicznych segmentach rynku. – Pracujemy także nad pozyskiwaniem nowych klientów (tylko w ostatnich miesiącach pozyskaliśmy czterdziestu nowych) oraz budowie nowych korytarzy przewozowych szczególnie we współpracy z zagranicznymi spółkami z Grupy PKP Cargo – dodaje Wasilewska-Semail

Reklama
Reklama

Na koniec 20024 roku grupa zatrudniała 14,7 tys. osób, dysponowała 52 tys. wagonów i 1562 lokomotywami. Po lutym br. udział PKP Cargo w pracy przewozowej wyniósł 26,11 proc., gdy w 2024 roku udział PKP Cargo w pracy przewozowej ogółem stanowił 27,79 proc., wynika z danych Urzędu Transportu Kolejowego. Spółka wykonała pracę przewozową na poziomie 16,2 mld tonokilometrów, wobec 20,64 mld tonokilometrów w 2023 roku (spadek o 21,5 proc.).

Czytaj więcej

Branża leasingowa notuje rosnący popyt na ciężarówki

Pociągi PKP Cargo wykonały 26,8 mln pociągokilometrów (30,8 mln w 2023 roku), co stanowi udział w ogóle pracy eksploatacyjnej na poziomie 32,64 proc. (36,48 proc. w 2023 r.), podlicza UTK. Udział w wykonanej pracy eksploatacyjnej jest o blisko 5 pp. większy od udziału w pracy przewozowej, co pokazuje niższą od konkurencji efektywność przewoźnika – musi on wykonać więcej przejazdów pociągów na jednostkę wykonanej pracy. 

Szynowy
PKP Cargo chce polubownie wynegocjować odszkodowanie za decyzje węglową
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Szynowy
Kto dostarczy wojskowy tabor dla PKP Cargo?
Szynowy
Kolejowe inwestycje ożywiają setki gałęzi polskiego przemysłu
Szynowy
Ostatnia szansa przed Sławkowem
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama