Pierwsze OBU certyfikowane w nowym systemie myta

Fot. ViaToll

KAS dopuścił do systemu e-Toll dwa urządzenia pokładowe, na certyfikację czeka EETS.

Krajowa Administracja Skarbowa dopuściła do systemu e-Toll dwóch operatorów urządzeń pokładowych (znanych pod angielskim skrótem OBU). Są to Geobox przygotowany przez firmę Łukasza Szlagora z Kluczborka oraz Tekom Technologia z Radomia.

EETS w certyfikacji

KAS informuje, że certyfikowani są kolejni dostawcy, w tym EETS (Europejski Elektroniczny System Poboru Myta). Jest to uniwersalne urządzenie do poboru opłat, mające dopuszczenie w wielu państwach UE. Z tego systemu z opóźnioną płatnością korzystają z przewoźnicy międzynarodowi. W okresie rozliczeniowym otrzymują jedną fakturę ze wszystkich krajów, w jakich działa EETS.

EETS transferuje plik zliczający transakcje do KAS, przekazujący zestawienie przejazdów tylko po odcinkach płatnych dróg. Natomiast Zewnętrzny System Geolokalizacji (ZSL) udostępnia KAS API, przez które urząd ma wgląd cały czas w lokalizację pojazdu, bez względu na to czy pojazd korzysta z dróg płatnych czy nie. Takie urządzenie jest przydatne dla systemu SENT.

Czytaj więcej w: W Europie wielka afera z wyłudzeniami towaru

Urządzenia pokładowe EETS (jest dwóch głównych producentów) oferują operatorzy kart paliwowych. Są oni najbardziej wyspecjalizowanymi pośrednikami rozliczeń myta w Europie. Dla DKV, największego niezależnego emitenta kart w Europie, płatności z tytułu opłat drogowych stanowią połowę wszystkich transakcji. Zatem jeśli w jakimś kraju wdrażany jest nowy system opłat drogowych, operatorzy kart paliwowych, wraz ze „swoimi” boxami, są podstawową grupą partnerów takich systemów.

Czytaj więcej w: Kryzys Sueski pchnął ceny transportu w górę

Procedury certyfikacyjne systemu e-Toll/KAS dla operatorów urządzeń EETS są nieporównywalnie bardziej skomplikowane, niż dla boxów wypuszczanych tylko na lokalny rynek. W efekcie proces ten może nie zostać zamknięty do końca czerwca. Nowy system, nazwany e-Toll musi ustawowo ruszyć 1 lipca. KAS zapewnia, że dołoży wszelkich starań, aby EETS był jak najszybciej dopuszczony do użytkowania.

Aplikacja na smartfona

Przewoźnicy obawiają się, czy nie będą zdani na obsługę przez aplikację mobilną KAS. Jeśli z powodu np. obciążenia sieci, e-portal KAS przestanie nagle działać (awaria może się zdarzyć w nowym systemie), ruch na drogach może zostać całkowicie zablokowany.

Wskazują, że istnieje duże ryzyko naliczenia kary w wysokości 1500 zł za przejazd bez ważnej opłaty. Wadą jest umieszczenie przycisku „zakończ pobieranie opłaty” w aplikacji KAS tuż przy przycisku odbioru/kończenia połączeń telefonicznych. Do tego smartfon kierowcy może być używany do obsługi innych ważnych aplikacji związanych z transportem, np. telematycznych, których działanie może zakłócić właściwe naliczanie opłaty drogowej.

Najprawdopodobniej duże obciążenie kosztowe czeka zagranicznych przewoźników. Niewykluczone, że obsługa systemu KAS będzie dla nich droższa niż sama wysokość opłaty drogowej. W transporcie ciężkim znaczącą część użytkowników polskich dróg stanowią zagraniczni przewoźnicy. Będąc na polskich drogach poniosą opłaty za korzystanie z sieci GSM, w szczególności roaming, co jest konieczne do obsługi systemu KAS.

Czytaj więcej w: Czy czeka nas zawał systemu poboru opłat drogowych?

Na etapie przetargów koszty roamingu nie zostały ujęte jako koszty korzystania z nowego systemu myta w Polsce. W urządzeniach EETS koszt połączeń GSM nie obciąża przewoźnika. Opłata za korzystanie z DKV Box Europe wynosi 4,95 euro miesięcznie i zawiera w sobie koszt dzierżawy urządzenia oraz transmisji danych GSM na terenie całej Europy.

Ponadto kierowca musi posiadać smartfon wystarczający do obsługi aplikacji KAS. Jeśli go nie ma, wiąże się to z wydatkiem 3 tys. zł na pojazd. Alternatywnie, niektóre z urządzeń ZSL umożliwiają montaż karty SIM, jednak nadal to przewoźnik ponosi koszt transmisji danych.

Czytaj więcej w: Kręta droga do e-CMR

Także urządzenia ZSL (Zewnętrzny System Geolokalizacji) budzą mieszane uczucia wśród przewoźników. Ten sprzęt był najczęściej wpinany w listwę FMS pod maską pojazdu, zaś pudełka ZSL nie posiadają wyświetlacza, ponieważ ich jedynym zadaniem było przekazywanie sygnału położenia samochodu. Urządzenia ZSL nie mają interfejsu wygodnego dla użytkownika. Nie będą także nigdy dopuszczone do użytku w systemie EETS, nadają się zatem przede wszystkim dla przewoźników wykonujących transport krajowy.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Nieustająca rekrutacja

Branża logistyczna poszukuje rąk do pracy, cały czas podnosi płace i konkuruje o informatyków. ...

Prawosławne święta podniosły ceny przewozów samochodowych

Transport nie zwalnia na początku roku. Nadal w Europie brakuje ciężarówek. Pod koniec pierwszego ...

Transport szczepionek to najbardziej wymagająca operacja logistyczna w historii

Logistycy już są gotowi na transport milionów szczepionek na koronawirusa. Powiększyli magazyny i odtworzyli ...

Scania zredukuje 5 tys. etatów

Scania przewiduje skrócenie czasu pracy, a nawet globalne zwolnienia. Mamy za dużo o 5 ...

Rynek e-handlu eksplodował w USA

W 2020 roku handel internetowy zwiększył obroty w USA o 44 proc. Sprzedaż w ...