Zaledwie tydzień temu na Ukrainie było 800 polskich ciężarówek. Niemal wszystkie wróciły. Największym problemem był przejazd samochodami, których ukraińscy kierowcy nie mogli opuścić Ukrainy. Tamtejszy rząd zakazał wyjazdu mężczyznom w wieku do 60 lat. Region Podkarpacki Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych znalazł kierowców Ukraińskich, nie objętych zakazem wyjazdu z Ukrainy. – Inspekcja Transportu Drogowego zgodziła się, aby z powodu wojny ci starsi kierowcy nie musieli mieć na krótkim odcinku przejazdu przez granicę świadectwa kierowcy. Dzięki tej postawie przewoźnikom udało się odzyskać ludzi i tabor – podkreśla Tadeusz Furmanek z Regionu Podkarpackiego ZMPD.
Czytaj więcej
Granica z Ukrainą jest przejezdna, polskie służby wpuszczają obywateli Ukrainy nawet bez wiz.
Dodaje, że granica z Ukrainą jest nadal otwarta. – Przez przejścia jadą ciężarówki z towarami i pomocą humanitarną – informuje Furmanek.
Przewoźnicy chętniej uczestniczyliby w przewozach na Ukrainę, gdyby nie obawiali się w drodze powrotnej utknięcia przed terminalami po tamtej stronie granicy i rekwizycji taboru.
Ministerstwo Finansów przypomina, że wysyłka pomocy humanitarnej także podlega kontroli celnej. Powołało w każdej izbie administracji skarbowej koordynatora ds. pomocy humanitarnej. Resort zniósł podatek od darowizn, preferencja obowiązuje od 24 lutego do końca grudnia br.
Czytaj więcej
Spodziewany jest ubytek kierowców z Ukrainy, którzy wracają bronić ojczyzny.
ONZ szacuje, że w najbliższych trzech miesiącach będzie potrzeba 1,7 mld dol. na pomoc dla Ukrainy, w tym 1,1 mld dol. na pomoc dla 12 mln mieszkańców tego kraju, którzy nie wyjadą. Fala uchodźców może liczyć 4 mln osób. Od 24 lutego z objętej wojną Ukrainy uciekło blisko milion osób, w tym do Polski 0,6 mln.