W pierwszym kwartale b.r. InPost zwiększył doręczenia o 32 proc. do 359,2 mln przesyłek, notując 3,9 mld zł przychodów (wzrost o 31 proc.) oraz EBITDA 902 mln zł (mniejsze o 4 proc.). Już 53 proc. Przychodów pochodzi z działalności międzynarodowej. 

Czytaj więcej

PKP Cargo wychodzi na prostą

Właśnie ona wymaga nakładów, które wzrosły o 6 proc. do 360 mln zł. W ostatnich dwunastu miesiącach liczba paczkomatów w strefie euro powiększyła się o 7,3 tys. w Wielkiej Brytanii o 4,6 tys. a w Polsce o 3 tys. W ostatnim kwartale wzrosty to (odpowiednio): 1782 sztuki, 902 i 800. – Na wszystkich rynkach rozwijaliśmy się szybciej niż cały sektor e-commerce, zwiększając skalę naszej paneuropejskiej platformy logistyki poza domem i wygodę, jaką oferujemy konsumentom i sprzedawcom – podkreśla założyciel i prezes InPost Rafał Brzoska.

Mocne wyniki operacyjne

W Polsce InPost zwiększył dostawy o 8 proc. do 188,1 mln przesyłek, z czego 46,6 mln (o 50 proc. więcej niż rok wcześniej) kurierzy doręczyli do drzwi. Odbiory w paczkomatach zmalały o 1 proc., choć dwie trzecie populacji kraju ma taką maszynę w zasięgu siedmiu minut marszu. Grupa tłumaczy zmiany rosnącą liczbą przesyłek zagranicznych. InPost podkreśla, że liczba przesyłek od nadawców nie związanych z platformami sprzedażowymi powiększyła się o 13 proc. 

InPost podaje, zew Polsce 94 proc. kupujących odbiera przesyłki w paczkomatach, a 89 proc. nadaje za ich pośrednictwem. Aplikację InPost ma 17 mln użytkowników, a 14 mln należy do programu lojalnościowego InPost. 

W sieci Mondial Relay liczba obsłużonych przesyłek wzrosła o 28 proc. (do 94,2 mln), a za pośrednictwem paczkomatów o 48 proc. Aplikacja tej marki ma 9 mln użytkowników przy ocenie 4,4 na 5 punktów możliwych (w Polsce ocena sięga 4,9 pkt). 

Czytaj więcej

Wysokie koszty operacyjne odstraszają od inwestycji

W Wielkiej Brytanii Grupa InPost zwiększyła liczbę doręczeń trzykrotnie do 76,9 mln przesyłek, z czego liczba przesyłek w segmencie B2C wzrosła o 11,5 razy.  Liczba przesyłek obsługiwanych za pośrednictwem maszyn powiększyła się rok do roku o 53 proc. InPost ma największą na wyspach sieć automatów paczkowych, liczącą 14 623 maszyny (prawie 3-krotnei większa od drugiego na liście Amazona), a wszystkich punktów 18 672. Tygodniowo instaluje 70 maszyn, zaś w drugim kwartale zwiększy tempo do stu. Już w trzech największych miastach trzy czwarte populacji ma paczkomat w zasięgu 70-minutowego marszu. 

InPost zaznacza, że w badaniach satysfakcji użytkownika otrzymał 4,7 punktu, gdy następny na liście DPD 4,4 punktu, Evri 4,1 a DHL 4,0. W trzecim kwartale roku cała sieć InPost otrzyma jednolitą markę, czyli zniknie przejęty rok wcześniej Yodel. - Transformacja Yodel, którą wznowiliśmy w styczniu, już przekłada się na lepszą obsługę brytyjskich klientów — szybszą, bardziej niezawodną i coraz częściej realizowaną poza domem, choć wciąż wymagającą inwestycji – przyznaje Brzoska.

Walka o Europejki rynek

Duże inwestycje zmniejszyły o 4 proc. EBITDA do 902,2 mln zł, a zysk operacyjny EBIT zmniejszył się o 44,3 proc. do 290,6 mln zł. W rezultacie grupa zanotowała ujemne przepływy finansowe minus 409,9 mln zł, za sprawą działalności na rynkach międzynarodowych (minus 637,5 mln zł). 

Na 3862,4 mln zł przychodów złożyły się obroty w Polsce (1804,3 mln zł, poprawa o 9,2 proc.) w strefie euro (1110,4 mln zł), więcej o 27,5 proc. i w Wielkiej Brytanii (947,7 mln zł, przyrost o 120,9 proc.). 

Czytaj więcej

Pracownicy GITD protestują

Zysk EBITDA pojawił się w Polsce (849,4 mln zł), w strefie euro (149,9 mln zł), natomiast Wielka Brytania znów jest na minusie z uwagi na duże inwestycje (minus 48,9 mln zł). InPost ściga się z DHL i umacniającymi się na poszczególnych rynkach DHL oraz DPD. – Budujemy jedyną prawdziwie paneuropejską platformę logistyki out-of-home, a pierwszy kwartał potwierdza, że ​​nasza strategia przynosi efekty – podsumowuje Brzoska.