Grupa Kapitałowa PKP Cargo S.A. w restrukturyzacji wypracowała w 2025 roku dodatni wynik finansowy netto w wysokości 39,4 mln zł, a sama spółka wypracowała zysk netto na poziomie 73,7 mln zł. Rok wcześniej oba podmioty odnotowały stratę netto. 

W całym 2025 roku wynik na działalności operacyjnej (EBIT) wyniósł 173,3 mln zł dla grupy, a dla Spółki 260,8 mln zł, podczas gdy w analogicznym okresie 2024 roku EBIT kształtował się na poziomie minus 2 691,4 mln zł dla grupy i minus 2 582,8 mln zł dla spółki. 

Czytaj więcej

Wysokie koszty operacyjne odstraszają od inwestycji

Marża EBITDA wyniosła 10,6 proc. i może się poprawić. – Zakładamy w strategii do 2031 roku, że wzrośnie z obecnych 10 proc. – zapowiada członek zarządu ds. finansowych Michał Łotoszyński. 

Poprawa operacyjna

Poprawa wyników nie będzie jednak łatwa. Praca przewozowa wszystkich przewoźników kolejowych zmalała w ub.r. o 3,5 proc., gdy PKP Cargo zmniejszyło pracę o 7,45 proc., zatem nadal traci rynek. 

Spadki są skutkiem malejących przewozów węgla – zmniejszyły się one o 5,2 proc., węgiel stanowi 43,5 proc. przewożonej przez PKP Cargo masy. Przewozy kruszyw zmalały o 19,5 proc., a ich udział wyniósł 19,7 proc. Wzrosły przewozy metali i rud (o 17 proc.), co dało im do 8 proc. udziału. O 11,7 proc. wzrosły przewozy intermodalne. – Wyzwaniem dla nas jest utrzymanie silnej pozycji w przewozach masowych i rozwinięcie nowych segmentów rynku – przyznaje prezes PKP Cargo SA w restrukturyzacji Zbigniew Prus. 

Dobrym sygnałem jest malejące o 8 proc. zużycie energii, a więc w tempie spadku pracy przewozowej. Jednak nadal jest sporo do zrobienia, z danych Urzędu Transportu Kolejowego Wynika, że na koniec marca udział PKP Cargo w pracy przewozowej sięgnął 28,31, ale w eksploatacyjnej 29,84 proc. Oznacza to konieczność uruchomienia większej niż konkurencja liczby pociągów dla wykonania tej samej pracy przewozowej. 

Czytaj więcej

Pracownicy GITD protestują

Przewoźnik zapowiada poprawę sprawności operacyjnej. – Priorytetem dla nas jest poprawa efektywności drużyn trakcyjnych – podkreśla prezes grupy. Przypomina, że w długookresowej strategii zatwierdzona przez RN 28 kwietnia nacisk będzie położony na optymalizację procesów i kosztów w grupie, centralizację i usprawnienie przewozów oraz na rozwój usług dodatkowych w terminalach i bocznicach (magazynowanie, manewry i kompleksowa usługa logistyczna). Zarząd liczy także na wzrost przewozów kolejowych. 

Pieniądze na spłatę czy na rozwój?

Przychody grupy z tytułu umów z klientami wyniosły w 2025 roku 3875,9 mln zł, gdy koszty operacyjne sięgnęły 3701,7 mln zł i są mniejsze o 3 mld zł w stosunku do poniesionych w 2024 roku. Grupa obcięła inwestycje o 28,1 proc. do 424,2 mln zł i przekonuje, że nie są to nadmierne wydatki. – Musieliśmy powrócić do napraw taboru i pracujemy w normalnym cyklu naprawczo-inwestycyjnym, co pozwala zaspokoić potrzeby przewozowe. Staramy się ograniczać nakłady inwestycyjne, chcemy mieć nowy tabor, ale ograniczamy się do wynajmu w formule „płacisz jak jedziesz”. Patrzymy, jak zachowuje się rynek, a jego potrzeby są dla nas kluczowe – podkreśla Łotoszyński. 

Spółka ścięła koszty, zmniejszyła zatrudnienie o blisko 1,8 tys. osób do niemal 13 tys. i przedstawi im nowy Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy. 

Z kolei wierzycielom przedstawi do 22 maja projekt propozycji układowych Radzie Wierzycieli (sąd dał termin do 30 czerwca na złożenie propozycji układowych). Do końca roku ma nastąpić zawarcie układu z wierzycielami. 

Czytaj więcej

Niemiecka gospodarka nie pociągnie transportu

Nie ma jednak jednomyślności, wierzyciele chcą pieniędzy ze sprzedaży niepotrzebnych aktywów oraz z odszkodowania za decyzję węglową. – To wynika z chęci szybszego zaspokojenia wierzycieli, a my uważamy, że należy pieniądze przeznaczyć na rozwój spółki, a z niego spłacić wierzycieli – tłumaczy Łotoszyński.